sobota, 15 kwietnia 2017

Dabur Vatika olej z Czarnuszki (Black seed)


Witajcie Kochani :*
Jak wiadomo włosy to atrybut każdej Kobiety a o włosy należy dbać, dlatego olejowanie ich jest ważnym elementem o piękno i zdrowe włosy. Sama kiedyś nie byłam zwolenniczką takiej metody pielęgnacji ale kiedy zobaczyłam dobroczynną moc działania różnych olejów, stwierdziłam że warto włączyć je do swojej pielęgnacji. Będąc na spotkaniu blogerek każda z dziewczyn otrzymała zestaw do pielęgnacji włosów od Dabur Vatika w których znalazły się miedzy innymi dwa olejki. Zazwyczaj oleje na włosy stosuję 1-2 razy w tygodniu i staram się być regularna bo tylko w taki sposób tak naprawdę można uzyskać jakiekolwiek efekty.


Pierwszym z nich jaki przetestowałam był Olej z Czarnuszki, a jak wiadomo ma ona wspaniałe właściwości, ale czy aby na pewno? Oczywiście że tak, pod warunkiem że olej którego używamy jest olejem a nie produktem olejo podobnym. Olejku zaczełam używać od pierwszego dnia kiedy go dostałam, czyli używam go już ponad miesiąc. Przyznaję się bez bicia że nie zwróciłam uwagi na jego skład, ale tylko dlatego że te literki są tak drobniutkie że naprawdę ciężko było go przeczytać. Co tu mamy? Parafinę na pierwszym miejscu w składzie. Oczywiście nigdy nie robiła mi ona krzywdy i w produktach do pielęgnacji ciała w zupełności mi ona nie przeszkadza, natomiast jeśli produkt jest "naturalnym" olejem to nie powinien mieć go w składzie ani grama. Zapach olejku jest przyjemny i troszkę taki męski, ale na włosach nie utrzymuje się długo. Opakowanie przeźroczyste dzięki czemu wiemy ile produktu zdążyliśmy zużyć. Natomiast ogólnie rzecz biorąc jest ono bardzo niepraktyczne. Otworek w butelce zdecydowanie jest za duży przez co mamy problem z jego nakładaniem i należy robić to nad wanną. Jest to o tyle nie wygodne że przy takiej konsystencji często więcej produktu ląduje w wannie niż na samych włosach. Ja aby ułatwić sobie sprawę używałam pipety, dokładnie tej samej jakiej używałam przy wcierce jantar ( recenzja TU )


Pomijając problematyczną aplikację przejdźmy do jego działania. Oleju używałam zawsze z godzinę do dwóch przed umyciem włosów i zawsze na wieczór. Następnie siedząc w wannie spłukiwałam jego nadmiar ciepłą wodą a następnie myłam włosy. W przypadku tego olejku musiało to być dwa razy bo nawet mocno oczyszczający szampon nie był w stanie pozbyć się w całości za pierwszym razem. Nie polecam wam zmywać go kiedy siedzicie w wanie ponieważ podczas spłukiwania tworzy tłusty film na ciele w momencie kiedy po nim spływa. a wokół wanny kiedy macie nalaną wodę tworzy tłustą otoczkę która później trzeba szorować. Trochę ciężki produkt i dość problematyczny w użytkowaniu. Oczywiście nawilża włosy ale jest to złudny efekt przez parafinę która jest na pierwszym miejscu w składzie. Dużym jej plusem jest to że ułatwia rozczesywanie włosów nawet jeśli są dalej mokre.


Włosy po użyciu są sypkie, miękkie i błyszczące. Nie podrażnia skóry głowy i nie powoduje łupieżu anie jej swędzenia. Natomiast nic więcej z siebie nie daje i lubi przetłuszczać włosy. Naturalne oleje stosuję zawsze od samej nasady po same końce, natomiast w przypadku tego oleju z czarnuszki robiłam to ok 5 cm od skóry głowy aby uniknąć takiego efektu. Nie uważam że jest to zły produkt, bo krzywdy nie robi ale nie oszukujmy się wiele dobrego też nie. Taki produkt będzie zdecydowanie bardziej odpowiedni dla posiadaczek bardzo suchych i puszących się włosów.


Produkt otrzymałam w ramach spotkania blogerek. Dziękuję firmie Dabur Vatika za możliwość przetestowania ich produktu.

