środa, 22 listopada 2017

Relacja - Warsztaty makijażu z marką Lorigine ( odważ się być piękna )- 12.11.2017 Kraków

Witajcie Słoneczka!
W Niedzielę 12 Listopada miałam okazję być jedną z 11 uczestniczek w Warsztatach Makijażu z marką Lorigine Minerals. To co bardzo mi się spodobało to takie ciepłe i przyjacielskie powitanie od strony przedstawicielek marki Lorigine i Emerald Project. Kiedy wszystkie dziewczyny już dotarły, zajęłyśmy swoje miejsca i nastąpiło rozpoczęcie naszego spotkania. Początek spotkania otworzyła Ewa - PR Lorigine, która oczywiście jeszcze raz nas wszystkie sympatycznie przywitała, dzięki czemu atmosfera zrobiła się jeszcze przyjemniejsza. Ewa przedstawiła nam plan działania naszych warsztatów, a następnie  przeszłyśmy do wykładów przeprowadzonych przez Dominikę Koryciorz - Dyrektor Artystyczną Lorigine.

poniedziałek, 20 listopada 2017

Marion ( z aktywnym węglęm ) Detox - czarna maska, plastry na nos, peeling do twarzy, żel micelarny

Witajcie Kochani!
Dziś przychodzę do was z całą serią Detox od Marion do pielęgnacji skóry zawierającą aktywny węgiel. Bardzo lubię produkty z dodatkiem węgla, sama często dodaję go nie tylko do swoich kosmetyków ale również do wszelkiego rodzaju maseczek jeśli zależy mi na mocniejszym oczyszczaniu. W dzisiejszym wpisie mam dla was aż 5 produktów z czego niektóre z nich służą mi do tej pory, a inne były tylko jednorazowego użytku. O czym mowa? O dwóch maseczkach, plasterku na nos, peelingu oraz żelu do mycia twarzy. Wiecie że markę lubię, choć wiem że są w gronie moich czytelniczek takie osoby które nie do końca lubią się z ich kosmetykami. Natomiast ja zawsze byłam tego zdania że po jednym czy dwóch nie udanych spotkaniach z daną firmą nie należy jej skreślać, tylko dać szanse. Mnie osobiście jeśli chodzi o samą firmę Marion tylko raz coś zawiodło ale było to dawno temu i nie był to kosmetyk przeznaczony do pielęgnacji skóry.

sobota, 18 listopada 2017

Krem do twarzy na dzień i na noc Argan&Goats ( The Secret Soap Store )

Cześć Perełki!
Kiedy opisywałam wam ostatnio produkt The Secret Soap Store wspomniałam wam że całkiem sporo tych produktów u mnie będzie i faktycznie, jest to już 6 kosmetyk od nich który wam opisuje i z pewnością nie jest to ostatni. Parę z was mnie pytało w wiadomości prywatnej czy podjęłam z marką współpracę i odpowiedz brzmi nie! Nie podjęłam z nimi współpracy, a każdy produkt który opisałam kupiłam na własną rękę. Wiem że nie są to tanie produkty ale jakoś tak wyszło że testując pierwszy ich kosmetyk dosłownie przepadłam, w szczególności w przypadku mleczek do kąpieli... bo w sumie ich zużyłam najwięcej i chyba miałam każdy możliwy wariant zapachowy. Dziś mam dla was recenzję kremu do twarzy z olejkiem Arganowym i kozim mlekiem. Takiego kremu z taką kompozycją jeszcze nigdy nie miałam, a ponieważ bardzo lubię właściwości olejek argonowy to stwierdziłam że spróbuję.

czwartek, 16 listopada 2017

Scrub solny- Trawa cytrynowa ( Daw Thale )

Cześć Pyszczki!
Nie będę się powtarzać... Kocham peelingi, tak jestem uzależniona od ich używania. Gdybym miała wziąć na bezludną wyspę jeden ulubiony kosmetyk, z pewnością byłby to peeling. Chyba że ta bezludna wyspa miała by plaże obsypaną złocistym piaskiem to bym mogła go sobie robić sama. Dziś przychodzę do was z drugim produktem od Daw Thale, tym razem jest to solny peeling z olejkiem eterycznym z trawy cytrynowej. Co mnie skusiło do wybrania akurat tej wersji, a nie innej? W sumie sama tak naprawdę nie wiem. Peelingów była cała masa i szczerze mówiąc miałam naprawdę problem z wyborem tego jednego konkretnego. Oczywiście mogłam kupić więcej, tym bardziej że na targach były znacznie bardziej atrakcyjne ceny, ale już na innych stoiskach nieco przeholowałam i mimo ogromnej pokusy.. Kupiłam jeden, choć nie ukrywam że troszkę żałuję że nie dokupiłam sobie jeszcze wersji kremowej.

wtorek, 14 listopada 2017

Biolove - Body mousse raspberry ( malinowy mus do ciała )

Cześć Skarby!
Jeszcze we wrześniu miałam tą przyjemność spotkać się Anetą z Bloga Cosmeti Cosmos, było to jedno z takich spotkań na które czekałam z niecierpliwością! Tym bardziej że dzieli nas ogromna ilość km. Ponieważ Anetka akurat była w Krakowie to nie mogłyśmy nie wykorzystać okazji aby się nie spotkać, chociaż na chwilę. Spędziłam cudownie czas i mam nadzieję że jeszcze będziemy miały okazję się spotkać, może tym razem w Warszawie? Z Anetą zrobiłyśmy sobie paczuszki kosmetyczne, można powiedzieć że taką wymijankę, po cichu liczę na to że kosmetyki które ja jej dałam doskonale się u niej sprawdzą, przynajmniej mam taką nadzieję. Marka Biolove od dawna mnie kusi, natomiast ja niestety stacjonarnie nie mam do niej dostępu. Na ich musy od dawna zacierałam łapki i oczywiście dostałam dwa! Dziś opiszę wam wersję malinową, a kolejnym razem wersję z mango. Oba smarowidła już dawno zużyłam, ale nie będę was okłamywać... nie żałowałam sobie :]

niedziela, 12 listopada 2017

Gosh - Catchy Eyes, Provocateur Tusz do rzęs "Kocie oczy"

