sobota, 15 lipca 2017

Argan Cleansing Face Oil - Uszlachetniony olejek arganowy do oczyszczania i mycia twarzy + pro-retinol ( Bielenda )

Witajcie Słoneczka!
W dzisiejszym wpisie mam dla was produkt który chodził za mną tak naprawdę dobrych kilka miesięcy. Będąc kiedyś na zakupach w Drogerie Polskie, dorwałam go na promocji w cenie 9.99zł, więc naprawdę bardzo korzystnie, tym bardziej że przeważnie kosztuje ok 20 zł. Uszlachetniony olejek arganowy do oczyszczania i mycia twarzy + pro-retinol, podobnie jak i jego inne wersje kiedyś miał swoje "5 minut" w blogosferze, natomiast szczerze mówiąc nie pamiętam dokładnie jakie były opinie na jego temat. Jak dobrze wiecie markę Bielenda bardzo sobie cenię i tak naprawdę jeszcze nigdy nic mnie nie zawiodło. Po ten olejek tak naprawdę sięgałam z czystej ciekawości, ponieważ nigdy wcześniej nie miałam tego typu kosmetyku który służyłby do oczyszczania twarzy.
Od Producenta 
Preparat w formie lekkiego HYDROFILNEGO olejku przeznaczonego do OCZYSZCZANIA I MYCIA skóry twarzy, która w wyniku starzenia i czynników zewnętrznych traci swoją naturalną sprężystość, jędrność i elastyczność. Zawiera niezwykle efektywne połączenie łagodnych substancji myjących, szlachetnego olejku arganowego z bogactwem pro-retinolu , co sprzyja znacznej poprawie jakości naskórka, jego regeneracji i odbudowie. Wyjątkowa lekka olejowa formuła zamieniająca się pod wpływem wody w delikatną piankę, skutecznie rozpuszcza wszelkie zanieczyszczenia podatne na działanie tłuszczu i wody:  zmywa makijaż,  upłynnia sebum,  oczyszcza skórę z zanieczyszczeń i odświeża ją. Olejek daje efekt satynowej miękkości naskórka,  wygładzenia, nie obciąża skóry przy jednoczesnej natychmiastowej redukcji uczucia suchości i dyskomfortu. Olejek współgra z naturalnym odczynem naszej skóry, nie wysusza jej i nie narusza jej naturalnej bariery ochronnej.

Sposób użycia: Zwilżyć skórę twarzy i dłoni. Nanieść na dłonie niewielką ilość olejku (1-2 dozy), równomiernie rozprowadzić na skórze, aż do powstania delikatnej pianki, dokładnie spłukać skórę letnią wodą. W razie dostania się produktu do oczu, obficie przemyć je  wodą.
Moja Opinia
Olejek dostajemy w bardzo fajnej i poręcznej buteleczce, dodatkowe zabezpieczenie w postaci plastikowej nakładki sprawia że produkt podczas transportu nie wyleje się nam np do torebki. Sam dozownik również działa bez zarzutu a jego pompka nie stanowi problemów podczas jego aplikacji. Klasyczna, przeźroczysta buteleczka, dzięki której mamy kontrolę nad zżuciem produktu. Konsystencja jak na olejek jest nieco bardziej gęsta niż takiego zwykłego oleju, którego większość z was używa w kuchni. Jeśli chodzi o jego zapach to muszę przyznać że kojarzy mi się z starym zleżałym olejem, albo takim olejkiem do opalania wygrzanym na słońcu. W każdym razie jest on do zniesienia, natomiast nie ukrywajmy faktu że jest brzydki. Działanie to kompletna katastrofa. Bardzo mocno mnie rozczarował ten produkt, tym bardziej że wszystkie inne produkty jakie testowałam były naprawdę świetne. Sama zrobiłam już 6 recenzji tej marki a ta jest 7 i oczywiście nie ostatnia. To co jest najgorsze w tym olejku to fakt że on się kompletnie nie nadaje do oczyszczania skóry twarzy, tym bardziej do demakijażu. Podczas nakładania na skórę twarzy jest strasznie toporny, owszem w momencie kiedy ma kontakt z wodą robi delikatną piankę, ale nie da się tym umyć twarzy tym bardziej zrobić jej porządny demakijaż. Naprawdę próbowałam na wiele sposób, dawałam kilka razy mu szansę i zawsze po użyciu lądował na klika dni na półkę. Zwyczajnie jak miałam znów do niego podchodzić i próbować go użyć tak aby znaleźć jakikolwiek plus tego kosmetyku no to niestety nie znalazłam. Próbowałam używać go bez wody na stopy i dłonie jako taką maskę nawilżającą ale nie podobało mi się jego działanie. Ostatecznie aby nie zmarnować produktu, wlałam go do wanny podczas kąpieli i tak go zużyłam ale bez jakiejkolwiek przyjemności. Ta recenzja miała się nie pojawić, natomiast stwierdziłam że jeśli poświeciłam czas na robienie zdjęć i testowanie, to jednak warto coś o nim napisać. Może akurat ktoś z was jest na kupnie i szuka świeższych informacji na jego temat. Z tego co pamiętam to wersji tych olejków są jeszcze dwie, jedna z kwasem hialuronowym, a druga z sebu control complex. Jestem bardzo ciekawa czy któraś z was miała ten olejek? Jestem ciekawa jakie jest wasze zdanie na jego temat.

