sobota, 10 września 2016

Maseczka do twarzy Superfood od The Body Shop

Witajcie Kochani :) 
Dzisiaj przychodzę do was z recenzją jednej z pięciu najnowszych maseczek od marki THE BODY SHOP których premiera odbyła się 12 Sierpnia. Do wyboru mamy 5 wariantów maseczek:
  • DODAJĄCA BLASKU MASKA OCZYSZCZAJĄCA 
  • GŁĘBOKO ODŻYWCZA MASKA Z MIODEM Z ETIOPII
  • MASKA ODŚWIEŻAJĄCA I KOJĄCA Z BRYTYJSKĄ RÓŻĄ
  • ROZŚWIETLAJĄCA I ENERGETYZUJĄCA MASKA Z AMAZOŃSKIMI JAGODAMI ACAI
  • MASKA OCZYSZCZAJĄCO ZŁUSZCZAJĄCA Z CHIŃSKIM ŻEŃ-SZENIEM I RYŻEM

Każda z pięciu maseczek jest w 100% wegańskim produktem, z formułą bez parabenów, parafiny, silikonu i olei mineralnych , zawierająca czyste ekstrakty i składniki odżywcze.

Maska oczyszczająco-złuszczająca 
z Chińskim żeń-szeniem i ryżem



Od producenta:
Maseczka przeznaczona jest do skóry borykającej się z nierównościami i szarością skóry. Inspirowana chińską tradycją. Nasza kremowo-złuszczająca maska łączy w sobie składniki pochodzące z północno-wschodniej Azji  oraz południowej Ameryki:


  • Ekstrakt chińskiego żeń-szenia znany jest ze swoich tonizujących i stymulujących właściwości. Rewitalizuje skórę
  • Ekstrakt chińskiego ryżu nawilża i rozświetla skórę
  • Organiczny olejek sezamowy z Nikaragui ( Community Trade ) bogaty jest w nawilżające oleje i kwas linolowy, zmiękcza skórę.
Efekt natychmiastowy: Skóra jest rozświetlona, zrewitalizowana, gładka jak jedwab, a pory są zminimalizowane.
Efekt jak po zabiegu kosmetycznym: Niedoskonałości skóry są zredukowane, skóra jest gładsza i odnowiona.

Sposób użycia: Nałóż na oczyszczoną skórę twarzy, omijając okolice oczu. Zmyj po 5-10 minutach ciepła wodą, używaj 2-3 razy w tygodniu.


Skład: Aqua/Water/Eau, Glycerin, Luffa Cylindrica Fruit, Kaolin, Sesamum Indicum Seed Oil, Cetyl Alcohol, Glyceryl Stearate, Magnesium Aluminum Silicate, PEG-100 Stearate, Alcohol Denat., Decyl Glucoside, Cera Alba, Perlite, Butyrospermum Parkii Butter, Parfum, Phenoxyethanol, Tocopheryl Acetate, Salicylic Acid, Xanthan Gum, Limonene, Sodium Benzonate, Citric Acid, Propylene Glycol, Myristyl Alcohol, Stearyl Alcohol, Menthol, Panax Ginseng Root Extract, Disodium EDTA, Citral, Citronellol,  Linalool, Menthoxypropanediol, Tetrasodium, Pyrophosphate, Eugenol, Dextrin, Oryza Sativa Extract, Cl 77891/Titanium Dioxide.


MOJA OPINIA
Aby mieć pełen obraz działania tej maseczki stosowałam ją wraz z moją mamą.
JA- 29 letnia dziewczyna o ciemnej karnacji z cerą mieszaną, normalna na policzkach i przetłuszczająca się w strefie T, wokół nosa mam minimalnie popękane naczynka i kilka przebarwień. Posiadam również trochę zaskórników które najbardziej skumulowane są na czubku nosa, a na jego skrzydełkach i policzkach mam minimalną ilość rozszerzonych porów. Jeśli chodzi o trądzik to nie mam z nim problemu raz na jakiś czas coś mi wyskoczy.
Mama- 53 letnia dojrzała kobieta o jasnej karnacji, posiadaczka skóry normalnej, podobnie jak mi również zaskórniki najbardziej osiadają się na czubku nosa, a wokół nosa jest kilka popękanych naczynek i nieco więcej rozszerzonych porów.