Witajcie Kochani!
Jeszcze w lipcu pokazywałam wam co dostałam w ramach prezentu imieninowego od szefostwa. Jednym z nich był tusz do rzęs marki Gosh. Przyznam szczerze że wcześniej markę znałam jedynie z blogów, natomiast sama nigdy wcześniej nic nie miałam. Nie ukrywam że ich kolorówka od dawna mnie kusiła, ale jakoś nigdy wcześniej nie miałam okazji aby coś kupić. Tusz testowałam od końcówki lipca i myślę że minęło naprawdę sporo czasu aby wypowiedzieć się o nim nieco szerzej. Niestety nie pokażę wam efektów jakie daje na rzęsach ponieważ na samym początku zrobiłam zdjęcia tylko samego produktu, a później zwyczajnie nie miałam kiedy tego zrobić. Rano o 4 jest za wcześnie kiedy wykonuję makijaż a wieczorami jak wracam z pracy i jestem w domu dopiero ok 19 to po 15 godzinach na oczach efekt nie jest już taki sam. Musiałabym go zmywać i nakładać ponownie, a że obecne światło też nie jest jakieś rewelacyjne to zwyczajnie w świecie sobie odpuściłam.

piątek, 10 listopada 2017

Thirteen masks in thirteen days - ( 13 maseczek w 13 dni )

Witajcie Kochani!
Dziś przychodzę do was z recenzją 13 maseczek ( prawie 13 bo znajdzie się tutaj również peeling i płatki pod oczy ). Stwierdziłam że zrobię taki zbiorczy wpis bo może akurat któraś z nich was bardziej zaciekawi? Maseczkami zostałam obdarowana przez Monikę - Mama z różową torebką i przez Dominikę - Czerwona filiżanka. Od obu dziewczyn dostałam świetne przesyłki w których znalazło się sporo dobroci. Za co wam naprawdę z całego serducha dziękuję :*
Ten wpis nie powstał w jeden dzień... ponieważ po użyciu każdej z masek, pisałam swoje relacje na świeżo i na bieżąco aby czasem o niczym nie zapomnieć. Dlatego zapraszam was do czytania! Mam nadzieję że choć część z was znajdzie tutaj coś dla siebie, musicie jedynie pamiętać że są to moje wrażenia i odczucia na temat poszczególnej maseczki, a każda skóra jest inna i to co się sprawdziło u mnie niekoniecznie musi u was i odwrotnie.

środa, 8 listopada 2017

Marion - Chusteczki odświeżające, chusteczki do demakijażu i chusteczki z płynem antybakteryjnym do rąk

Witajcie Miśki!
W dzisiejszym wpisie mam dla was zestaw chusteczek od Marion. Fajne i niewielkie opakowania idealne do torebki i codziennego używania. Zazwyczaj noszę duże opakowania ale nie ukrywam że nie jest to zbytnio wygodne, a takie mniejsze wersje są jak najbardziej na + choćby z tego względu że zajmują malutko miejsca i są zdecydowanie lżejsze. Ogólnie bardzo lubię takie chusteczki i u mnie schodzą w sporych ilościach. Są bardzo przydatne bo jak jesteśmy w trasie, a potrzebujemy się nieco odświeżyć lub zwyczajnie przemyć dłonie to jest to idealne wybawcie jeśli akurat w danym momencie nie mamy dostępu do bieżącej wody.

poniedziałek, 6 listopada 2017

Rapan beauty - Pure of Nature intensive care ( każdy rodzaj skóry ), Power of Nature Żółta Glinka + Śluz ślimaka (skóra tłusta i mieszana), Power of Nature Niebieska Glinka + Smocza krew ( skóra sucha i mieszana )

Witajcie Kochani!
Jak pamiętacie 30 września w Krakowie odbywały się Ekotyki - targi naturalnych kosmetyków. Dziś mam dla was kolejne produkty które udało mi się na nich upolować. Tym razem będą to trzy maseczki do twarzy od Rapan Beauty. Maseczkę Rapan beauty Pure of Nature kupiłam sama, natomiast dwie mniejsze "Power of Nature" z niebieską i żółtą glinką dostałam do przetestowania. Samą markę wcześniej znałam, ale tylko i wyłącznie z blogów. Czytałam kilka recenzji dotyczących tych maseczek, kusiły mnie od jakiegoś czasu i byłam ciekawa jak się sprawdzą u mnie. Bardzo podobało mi się to jak było przygotowane stoisko.Na stoisku miałam przyjemność poznania Pana Witolda, przesympatyczny, bardzo życzliwy i ciepły człowiek. Na wszystkie moje pytania dotyczące ich kosmetyków odpowiadał rzeczowo, powiedział nawet że w razie jakiejkolwiek wątpliwości i innych pytań dotyczących maseczek mogę się śmiało zgłosić i chętnie mi odpowie. Takie rzeczy bardzo się docenia bo widać że dbają o swój wizerunek i klienta. To było moje drugie stoisko na którym spędziłam również sporo czasu, natomiast to była kwestia tego że naprawdę przyjemnie mi się rozmawiało. Uwielbiam takich ludzi po których widać że mają nie tylko wiedzę ale również pasję, którą się dzielą z innymi.

niedziela, 5 listopada 2017

Marion - Peeling do skóry głowy, maska do włosów blond i brąz

Witajcie Słoneczka!
Dziś mam dla was trzy produkty Marion do pielęgnacji włosów. Aktywny peeling do włosów i skóry głowy z węglem i pestkami moreli i dwie maski do włosów farbowanych w kolorze brązu i blondu. Dwa pierwsze produkty przetestowałam ja, natomiast maskę do włosów blond testowała moja mama. Jak wiecie nie raz wam pisałam że markę Marion bardzo lubię i większość ich produktów całkiem nieźle u mnie wypada, a jak było tym razem?

piątek, 3 listopada 2017

Spa body scrub nutrition/hydration with composition of oils and she butter (peeling odżywienie/ nawilżenie z olejkami i masłem shea) The Secret Soap Store

Witajcie Pysie!
Dziś przychodzę do was z recenzją peelingu od The Secret Soap Store. Jako peelingowa maniaczka nie mogłam przejść obojętnie wobec niego. Jeśli chodzi o markę to dopiero ich poznaję ale jeszcze nie jeden produkt będę miała wam do pokazania. Będzie ich nawet całkiem sporo. Pewnie wiele z was zaskoczy to że tak dużo peelingów zużywam, ale taka jest prawda. Tak naprawdę lubię chyba wszystkie, zarówno mocne jak i te o słabszej mocy zdzierania. Kawowe, solne i cukrowe, bardzo często sięgam też po takie które wykazują właściwości myjące. Za co tak naprawdę lubię peelingi? Za to że bardzo fajnie pielęgnują i wygładzają ciało, za to że w domowym zaciszu możemy sobie zrobić takie małe spa. Oczywiście w tej kategorii również trafiają się buble, natomiast na moje szczęście bardzo rzadko. Po ten peeling sięgałam ponieważ stwierdziłam że będzie miał bardzo fajne właściwości pielęgnacyjne.