92 komentarze:

  1. Nie kupiłabym ze względu właśnie na tę parafinę

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam ten olejek w wersji oliwkowej. Skład podobny, więc na początku podeszłam do niego na chłodno. Ale o dziwo działanie mi przypasowało, więc został ze mną i niedługo pewnie sięgnie denka.
    Pozdrawiam ciepło! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam jeszcze jeden ale nie pamiętam jaki i zobaczymy :)

      Usuń
  3. Raczej po niego nie sięgnę :)
    Aneczko Kochana, wszystkiego co najlepsze, najwspanialsze i najpiękniejsze dla Ciebie i Twoich bliskich :)
    Wesołych Świąt!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wzajemnie kochana :) dożo zdrówka :*

      Usuń
  4. coś dla mnie, mam bardzo suche włosy , których właściwie nic nie obciąża.

    OdpowiedzUsuń
  5. ja nie lubię olei tego typu. wolę swoje sprawdzone;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie używam olejów do włosów i z tego co czytam, to chyba nawet lepiej dla mojej łazienki XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja używam ale te naturalne bardziej :)

      Usuń
  7. Taki olejek przydałby mi się :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi się nie do końca sprawdził i sama z siebie go nie kupię ponownie

      Usuń
  8. Raczej nie skuszę się na ten olejek ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. najgorszy nie jest ale ja już więcej do niego nie wrócę choć mam jeszcze jedną wersję do przetestowania :)

      Usuń
  9. Nigdy nie miałam, ale sporo o nim czytałam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Widziałam go, ale jakoś dla siebie bym go chyba nie wzięła - po prostu moje włosy dobrze reagują na olej z awokado i tego się trzymam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. olej z awokado to ja też bardzo lubię :)

      Usuń
  11. Odpowiedzi
    1. ja z pewnością kolejny raz go nie kupię ;)

      Usuń
  12. Tak kochana to prawda jego aplikację na włosy są cieżkie. Mi się zawszę przelewa ;/
    co do składu to niestety słabo ;/ jak na olej.Też mi włosy lekko przetłuszczał.
    jest ok ale bez szału...Ja teraz z kokosowym się bawię ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie miałam tego produktu, ale przez jakiś czas stosowałam olejek kokosowy z tej firmy - do moich włosów idealny! Zdrowych, pogodnych Świąt Wielkanocnych! :-)

    Pozdrawiam,
    www.kosmetykiani.pl

    OdpowiedzUsuń
  14. Czarnuszkę samą w sobie lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czarnuszkę to ja lubię ale tą w czystej postaci :)

      Usuń
  15. Miałam, co gorsze zakupiłam w sklepie "eko", który nie podawał całego INCI tylko tzw. składniki aktywne bądź naturalne (nie pamiętam już), przez co się nacięłam. Krzywdy nie robi, ale jak coś ma być olejem z czarnuszki, to niech nim będzie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Chyba nie dla mnie, choć często o nim czytam. Radosnych świąt:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wzajemnie :* Wszystkiego najlepszego, zdrówka radości i samych pyszności :*

      Usuń
  17. Z tej firmy mam jeden olejek kokosowy. I lubię go. Czarnuszkę bardzo lubię, więc chętnie bym wypróbowała, ale jak przetłuszcza włosy to chyba tylko od połowy bym go używała :)

    OdpowiedzUsuń
  18. na myśl o tłustym filmie na skórze przeszły mnie ciarki (serio, baaardzo nie lubię tego uczucia, brrr) :p
    nie miałam tego kosmetyku nigdy :)raczej po niego nie sięgnę ;) zwykle, gdy wybieram jakiś kosmetyk to oczekuję konkretnych efektów :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie spłukiwanie go z włosów nie jest łatwe :(

      Usuń
  19. Raczej nie przepadam za takimi olejkami. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja lubię pod warunkiem że dobrze działa :)

      Usuń
  20. Ja srosuję olejek z czarnuszki od 2 tygodni i już widzę efekty !
    Przemywam nim twarz i skóra jest pięknie nawilżona, dodatkowo nic nowego mi nie wyskakuje ;) pije tez ( chodc smak jest okropny ) ale wierze, że i tu efekty będą tego warte :D

    Zapraszam do siebie, dopiero zaczynam i będzie mi bardzo miło jak coś po sobie zostawisz
    gostkowskamartyna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dodam, że ja używam czystego oleju w 100% :) ale taki olej koszyuje niestety sporo...