Kiedy przyszedł do mnie kurier wiedziałam co niesie mi w rękach,  ucieszyłam się jak dziecko odbierając przesyłkę.  Jeszcze tego samego dnia miała ona swoje pierwsze wielkie otwarcie i użycie.  Otwierając folię ochronną na samym początku ukazała mi się papierowa torebka z logo marki The body Shop. A następnie ukazało mi się brązowe kartonowe pudełeczko na którym znajdziemy informacje od producenta jak i skład naszego produktu. W środku został umieszczony ciemny szklany słoiczek z czarną nakrętką na której widnieje logo firmy. Słoiczek jest zrobiony z porządnego, ciężkiego i grubego szkła. Dodatkowo w środku słoiczka mamy białe wieczko które zabezpiecza naszą maseczkę ( z tego co się orientuje wszystkie maseczki mają identyczne opakowania . Powiem tak opakowanie bardzo mi się podoba jest przejrzyste, czyste i klasyczne, widać i czuć że jest solidnie wykonane.


Konsystencja maseczki jest dość gęsta, po przewróceniu słoiczka do góry nogami nie spływa ona po ściankach ani nie wylatuje ( za co plus bo nawet jeśli jakimś cudem przewrócimy słoiczek to wiemy że nasza maseczka zostanie dalej w opakowaniu a nie rozciapie się na ziemi ). Mimo tego że maseczka ma gęstą konsystencje to jest ona na tyle kremowa i puszysta że bez problemu nakłada się ją na twarz i z niej nie spływa. W maseczce mamy wyczuwalne gródki coś jak wiórka startego żeń-szenia, które są minimalnie wyczuwalne przy nakładaniu i odrobinę przy zmywaniu maseczki. W momencie kiedy maseczka jest już na twarzy kompletnie ich nie czuć. Zapach ma bardzo przyjemny, jest jednocześnie słodki, mocny i wyraźnie czuć w nim nuty żeń-szenia. Ale spokojnie osoby które nie lubią mocnych zapachów nie muszą się o nic martwić bo jest on wyczuwalny ale tylko w opakowaniu na twarzy nie czuć żadnego aromatu.


Maseczkę nakładałam zazwyczaj wieczorem podczas kąpieli lub po powrocie z pracy, dokładnie oczyszczałam twarz i nakładałam maseczkę. Producent zaleca trzymanie maseczki 5-10 min parę razy mi się zdarzyło że przesiedziałam ten czas i zmyłam ją dopiero po ok 20 min. Maseczki używałam regularnie 3 razy w tygodniu i w sumie użyłam jej już 8 razy. Maseczkę bardzo łatwo i przyjemnie się nakłada, aby pokryć całą buzię wystarczy jej naprawdę niewielka ilość, podczas jej noszenia czuć delikatne pieczenie,które utrzymuje się zaledwie kilka sekund, ale tylko w okolicy nosa lub tam gdzie mamy lekko podrażnioną skórę. Zmywanie maseczki nie stanowi żadnego problemu, idealnie i dokładnie domywa się pod ciepłą wodą, dodatkowo podczas jej zmywania okrężnymi ruchami robiłam delikatny masaż twarzy, bo miałam takie wrażenie że wiórka żeń-szenia które są w niej zawarte delikatnie peelingują buzię. Po zmyciu maseczki skóra jest lekko zaczerwieniona w niektórych miejscach, ale ten efekt jest bardzo krótkotrwały. Inne efekty jakie zobaczyłam po pierwszym użyciu były bardzo zadowalające,skóra była bardzo delikatna, miękka i przyjemna w dotyku, cera była rozjaśniona i rozświetlona. Zauważyłam że większość zaskórników została usunięta i przypuszczam że ten dodatkowy masaż maseczką też mógł się do tego przyczynić. Taki Efekty czuć do następnego użycia maseczki. Po kliku zastosowaniach zauważyłam że cera nabrała większego blasku, koloryt został wyrównany a cała powierzchnia skóry zrobiła się bardziej jednolita i wygładzona a niektóre pory zostały zwężone. Dodatkowo wyczułam też że maseczka delikatnie nawilża, przy regularnym stosowaniu wszystkie efekty czuć do następnego użycia maseczki.

Opinia mamy: no tu ciężko jej było cokolwiek powiedzieć bo wiadomo w swoim wieku ma nieco inne potrzeby a też nie była aż tak regularna jak ja przy jej stosowaniu. Tyle co od niej usłyszałam że uzyskała efekt bardzo fajnie odświeżonej i wygładzonej cery, skóra jest miękka i przyjemna w dotyku :)

Poniżej pokazuje wam jak maseczka prezentuje się na twarzy ;) nie przestraszcie się mojej twarzyczki bez makijażu :P


Znacie którąś maseczkę z najnowszej kolekcji THE BODY SHOP? Jeśli tak to chętnie poczytam wasze opinie :) Nie ukrywam że kusi mnie wypróbowanie innych maseczek z serii Superfoo.