środa, 1 listopada 2017

Maseczki fit&fresh - Marion - Szpinak&Pietruszka, Marchewka&Kurkuma, Dynia&Imbir

Witajcie Pysie!
Marka Marion ostatnio nas zasypuje swoimi nowościami na rynku, tym razem ma dla was recenzję kolejnych maseczek z serii fit&fresh, nie wiem czy pamiętacie ale z początkiem lipca opisywałam wam już inne ich wersje, a gdybyście byli ciekawi to link do recenzji znajduje się TUTAJ. Doskonale wiecie że uwielbiam maseczki i tak naprawdę bardzo rzadko się zdarza na wieczór jakieś nie użyła, mimo że nie dysponuję dużą ilością wolnego czasu to staram się raczej trzymać swoich "maseczkowych" zasad. Zazwyczaj maseczkę na twarzy mam podczas kąpieli, dzięki temu mam przyjemność i zaoszczędzam czas. Maseczki Marion fit&fresh mają to do siebie że można je stosować zamiast kremu na noc. Każda z maseczek wystarczyła mi na jedno użycie ale z racji tego że stosowałam je również na szyję i dekolt, zapewne gdybym była nieco bardziej oszczędna to miałabym każdą z nich na dwa użycia. Dlatego moja recenzja to będzie takie pierwsze wrażenie na ich temat i to jakie efekty możecie uzyskać po pierwszym zastosowaniu.

wtorek, 31 października 2017

Perfumy Vabun for Lady. No.1

Witajcie Słoneczka!
Dość niedawno opisywałam żele i męski zapach Vabun Sport, które testowali moi Panowie, jeśli jeszcze nie czytaliście to odsyłam was do recenzji ( TUTAJ ). Tym razem mam dla was damską wersję wody perfumowanej No1 które z kolei ja testowałam. Z pewnością już nie jeden raz wam się przewinęła recenzja na ich temat, a co ja o nich sądzę? Z pewnością nie będzie to zapach, który przydanie do gustu każdej Kobiecie. Jest mocny i wyrazisty, dla niektórych może być nawet za ostry. Nie będzie to wariant dla nastolatek, będzie odpowiedni dla zdecydowanych, dominujących i pewnych siebie Kobiet. Szczerze mówiąc po pierwszej aplikacji kiedy psiknęłam go na nadgarstek to nie do końca byłam przekonana, natomiast wiem że takie zapachy potrzebują czasu aby mogły się rozwinąć na skórze. Trzeba też być tego świadomym że na każdym zapach będzie się prezentować nieco inaczej. Ja sama się nie jeden raz o tym przekonałam, kiedy na kimś zapach bardzo mi się podobał i sama poszłam kupić swoją butelkę i wtedy ta miłość i oczarowanie minęło, bo ja zwyczajnie się w takim zapachu źle czułam. Dlatego przed zakupem warto sprawdzić sobie wcześniej tester.

niedziela, 29 października 2017

SPOTKANIE BLOGEREK 22.10.2017 KRAKÓW - UPOMINKI ( RELACJA CZ. 2 )

Witajcie Słoneczka!
W poprzednim wpisie opisywałam wam krótką relację z naszego spotkania, tym razem pokażę wam co dostałam,  Z tego miejsca jeszcze raz chciałam podziękować za zaproszenie, świetne warsztaty, wspaniałą organizację i reszcie dziewczyn za cudowne i przesympatyczne towarzystwo! Dziękuję jeszcze raz, Tym krótkim wstępem nie przedłużając zapraszam na krótką relację w postaci zdjęć :)

piątek, 27 października 2017

SPOTKANIE BLOGEREK 22.10.2017 KRAKÓW - RELACJA CZ. 1


Witajcie Słoneczka :)
W niedzielę 22.10.2017r w Krakowie odbyło się spotkanie blogerek w którym miałam przyjemność uczestniczyć.
Organizatorkami spotkania była Mariola, Kasią i Zuza.
Spotkanie odbyło się w Włoskiej knajpie Il Calzone. Przed samym spotkaniem umówiłam się z Agatą i Olą. Wraz z dziewczynami zrobiłyśmy sobie mały spacerek wokół starego miasta, niestety pogoda nam nie dopisała, było zimno i deszczowo. Kiedy dotarliśmy na miejsce wszystkie dziewczyny już były. Nie ukrywam że bardzo cieszyłam się na całe wydarzenie, bo mogłam poznać na żywo kolejne Dziewczyny które śledzę na bieżąco i czytam ich blogi. Kiedy każda z nas zajęła swoje miejsce zrobiłyśmy zamówienie na pyszną kawę i nastąpiło otwarcie spotkania.

czwartek, 26 października 2017

Lotion tonique sensi-fresh with aloe vera - Byphasse

Witajcie Pysie!
Tym razem mam dla was tonik, który dorwałam w jednej z przyulicznych drogerii. To co mnie skusiło do jego zakupu to po pierwsze wielka butla, produktu mamy tutaj aż 500ml i cena zapłaciłam coś ok 8-9 zł. Stwierdziłam spróbujemy. Oczywiście do wyboru byłą również wersja różana która nieco bardziej mnie kusiła ale ewidentnie została wcześniej otwarta bo butelka była cała mokra. Wprawdzie powiem wam że nie do końca wiedziałam czego mogę się spodziewać, natomiast pomyślałam że aż tak dużej straty nie będzie jeśli się nie sprawdzi.

wtorek, 24 października 2017

Bell secretale perfect cover concealer korektor w płynie kryjący niedoskonałości cery (01,02,03) & hipoalergiczny korektor w płynie (01)