      Usuń
    2. a to naturalny olejek z czarnuszki lubię ten nie jest taki naturalny

      Usuń
  21. Ja wcierałam czysty olej z czarnuszki w skórę głowy i kudły rosły jak szalone :)

    OdpowiedzUsuń
  22. W przypadku oleju do włosów to skład zupełnie mnie nie dziwi - Vatika jest zdaje się stosunkowo tania, a sam olej cholernie drogi. Chyba nawet nie porwałabym się na olejowanie czystym olejem z czarnuszki, wolałabym go już wypić :D Albo jak Martyna - wcierać w samą skórę głowy. Na długość włosów Vatika brzmi w porządku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale tak ich trochę promują jako naturalne produkty a dostałam ich naprawdę sporo i szału nie robią ich produkty :(

      Usuń
  23. U nas olej z czarnuszki stosujemy głównie spożywczo, bo ma bardzo silne działanie antyrakowe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale ten do jedzenia to się nie nadaje :P

      Usuń
  24. Lubie olejki do włosów ale szkoda że ma parafinę:) Wesołych Świąt!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wzajemnie :* Wszystkiego najlepszego, zdrówka radości i samych pyszności :*

      Usuń
  25. O cholerka, nie wyobrażam sobie spłukiwania tego olejka z włosów, potem mycie itd. Zwłaszcza że zawsze preferowałam maseczki zamiast odżywek czy olejków. Niestety olejki są zbyt tłuste na moje włosy :x

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli użyjesz odpowiedniego do swoich włosów to będzie miał fajne działanie :)

      Usuń
  26. Często trafiam na tę firmę, ale nie jestem przekonana.

    OdpowiedzUsuń
  27. Odpowiedzi
    1. mi też tak nie ten teges do końca :P

      Usuń
  28. Szkoda, że produkt, który zwie się olejem ma tak naprawdę parafinę w składzie. Sama kupując olej oczekiwałabym właśnie jakiegoś oleju, a nie substancji oblepiającej. Powiem Ci, że używałam kiedyś jakiegoś produktu wlaśnie z parafiną na swoje włosy - nie pamiętam już co to było - ale pamiętam, że na włosach efekt był po prostu brzydki. Były jakieś takie niedomyte i gumowe. Nigdy więcej! :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie siedząc w wannie ciężko ten olej podczas spłukiwania zmyć z ciała co dopiero z włosów... a dużo osób pisze że to naturalny produkt. ciekawe :P

      Usuń
  29. Tego nie mialam. Obcenie stosuje oleje z nacomi i jestem zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie lubię, kiedy kosmetyk dodatkowo obciąża moje włosy, które i tak są bardzo specyficzne. Chyba raczej bym tego nie wypróbowała na sobie.

    Pozdrawiam, Sylwia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie nie wszystkie tego typu produkty tak robią a ten niestety tak :(

      Usuń
  31. great post! love it!
    happy easter :)
    Kisses,

    http://itsmetijana.blogspot.rs/

    OdpowiedzUsuń
  32. Oooo czytam, czytam i coś mi nie gra, ale już rozumiem, to nie jest czysty olejek :P

    OdpowiedzUsuń
  33. Życzę wesołych i zdrowych Świąt Wielkanocnych :)

    OdpowiedzUsuń
  34. No właśnie Kochana , dziękuję ze mi przypomniałaś o olejowaniu hihihi , Buziaki Kochana

    OdpowiedzUsuń
  35. Ja narazie stosuje olej kokosowy, ale często zapominam o systematyczność ;(

    OdpowiedzUsuń
  36. Parafina na pierwszym miejscu mnie zniechęca. Niestety ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego zastanawiam się czemu to się nazywa olejek...

      Usuń
  37. moje włosy lubią nafte, a za parafiną przepadają średnio, choć ani jedno ani drugie ich nie odżywia :) ale od czasu do czasu można spokojnie sobie zastosować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi parafina kompletnie nie szkodzi natomiast tutaj chyba jest jej duża ilość bo ciężko to zmyć :(

      Usuń
  38. Ja na razie nie mam czasu się bawić z tymi olejkami, ale najwyższy czas je wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam jeszcze ten drugi ale póki co to czeka na testy :)

      Usuń

PROSZĘ - NIE SPAMUJ!! TRAFIĘ DO CIEBIE, TO NIE JEST MIEJSCE NA TWOJĄ REKLAMĘ, JEŚLI W KOMENTARZU UMIEŚCISZ JAKIKOLWIEK LINK Z PEWNOŚCIĄ TRAFI ON DO SPAMU. JA SZANUJĘ CIEBIE, A TY USZANUJ MNIE!

Na komentarze staram się odpowiadać na bieżąco. Dziękuję za każdy komentarz i poświęcony czas, mam nadzieję że będziesz zaglądać tu częściej.Natomiast jeśli nie czytasz nie komentuj i nie pisz głupot.