98 komentarzy:

  1. Nie dość że nie działa, to jeszcze śmierdzi... bubel!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety w przypadku tego produktu jest to bubel..

      Usuń
  2. Kiedyś zastanawiałam się właśnie nad kupnem innej wersji tego olejku. Ciekawe czy też są takie badziewne. Dobrze że chociaż nie wydałaś na niego 20 zł :) Ale szkoda że się nie sprawdził, również lubię tą firmę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też żałuję ale i tak markę lubię ;)

      Usuń
  3. oo, to mnie teraz zaskoczyłaś :D zobaczyłam, że będzie coś od Bielendy i byłam niemalże pewna, że będzie to udany kosmetyk., A to heca i taki bubel...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) niestety chyba każda marka ma perełki i buble ;)

      Usuń
  4. Najbardziej zależało mi na efekcie demakijażu i oczyszczania twarzy, szkoda że w tym kontekście okazało się bublem :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogólnie produkt się nie sprawdził :(

      Usuń
  5. Nie miałam nigdy olejku do demakijażu, ale Twoja recenzja skutecznie mnie zniechęciła do zakupu - przynajmniej do zakupu tego. Zapach na pewno byłby dla mnie nie do zaakceptowania - lubię jak kosmetyki ładnie pachną.
    Nie kupię go :)

    OdpowiedzUsuń
  6. jak jest toporny na skórze to od razu mówię nie

    OdpowiedzUsuń
  7. Używam obecnie wersji uszlachetnionej z olejkiem arganowym do oczyszczania i mycia twarzy + kwas hialuronowy i całkiem dobrze sobie radzi.

    OdpowiedzUsuń
  8. parafina .. wszędzie ta parafina w tych olejkach Bielendy :(

    OdpowiedzUsuń
  9. Do demakijażu najlepszy jest sam olej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi akurat taka forma demakijażu nie odpowiada ;)

      Usuń
  10. Nie miałam go . Prezentuje się fajnie, szkoda że nie działa jak trzeba :-/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też myślałam że będzie fajny :)

      Usuń
  11. Nie przepadam za olejkami do mycia twarzy, wolę naturalne mydło, w moim przypadku lepiej oczyszcza.

    OdpowiedzUsuń
  12. Dobrze wiedzieć aby nie kupować :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie lubię olejków do twarzy, dlatego się nigdy na niego nie skusiłam :D I dobrze :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zawsze chciałam wypróbować choćby z tego względu że kusił mnie ten z resibo ;) ale raczej nie kupię :P

      Usuń
  14. U mnie akurat olej arganowy strasznie wysusza dlonie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten nie wiele ma wspólnego z olejkiem :P

      Usuń
  15. Ja parę lat temu miałam sebum control. Był u mnie chyba Ok.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możliwe że też skład zmienili :)

      Usuń
  16. Oj, jak taki bubel i śmierdzi, to nie sięgnę po niego. Jakoś mnie nie przekonuje, tym bardziej po recenzji

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę że nie warto, ja się zawiodłam :(

      Usuń
  17. Szkoda... spodziewałam się po nim więcej.

    OdpowiedzUsuń
  18. Chyba miałam ten olejek i też jakoś się z nim nie polubiłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Kurczę szkoda, że tak słabo to wypadło i ten zapach... Lubię Bielande, ale ostatnio też mnie rozczarowała z maską węglową...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maski węglowej nie miałam i w sumie nawet mnie nie kusiła :)

      Usuń
  20. Szkoda, że się nie sprawdził :(

    OdpowiedzUsuń
  21. U mnie on odpada przez skład. A co do ściany - ja do łazienki idę przez sen, bo mnie non stop jak nie sąsiad to królicze dziecko mnie budzą a potem idę i sru w ścianę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hah <3 teraz myślę kto biedniejszy ty czy ściana :D oczywiście żartuje :)

      Usuń
  22. Spodziewałam się, że trochę lepiej wypadnie :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Myślałam, że się sprawdzi bo zazwyczaj produkty z Bielendy są świetne, a tu niespodzianka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak myślałam to pierwszy produkt który mnie zawiódł tak mocno.

      Usuń
  24. Miałam dwie pozostałe wersję, akurat nie tę.. ale szału nie było i ponownie nie sięgnę na pewno.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nawet po tamte nie mam ochoty sięgać :)

      Usuń
  25. To słaby, dobrze że po niego nie sięgnęłam.

    OdpowiedzUsuń
  26. jednym słowem taki bubelek
    mnie nie kusił i nie skusi
    wróciłam do blogowania:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Nienawidzę tych pseudoolei domycia z bielendy ;/

    OdpowiedzUsuń
  28. Byłam pewna włączając fen wpis, że będzie to pozytywna recenzja. Niemile sie zaskoczyłam :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie wszystkie produkty mają dobre, choć to pierwszy który mnie tak mocno rozczarował.