Witajcie Miśki!
Jak wiecie dość rzadko pokazuję wam produkty z kolorówki, natomiast myślę że fajnie raz na jakiś czas wstawić nieco inny post, choć jakby nie patrząc dalej zamknięty w kosmetycznej tematyce. Korektory służą mi już od czerwca, a obdarowała mnie nimi Ewelina - Secretaddiction. Pewnie pomyślicie że strasznie muszą być wydajne. Tak naprawdę ciężko mi to stwierdzić, ponieważ nie stosowałam ich codziennie i niektóre kolory aby dopasować do swojego odcienia skóry mieszałam z innymi które już miałam. Trzy korektory pochodzą z serii secretale i są to odcienie 01-ivory, 03-Lumi Rose i 04-  Pastel Green, ostatni jaki dostałam to odcień 01 rozświetlająco-korygujący. Cechą wspólną korektorów a zarazem moją ulubioną, jest sam aplikator, który pozwala na dozowanie odpowiedniej ilości produktu w precyzyjny sposób.

niedziela, 22 października 2017

Thai Silk Cocoon - Natural Facail Scrub

Witajcie Kochani!
Jak wiecie 30 września w Krakowie odbywały się Ekotyki, targi naturalnych kosmetyków. Stwierdziłam że nie mogę przegapić takiej okazji i jak tylko skończyłam pracę pojechałam pod Forum aby zobaczyć co ciekawego się tam dzieje. Na samym początku zrobiłam obchód po stoiskach i oczywiście, powiedzmy drobne zakupy... Miałam prawie wychodzić bo stwierdziłam że już mi wystarczy, ale moim oczom ukazało się stoisko z kosmetykami DAW THALE na którym były dwie piękne i przesympatyczne Panie, bardzo rozmowne i życzliwe. Nie ukrywam że to było jedno ze stoisk na którym spędziłam najwięcej czasu. A tak naprawdę tylko dlatego że się zagadałam! Oczywiście pewnie nikogo nie zdziwi to że najbardziej skupiałam się na peelingach? Wybór był tak ogromny, nie tylko pod kątem zapachów ale i formuł że dosłownie każdy tester wypróbowałam. Oczywiście jeden peeling kupiłam, ale o nim napiszę innym razem, a Thai Silk Cocoon - Natural Facail Scrub dostałam w prezencie. Nie ukrywam że to było coś co chodziło za mną przynajmniej od roku, może i dłużej. Oczywiście wcześniej w innym sklepie widziałam że są dostępne, natomiast były na sztuki, luzem i jakoś nie byłam wtedy przekonana co do jego źródła pochodzenia. Tutaj miałam pewność że dostaję bezpieczny produkt, a przede wszystkim świeży, a nie wymacany przez setki dłoni.

piątek, 20 października 2017

Jantar odżywka w piance z wyciągiem z bursztynu - do włosów cienkich i przetłuszczajacych się

Witajcie Kochani!
Jakiś czas temu marka Farmona wypuściła kilka nowości na rynek kosmetyczny.Jedną z tych nowości była odżywka w piance z wyciągiem z bursztynu przeznaczona do włosów cienkich i przetłuszczających się. Czyli można powiedzieć że została dosłownie stworzona dla mnie. Z tego co pamiętam mamy trzy wersje do wyboru:
  • Do włosów delikatnych i bardzo zniszczonych
  • Do włosów słabych i pozbawionych objętości 
  • Do włosów cienkich i przetłuszczajacych się
Jakby na to nie patrzeć to w sumie każda z nich w jakiś sposób pasuje do moich włosów. A jakie one są? Delikatne, bez objętości, cienkie i przetłuszczające się. Nie pamiętam już o których wersjach czytałam na blogach, ale tych recenzji było całkiem sporo. Postanowiłam że sama spróbuję, tym bardziej że słynna wcierka jantar sprawdziła się u mnie fenomenalnie, zresztą jak u większości osób. Chyba jest naprawdę niewielkie grono osób, które tej wcierki nie zna. Miałam też szampon Jantar również sprawdził się dobrze, dlatego stwierdziłam że odżywka w piance to będzie mój strzał w 10! Będąc na zakupach w jednej z drogerii, nie pytajcie która bo zwyczajnie w świecie już nie pamiętam, wiem tyle że kupiłam ją na promocji w cenie ok 10 zł, dlatego bez zastanowienia trafiła do koszyka.

środa, 18 października 2017

Cukrowy peeling do ciała MOKKA - Fresh&Natural

Witajcie Pysie!
Kosmetyki Fresh&Natural chciałam już dawno wypróbować, natomiast miałam do nich bardzo słaby dostęp. Nieoczekiwanie pewnego dnia przyszła do mnie paczuszka, zaraz jakoś na początku września. W której to znalazłam ów zachciewajkę. Za wszystkim stała Dominika z bloga Czerwona Filiżanka, która doskonale wiedziała że bardzo chciałam mieć go u siebie, tym bardziej że ja kocham peelingi, o czym doskonale wszyscy wiecie. Zresztą to chyba widać :). Dlatego Kochana bardzo ci dziękuję, bo sprawiłaś mi ogromną niespodziankię i jeden produkt mogę już odhaczyć z swojej listy. Pod koniec września miałam okazję być na targach Ekoteki na których mogłam pooglądać i kupić naturalne kosmetyki. Tym o to sposobem kupiłam jeszcze kilka produktów Fresh&Natural, które na obecny moment są jeszcze w fazie testów więc o nich napiszę dopiero za jakiś czas. Dziś mam dla was recenzję cukrowego peelingu do ciała w wersji zapachowej MOKKA. Jak się sprawdził? Przeczytajcie!

poniedziałek, 16 października 2017

Curatio( COLYFINE) - Żel pozabiegowy kojąco-łagodzący, Mikrodermabrazja domowa z kordunem, Krem mocno odżywczy, Krem mocno nawilżający, suplement diety-Naturalna Witamina C

Witajcie Słoneczka!
Jakiś czas temu przyszła do mnie paczuszka od Colyfine w której znalazłam pełną serię produktów z linii Curatio. W środku znalazłam:
Wszystkie produkty testuje już miesiąc i wydaje mi się że już jest to wystarczający czas aby móc wyrazić swoją opinię na ich temat. Oczywiście nie zużyłam ich jeszcze do końca, natomiast niektóre produkty czuję że są już na dnie, a inne mniej więcej gdzieś w połowie opakowania. Więc jeśli jesteście ciekawi jak wypadła cała seria, to zapraszam do przeczytania recenzji. Natomiast jak chcecie się więcej dowiedzieć o konkretnym produkcie to każdy z nich jest osobno podlinkowany.

piątek, 13 października 2017

The Secret Soap Store - SPA Body Butter regeneration and hydration ( SPA masło do ciała regeneracha i nawilżenie z ziołami )

Witajcie Słoneczka!
Dziś przychodzę do was z recenzją masła do ciała. Produkt który bardzo długo leżał w moich zapasach. Przyszedł taki moment że od momentu kiedy produkty The Secret Soap Store zaczęły mi się sprawdzać, to stwierdziłam że muszę go zacząć używać nawet jeśli mam inne tego typu produkty otwarte. Na dzień dzisiejszy już go wykończyłam, dlatego postanowiłam że napiszę dla was jego recenzję. Oczywiście mam wrażenie że ktoś mi w domu pomógł z jego zużyciem bo wykończyłam go niebywale szybko. Główną bazą jest masło Shea ( Eco Cert ), które znajdziemy już na drugim miejscu w składzie! Masełko zawiera również takie substancje jak: Yerba Mate, Olej avocado, Olej macadamia, Olej jojoba, Olej ze słodkich migdałów, olej arganowy. Znajdziemy w nim również kompozycję ziół takich jak: rumianek, nagietek i mięta.

środa, 11 października 2017

Tonic Shampoo 6.0. Szampon na porost włosów - Botea

Hej Dziewczyny!
Ostatnio pisałam wam o szamponie Botea 5.0 przeciw wypadaniu włosów, jego recenzję możecie przeczytać TUTAJ. Dziś mam dla was szampon z tej samej marki, natomiast jest on już na porost włosów. Cena tego szamponu jest identyczna jak przedniego, czyli 25zł/250ml. Głównym zadaniem szamponu jest wpływ na porost nowych włosków i przyspieszenie wzrostu na długości tych "starych". Przyznam szczerze że włosów nie mierzyła, bo na długości mi nie zależy a moje kłaczki i tak zawsze szybko rosły. Najbardziej oczekiwanym rezultatem jaki chciałam uzyskać, stosując ten szampon, była chęć zobaczenia nowych małych włosków. Oczywiście pewnie z góry wiele z was powie że nie jest realne aby taki produkt miał wpływ na wzrost włosa. Otóż owszem zgodzę się jeśli tego typu produktów używa się standardowo. Natomiast tutaj zastosowanie jest nieco inne, niż w przypadku klasycznych oczyszczaczy do włosów (czyt. zwykłych szamponów ).

poniedziałek, 9 października 2017

RM - Perfumy Vabun Sport vs Żele Vabun Sport & Gold

Witajcie Kochani!
Dziś mam dla was coś dla waszych mężczyzn. Zapewne marka Vabun jest wam już znana, jeśli nie z tegp że wasi Panowie byli w ich posiadaniu, to pewnie z recenzji na innych blogach. Z racji tego że są to produkty męskie, testerami byli Mężczyźni z mojego najbliższego grona. Dzisiejsza recenzja będzie oparta na podstawie ich wrażeń podczas testowania produktów. Nie ukrywam że wyciągnięcie większych informacji od jakiegokolwiek z nich było bardzo trudne, ponieważ zadając pytania odpowiedzi były dosyć okrojone. Kolejnym utrudnieniem dla mnie było podzielenie kosmetyków, więc był to zupełny przypadek, o którym zadecydowało zwykłe losowanie karteczek. Najchętniej obdarowałabym każdego z nich takim samym zestawem, ale nie było to możliwe. W testowaniu brał udział mój kuzyn, brat i oczywiście mój Darek.

sobota, 7 października 2017

Sól do kąpieli - Biała herbata z Pigwą

Witajcie Robaczki :)
Jak wiecie wszelkiego rodzaju umilacze do kąpieli zawsze są u mnie mile widziane. Zużywam ich naprawdę całkiem sporo i w tej dziedzinie wydaje mi się że mam spore doświadczanie. Sole również bardzo często towarzyszą mi podczas kąpieli. Natomiast zazwyczaj sięgam po nieco tańsze warianty, ponieważ wybór droższych produktów nie do końca się u mnie opłaca, bo zużywam ich naprawdę całkiem sporo. Kosmetyki The Secret Soap Store są produkowane przez Scania Cosmetic. Produkty dostępne są w większości galerii handlowych, dlatego z ich dostępnością nie jest trudno.

czwartek, 5 października 2017

Willow Organics - Fruity Mousse & Fruity Sugar Scrub

Cześć Skarby!
Dziś mam dla was wyjątkowy wpis! A Przynajmniej będzie on wyjątkowy dla jednej z was.Wiem też że przynajmniej trzy dziewczyny czekały na ten moment kiedy wreszcie i ja dorzucę swoje 5 groszy na temat nowej marki Willow Organics! Założycielką marki jest Marika, nasza blogowa koleżanka (Porcelanowe włosy). To ona jest pomysłodawczynią i producentem tych o to prezentowanych prze zemnie produktów! Czekałam z wielką niecierpliwością kiedy oba kosmetyki będą dostępne w sprzedaży i zamówiłam oba, obecnie teraz dostępny jest również olejek który pewnie za jakiś czas również wypróbuję. Co mnie skłoniło do zakupu? Sam fakt że kosmetyki tworzy osoba która ma nie tylko bogatą wiedzę na temat poszczególnych składników, ale również jest pomysłowa i robi to co kocha - z pasją. Tworzy produkty które żyją w zgodzie z naturą, są wegańskie i przede wszystkim bezpieczne, takie jak sama chce używać. Dlatego w tej kwestii ufam Marice bezgranicznie, a wiadomo że indywidualną sprawą jest to czy dane kosmetyki się sprawdzają, bo przecież każdy z nas jest inny. Doskonale wiecie że w kwestii peelingów mam duże doświadczenie i jestem wręcz uzależniona od nich, dlatego zacznę od musu :)

wtorek, 3 października 2017

Krem do rąk 20% masła shea - Passiflora ( The Secret Soap Store )

Witajcie Kochani!
Tym razem mam dla was kolejny produkt, krem do rąk który używam już od jakiegoś czas i jest stałym gościem w mojej torebce. Jak wiecie zazwyczaj stroniłam nieco od kremów do rąk, a ich posiadanie było dla mnie zbędne. Nie byłam w stanie zrozumieć jak dziewczyny potrafią więcej zapłacić za jakiś tam krem do dłoni, bo i po co? Wszystko do czasu.. jednego wydarzenia i nie będę się powtarzać bo większość z was jeśli mnie czyta doskonale wie o czym mowa. Szczerze? gdybym miała znów kolejną taką przygodę, to za cokolwiek co mogłoby poprawić ich stan i złagodzić objawy wydałabym krocie, aby tylko było lepiej. Ten krem w sumie leżał sobie w zapasach, natomiast kiedy większość swoich kremów tych bardziej treściwszych wykończyłam to zasięgnęłam tego. Nawet już nie tyle co z potrzeby, bo dłonie wróciły do normalnego stanu, ale chyba już z przyzwyczajenia.