      Usuń
  29. Znam go, ale jedynie z widzenia. Ach tak, olejki lubię, ale ostatnio głównie same naturalne bez dodatków.
    Takie jak te mogą czasem zrobić więcej szkody niż pożytku.
    W ostatnim czasie jednak z uwagi na wrażliwą skórę - nie używam prawie żadnych drogeryjnych produktów, tylko 100% naturalnych.
    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie używałam nigdy. Wygląda zachęcająco, więc bardzo dobrze, że tu trafiłam i wiem, że nie jest warte mojej uwagi ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Dobrze wiedzieć, szkoda że się nie sprawdził

    OdpowiedzUsuń
  32. szkoda, ze sie nie sprawdził

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, ale przynajmniej wiem że nie warto sięgać po inne wersje :)

      Usuń
  33. Do twarzy nigdy olejku nie miałam, jedynie do włosów używam i z tego jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co ma wspólnego olejek do włosów z olejkiem którym się myje twarz?

      Usuń
  34. Przyznam się, że jestem rozczarowana bo Bielenda ma przeważnie dobre kosmetyki :(
    Pozdrawiam! :*

    OdpowiedzUsuń
  35. Nie miałam okazji używać tego olejku.

    OdpowiedzUsuń
  36. Uwielbiam olejki w oczyszczaniu, aczkolwiek no nie wiem jak bym na ten zareagowała :p Preferuję raczej takie typowe, zwykłe, tłuste oleje, które później trzeba zmyć żelem, niż te nowe wynalazki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już nie chce używać oleju do mycia twarzy i demakijażu ;)

      Usuń
  37. Chyba oglądałam ten olejek kilka dni temu w Rossmannie, ale ostatecznie nie kupiłam. Jak się okazuje, dobrze zrobiłam skoro to bubel ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dobrze bo nie jest wart uwagi. :)

      Usuń
  38. Miałam któryś olejek Bielendy i cąłkiem fajnie się pisał, jednak powrotu nie planuję.

    OdpowiedzUsuń
  39. Miałam kiedyś, zużyłam, mojego serca nie podbił i nie zachęcił mnie do takiej formy zmywania :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie kompletnie się nie sprawdził ;) męczyłam się strasznie przy nim :P

      Usuń
  40. U mnie to jest tak ze ja nie lubię kosmetyków z olejkiem arganowym wiec na pewno po niego bym nie sięgnęła 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja olejek arganowy lubię ale nie w tym produkcie :P

      Usuń
  41. Od razu pomyślałam że jak olej to nie do mojej twarzy , a tu proszę nawet nie ma się co bać zapchania bo nawet do mycia sie nie nadaje . Dla mnie zawsze ważne sa opinie negatywne ( a wiele osób takich nie pisze) bo wtedy wiem , czego warto unikać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja stwierdziłam że takie też będę pisać, czasami warto kogoś ostrzec :)

      Usuń
  42. Z Bielendy miałam jedynie olejek różany do mycia, ale wydaje mi się, że będzie on bardzo podobny do tego arganowego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jak ten Różany u ciebie wypadł? Nie pamiętam czy czytałam o nim u ciebie. :)

      Usuń
  43. Oj, a myślałam, że działanie tego olejku będzie fajne, ale troszkę się zawiodłam. Nie wiem czy przetestuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem nie warto :) ale zarobisz jak uważasz :)

      Usuń
  44. Ja mam olejek do demakijażu z Bielendy, ale ten tradycyjny. Makijaż niby zmywa, ale jest z nim coś nie tak i nie potrafię określić, co mi w nim nie pasuje. Na razie używam Nacomi, bo nie mogę się zmusić, żeby dać mu kolejne szanse. Tego na pewno nie będę testować.

    OdpowiedzUsuń
  45. Używałam jego brata bliźniaka- tego zielonego (sebu control complex). Kupiłam go pod wpływem zafascynowania koreańską sztuką pielęgnacji. Początkowo byłam z niego zadowolona, ale po jakimś czasie wysypało mnie na czole i od tamtej pory już go nie używam i nie zamierzam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę że to mogłabyć jego sprawa, bo na 1 miejscu ma parafinę.

      Usuń
  46. Dobrze, że nigdy się nie skusiłam :/ Poza tym jest on oparty na parafinie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będąc w drogerii nie patrzyłam na skład bo to były 10 minutowe zakupy ;)

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz, natomiast jeśli nie czytasz nie komentuj i nie pisz głupot.

Jeśli zaobserwowałaś/eś mój blog daj znać, będzie mi niezmiernie miło :)

Proszę nie spamuj, trafię do ciebie ;)
( możesz wkleić link do swojego bloga, ale tylko wtedy kiedy nie jest połączony z g+ lub po wejściu w twój profil nie jest on widoczny )

Komentarze typu: ( kom/kom? obs/obs? ty zacznij i daj znać u mnie ) będą usuwane i traktowane jako spam.

Na komentarze staram się odpowiadać na bieżąco. Dziękuję za poświęcony czas i mam nadzieję że będziesz zaglądać tu częściej :)