poniedziałek, 2 października 2017

Lactacyd, Precious Oil, delikatny olejek do higieny intymnej

Witajcie Słoneczka!
Jak wasze dzisiejsze nastroje? Przestawiliście się już całkowicie na jesienny czas? Szczerze mówiąc wolałabym okres przejścia z zimy na wiosnę, kiedy wszystko pięknie i fajnie budzi się do życia. Co mam dziś dla was? Zupełną nowość, którą dorwałam w sierpniu, robiąc zakupy w Lidlu. Olejek akurat był na promocji i zapłaciłam za niego 13 zł więc i tak całkiem nie mało, a że akurat wszystkie emulsje Laktacyd lubię to stwierdziłam że olejek mogę wypróbować, tym bardziej że jak sprawdzałam ceny przez internet to olejek kosztuje 20-24 zł czyli naprawdę dużo. W tej cenie zanim bym go kupiła, to poczekałabym na opinie w sieci czy aby na pewno warto. Z tego co zauważyłam to dziewczyny jakoś w drugiej połowie września otrzymały go do testów. Bardzo mnie ciekawi czy moja pokryje się z ich wrażeniami.

sobota, 30 września 2017

Rumiankowa Esencja Micelarna Naturalny Płyn do Demakijażu

Witajcie Słoneczka!
Od jakiegoś czasu częściej sięgam po nasze Polskie produkty, uważam że dobrze jest wspierać mniejszych przedsiębiorców z naszego kraju. Co nie oznacza że nie używam produktów od zagranicznych producentów. Natomiast jednak co nasze, to nasze! Kosmetyki polny warkocz od dawna mnie kusiły. Bardzo podoba mi się sam design ich opakowań, fakt że są to naturalne kosmetyki, ma u mnie kolejnego plusa. Dodatkowo posiadają ekologiczne opakowania i nie testują swoich produktów na zwierzach. To co dla niektórych może być plusem, a dla innych minusem to oferta jaką mają u siebie, która jest dosyć skromna. Natomiast w moim przekonaniu liczy się jakość a nie ilość. Sam opis produktu bardzo mi się spodobał dlatego również dla was go tutaj umieściłam. Zresztą nie tylko opis, ale również skład na opakowaniu jest napisany w dwóch wersjach aby osoby które nie znają się na INCI mogły go łatwiej przeczytać.

czwartek, 28 września 2017

Kojący Krem do twarzy do skóry naczynkowej na noc - linia skandynawska ( kropla zdrowia )

Witajcie Robaczki :)
W dzisiejszym poście mam dla was krem o którym szczerze powiedziawszy nigdy wcześniej nie słyszałam, zresztą sama marka była mi zupełnie obca. Ponieważ lubię nowości i ładnie wyglądające produkty to skusiłam się na wypróbowanie tego kremu. Pierwsze co zwróciło moją uwagę to samo opakowanie, piękna szklana solidna buteleczka z minimalistyczna szatą graficzną. Główną bazą kremu są trzy oleje: kokosowy, macadamia i migdałowy. Ponieważ staram się bardzo urozmaicić swoją pielęgnację dlatego stosuję przeróżne kremy do twarzy. Nie jeden raz wam wspomniałam że nie mam cery typowo naczynkowej, jedynie minimalne pęknięcia wielkości główki od szpilki mam koło nosa. Natomiast zawsze mnie uczono że nawet o takie drobne naczynka należy dbać bo skóra może mieć tendencję do ich powstawania. Wiadomo jest to że kremy nie zlikwidują wam widocznych już naczynek, mogą jedynie minimalnie zniwelować ich widoczność i zadziałać wzmacniająco oraz uchronić przed powstawaniem nowych.

środa, 27 września 2017

Bell moja kolekcja pomadek

Witajcie Kochani!
Dziś mam dla was cały miks wszystkich produktów do ust jakich posiadam z marki Bell. Część dostałam na spotkaniu blogerek, a część podarowała mi Ewelina. Wiem że zdjęcia swatche nieco różnią się od tego co widzicie na ustach, natomiast jest to spowodowane tym że zanim udało mi się zrobić zdjęcia tego jak każda z nich wygląda na ustach, zrobiło się ciut ciemno i swatche jest już robione przy sztucznym oświetleniu. Większość z nich noszę, a część z nich obdarowałam swoją mamę, natomiast zanim się z nią podzieliłam to sprawdziłam je na sobie. Większość z nich jest podobna do siebie pod kontem trwałości, pigmentacji i konsystencji, natomiast niektóre się nieco wyróżniają dlatego króciutko opisze każdą z nich.

poniedziałek, 25 września 2017

Achae - Green Tea Sugar Scrub, Orange Salt Scrub, Lime Grapefruit Salt Scrub, Coconut Coffee Scrub, Vanilla Coffee Scrub, Orange Coffee Scrub

Witajcie Misie! 
Wiem, wiem... znowu peeling? Nic wam nie poradzę na to że dosłownie je uwielbiam!! W zasadzie to chyba jestem uzależniona od peelingów. Dziś mam dla was gromadkę aż sześciu różnych peelingów i to jednej marki. Miałam możliwość poznać je dzięki wygranej u Agnieszki - Kosmetyczny Fronesis, to była walka na czas dosłownie ciut później bym napisała i nagroda wylądowałaby u Moniki - Mama z różową torebką. Jednym słowem miałam ciut więcej szczęścia. Nie ukrywam że ta nagroda bardzo mnie ucieszyła, a na same peelingi miałam tak ogromną ochotę że w tym samym dniu kiedy przyszła do mnie paczka zrobiłam zdjęcia i w tempie ekspresowym zabrałam się za testy.

sobota, 23 września 2017

L’Orient Krem pod oczy POWER OF MINERALS

Cześć Pysie!
Dziś mam dla was krem pod oczy marki L'Orient który przywędrował do mnie jeszcze w czerwcu, w paczuszce od Eweliny - Secretaddiction. W sumie nie wiem jak ona to zrobiła ale akurat w tym czasie byłam na kupnie jakiegoś kremu pod oczy bo mój był na wykończeniu. Jeśli chodzi o markę to przyznam szczerze że nigdy wcześniej się z nią nie spotkałam, wprawdzie gdzieś coś mi świata że chyba widziałam już jakieś recenzje na jego temat, natomiast było to już trochę temu. Jak część z was wie to Arganowy krem Nacomi jest moim ulubieńcem jeśli chodzi o pielęgnacje skóry pod oczami, zastanawiałam się czy znajdę jakiś inny który równie dobrze się sprawdzi. Ogólnie jeśli chodzi o wcześniejsze kremy pod oczami to różnie z nimi bywało, natomiast chyba jeszcze żaden nie wygrał rywalizacji z Nacomi, a jak było teraz?

piątek, 22 września 2017

Kozie mleko do kąpieli - Czerwona borówka, pomarańcza i mango ( The Secret Soap Store - Scandia cosmetics )


Witajcie Perełki!
Chyba nie ma takiej osoby która nie lubi momentu kiedy beztrosko może zamknąć się w łazience poświęcając czas tylko i wyłącznie sobie, codziennym rytuałom pielęgnacyjnym ku swojej przyjemności? Nie ważne czy mamy 5-10-15 min lub więcej, najważniejsze jest to aby sobie sprawić odrobinę przyjemności. Z pewnością jest wiele zwolenniczek które uwielbiają wszelkiego rodzaju umilacze kąpielowe i ja z pewnością do nich należę. Używam różnych produktów, kule, sole, mleczka, kapsułki, żelowe kule do kąpieli. Wszystko to co może sprawić że czas spędzony w łazience staje się znacznie przyjemniejszy. Oczywiście są to produkty które można stosować jeśli posiadacie wannę bo jednak pod prysznicem jest to mało wykonalne, chyba że ktoś swój kuferek będzie moczyć w brodziku :]. Wiem że są takie osoby które tego typu gadżety kąpielowe uważają za zbędne i niepotrzebne. Dziś wspomnę wam o 3wariantach zapachowych mleczek do kąpieli, będzie to Czerwona Borówka, Pomarańcza i Mango, delikatnie napomnę również o zapachu Passiflora, natomiast ją kupiłam znacznie później i na zdjęciach jej już nie ma bo zwyczajnie te 3 miałam już zużyte i ciężko byłoby je dokleić by w którymś wystąpiły razem :)

środa, 20 września 2017

Sugar Lips - cukrowy peeling do ust (pomarańcza) & My Super Balm - multifunkcyjny balsam (poziomka) - EVREE

Witajcie Kochani!
Jak wam mija tydzień? Mi dość szybko, gdyby nie fakt że w Niedzielę po zakupach przemokłam, a wczoraj dopadła mnie straszna migrena. Przez cały dzień byłam na tabletkach i nie byłam w stanie nic zjeść... dlatego moja aktywność spadła. Zwyczajnie w świecie nie miałam siły na to by z kimkolwiek gadać tym bardziej czytać wpisy i odpowiadać na wasze komentarze! Na szczęście dzisiaj wracam do żywych i mam nadzieję że moje samopoczucie będzie nieco lepsze. Dziś mam dla was dwa produkty evree peeling i balsam do ust. Jeden kupiłam już jakiś czas temu na promocji w Rossmann a drugi dostałam w paczuszce od Eweliny z bloga secretaddiction. Oba produkty stosowałam jednocześnie i w zasadzie dość niedawno je wykończyłam.

poniedziałek, 18 września 2017

Solno – cukrowy peeling do ciała Pomarańcza z cynamonem

 
 Witajcie Robaczki!
Kto mnie dobrze zna to wie że jestem peeling-owym maniakiem i zużywam ich naprawdę spore ilości. Uwielbiam wszystkie, zarówno mocne jak i te które delikatnie zdzierają naskórek. Przypuszczam że nikt z was nie będzie znać tego peelingu, ja sama miałam z nim pierwszy raz styczność. Co mnie skłoniło do jego zakupu? Po pierwsze jest to nasz Polski produkt, a po drugie z moich okolic. Peeling został wyprodukowany przez Scania Cosmetics dla Kopani Soli w Wieliczce o której już chyba słyszał każdy, przynajmniej tak mi się wydaje. Tak naprawdę wzięłam go z ciekawości, a połączenie cynamonu z pomarańczą brzmiało bardzo apetycznie. Może bardziej wpasowuje się w klimat świateczny, choć na chłodniejsze wieczory nawet te letnie jest jak znalazł.

sobota, 16 września 2017

Active Shampoo 5.0. Szampon przeciw wypadaniu włosów - Botea

Witajcie Kochani!
Chyba nie ma takiej osoby na ziemi, szczególnie Kobiety która nie marzy o pięknych mocnych i zdrowych włosach. Są wyjątki które mają ich aż nadmiar, ale są też takie osoby jak ja które niestety posiadają cienkie i bardzo delikatne włosy. Z wypadaniem jest różnie zazwyczaj sezonowo w okresie wiosennym zaczynają mocniej wypadać i podobnie jest na jesień. Dlatego zawsze w tym okresie szukam jakiś alternatyw aby jakoś zahamować ten proces i je nieco wzmocnić. Ten szampon kupiłam z polecenia koleżanek mojej mamy, a w zasadzie jednej. Oczywiście wiadomo jak to koleżanki z pracy gadają miedzy sobą i jakoś weszły na temat włosowy, gdzie moja mama powiedziała że bardzo mi wypadają. Jedna z koleżanek, ma siostrę fryzjerkę ( czyli kogoś kto na temat włosów powinien wiedzieć wszystko ). Powiedziała jej że ma od niej rewelacyjne produkty do włosów które ten problem mogą zlikwidować i że jej siostra stosuje te produkty u siebie w salonie.

czwartek, 14 września 2017

MIXA - krem przeciwzmarszczkowy ujędrniający ( dzień & noc )

Witajcie Robaczki :)
Tym razem na tapetę wszedł krem przeciwzmarszczkowy marki mixa, przeznaczony dla kobiet 45+, oczywiście większość z was napisze  "nie dla mnie", " nie mój przedział wiekowy"... a dlaczego nie? Prawda jest taka że większość produktów 25+, 30+, 45+... to takie pitu pitu. Gdyby tak było faktycznie, że są przeznaczone do konkretnej grupy wiekowej, to kobiety w wieku 60 lat nie posiadałby zmarszczek, tak więc moje drogie to tylko zwykły chwyt marketingowy. Oczywiście możecie się ze mną nie zgodzić, macie do tego prawo, ale wystarczy dobrze poszukać inwofrmacji w sieci, a odpowiedź sama się znajdzie. Różnica miedzy takimi produktami w brew pozorom wcale nie jest duża. Mając np tak jak ja 30 lat na karku (prawie) i używając kremu dla kobiet w wieku 45+ z pewnością sobie krzywdy nie zrobicie, chyba że jesteście uczuleni na jakiś konkretny składnik danego kosmetyku, ale taki też znajdziecie w tych dla "swojego wieku". Podobnie jest w sytuacji odwrotnej, też nic złego się nie stanie jeśli mając tyle lat co ja sięgnie po krem teoretycznie przeznaczony dla nastolatek.

wtorek, 12 września 2017

Premium Collagen 5000

Cześć Kochani!
Tym razem mam dla was nie kosmetyk, a produkt który można zaliczyć do kategorii suplementów ale też nie do końca. Premium Collagen 5000 wygrałam w konkursie u Michaliny z Bloga Brylantina. Wygrałam go jeszcze w czerwcu i bardzo długo zbierałam się za jego opinię i wreszcie ma on swoje 5 min na moim blogu, a może i dłużej? Kluczowym pytaniem czy produkt za 160 zł który ma pojemność zaledwie 100g, faktycznie działa? Zanim "usłyszę"( przeczytam ) 10x komentarze typu: "o boże jaki drogi", "cena mnie zwaliła z nóg", "nie znam" itp to może najpierw poświęć te 5min swojego życia i przeczytaj mój wpis. Sama pewnie nie mogłabym sobie pozwolić na taki wydatek, oczywiście gdybym miała 100% pewność że produkt działa cuda to pewnie bym była skłonna tyle wydać. Dlatego z tej nagrody ucieszyłam się jak nigdy. Premium Collagen 5000 pozyskiwany jest z ryb morskich i witaminy C. Głównym jego zadaniem jest poprawnie stanu skóry, włosów i paznokci. Ma również redukować zmarszczki, krostki, przebarwienia, redukować zaczerwienienia, poprawiać krążenie i funkcjonowanie naczyń krwionośnych. Czyli naprawdę sporo jak na jeden produkt. A jak to było? Oczywiście do wyboru są 3 pakiety kuracji, pierwsza na miesiąc czyli regeneracja, drugi na dwa miesiące odnowa i ostatni trzeci na trzy miesiące complex.

poniedziałek, 11 września 2017

Swiss Image Advanced Care - Odżywka ELDER FLOWER (kwiat czarnego bzu) & Szampon EDELWEISS (szarotka alpejska)

Witajcie Robaczki!
Jakiś czas temu brałam udział w konkursie u Oli z bloga "W świecie Aleksandry" ku mojemu zaskoczeniu okazało się że wygrałam. Nie ukrywam byłam bardzo ciekawa produktów do włosów marki Swiss Image. Zestaw który dostałam składał się z szamponu i odżywki, a najlepsze było to że mogłam sama sobie ten zestaw wybrać. Podczas wyboru częściowo sugerowałam się zastosowaniem, ale też nie do końca, ponieważ te produkty które wybrałam nie wpasowywały się w 100% w moje włosy ale spełniały niektóre aspekty na których mi zależało. Paczuszka przyszła do mnie przepięknie zapakowana i chwaliłam się nią na instagramie ( TUTAJ ). Paczuszka przyszła do mnie ponad dwa miesiące temu i zaraz po kilku dniach zaczęłam testować oba produkty. Warto zaznaczyć że paczuszka przyszła do mnie bardzo dobrze zabezpieczona i przepięknie zapakowana.

sobota, 9 września 2017

Aksamitny Żel Micelarny 2w1

 Cześć Miśki :)
Jak tam wasze nastroje? Bardzo bym chciała by lato wróciło, poranki są tak zimne że czasami na samą myśl że muszę wyjść przed 5 z domu sprawiają że mam ochotę zakopać się jeszcze głębiej pod kołdrę i nie wychodzić z niej aż do wiosny. Wiem że wiele z was lubi ten okres przejścia na jesień ja jednak jestem zwolenniczką upałów. Dla mnie temperatura 25+ to coś idealnego dla mnie, ja nawet nie narzekam przy temperaturze ponad 30°C zresztą znam takie osoby które podzielają w 100% moje zdanie :]. Dziś na tapecie będzie żel micelarny Eveline, który można stosować na dwa sposoby, jak zwykły żel do mycia twarzy i jak klasyczny płyn micelarny o lekko zagęszczonej formule.


piątek, 8 września 2017

Caring Lip Oil Raspberry Extract Avocado Oil - Upiększający olejek do ust AA

Witajcie Skarbeczki!
Dziś mam dla was Upiększający olejek do ust marki AA, z reguły sama po takie kosmetyki nie sięgam. Natomiast  jeśli dostaję je w prezencie to chętnie testuje. W sumie zazwyczaj do takich produktów jestem raczej oporna, ponieważ dla mnie wszystko co błyszczykowate, tłuste i lepkie na ustach jest łee :] Oczywiście jako nastolatka w okresie gimnazjalnym, kochałam takie produkty, nawet nie przeszkadzało mi kiedy całe włosy dosłownie kleiły się do ust. Pewnie wiele z was pamięta te owocowe błyszczyki w kulce? Ja dosłownie miałam chyba każdy możliwy smak. Z racji tego że na co dzień sięgam raczej po matowe pomadki lub takie o satynowym wykończeniu, to olejku używałam jak balsamu do ust i zawsze na noc przed snem.

środa, 6 września 2017

Institut Karité Paris Almond & Honey

Witajcie Pysie!
Dziś u mnie bardzo nietypowy post! Jak wiecie u mnie mydła w kostce bardzo rzadko goszczą, sama od siebie ich nie kupuję, natomiast używam jeśli takie dostanę. Z reguły jest to tym spowodowane że zwyczajnie w świecie moja skóra z takimi produktami się nie lubi, więc jednak wolę po takie "mydełkowe" formy sięgać którym ufam bezgranicznie. Mydełko dostałam w prezencie od mojej przyjaciółki Asi która przyjechała do Krakowa na kilka dni i postanowiła odwiedzić wszystkie swoje "fonfele" :) Z początku mówiłam jej że pewnie mydełko włożę do szafy jako taki zapaszek do ubrań ale jak zobaczyłam jej smutną minkę na myśl o tym że nie będę go używać to stwierdziłam że zużyję i napiszę o nim choć trochę.