Jeśli macie ochotę zapraszam was do głosowania na moją recenzję na stronie ( recenzja Anna Kot Klik ) z góry dziękuję za każdy głos! :*
Wchodząc w link poniżej ( zdjęcie) zostajecie skierowani bezpośrednio na moją recenzję :)



Cena maseczki za 75ml to 99.90zł Czy jest jej warta? oceńcie sami po mojej recenzji :)

122 komentarze:

  1. Widzę, że konsystencja jest konkretna.

    OdpowiedzUsuń
  2. Na twarzy prezentuje się cudnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie ciężko jest z używaniem maseczek. Ciągle zapominam, że czeka aż nałożę ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam zamiar kupić którąś z tych maseczek bo odkąd firma wróciła do Łodzi mam wielką fazę na ich produkty;) na razie miałam tylko próbkę tej acai i chyba podjadę w tym tygodniu kupić, jeśli będę miała czas;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie ona też mnie kusi :) chciałabym próbki każdej z nich u mnie chyba nie ma ich stacjonarnego sklepu :(

      Usuń
    2. Z mojego miasta zniknęli parę lat temu, ale na początku sierpnia wrócili więc ostro się obłowiłam:D

      Usuń
    3. Hehe ile przepuściłaś :D ??

      Usuń
  5. Wpadłam ostatnio do tbs po swoje próbki i okazało sie, ze zabrakło :( nie wiem czy skuszę sie na pełna wersje, czy nie. Muszę przemyśleć wszystkie za i przeciw :-)


    Zapraszam do mnie na mały konkurs ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zraziłam się do TBS po ich serii czekoladowej parę lat temu :/

    OdpowiedzUsuń
  7. Z tej firmy maski jeszcze nie miałam ale widzę ,że warto się zastanowić nad jej zakupem :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Odpowiedzi
    1. to co szpilki i na miasto?:D

      Usuń
    2. Tiaaaa :] i odrazu do stomatologa po sztuczną szczękę :P w razie "W" gdybym w tych szpilach zęby straciła :P

      Usuń
    3. oj tam ale jaki byłby szoł xd :D

      Usuń
    4. Haha taaa byłabym gwiazdą, co jak by mnie kto nagrał to bym miała swoje 5 min na yt :D

      Usuń
    5. No baaa :D fejm musi być :D

      Usuń
  9. Jak zawsze, zastanawiam się ile dokładnie związków aktywnych jest w takim kremie. Bo co z tego, że np. olej jest na drugim czy trzecim miejscu w składzie, jak w środku jest przede wszystkim woda, a i sam olej zawiera przecież różne związki i te korzystne dla skóry są dodatkowo rozrzedzone. O ile w ogóle korzystne są dla skóry, bo to inna sprawa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama często też robię własne maseczki z darów natury używam wody aby zrobić im odpowiednią konsytencję. Wiadomo że nie dla każdego jest dany produkt/kosmetyk. Każda skóra jest inna i ma inne zapotrzebowania, to co np ciebie uczuli mnie nie musi i odwrotnie. Zresztą akurat to nie jest krem tylko maseczka :P

      Usuń
  10. Lubie testować wszelkie maseczki, więc na tą też bym się skusiła; )

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam ochotę na którąś maseczkę, czemu nie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajne są :) tylko szkoda że cena wysoka ;)

      Usuń
  12. Nie słyszałam jeszcze o tej maseczce, ale wyglada fajnie. Obserwuję ;)
    Pozdrawiam ♥ #Smile
    Nasz blog - klik

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam wersję z jagodami Acai :)

    OdpowiedzUsuń
  14. z TBS miałam jedynie żel do buzi i dwie małe próbki masła i serum i wspominam bardzo miło :) musze się znów tam wybrać i coś kupić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie ta maska to pierwszy produkt od nich :)

      Usuń
  15. Maseczki do twarzy z tej firmy jeszcze nie stosowałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jakie inne produkty miałaś? Polecasz coś?

      Usuń
  16. Mam problemy z cerą głównie w strefie T i myślę , że ta maseczka by mi pomogła ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ma bardzo fajną konsystencję:) Ale chyba nic nie miałam z tej firmy:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nigdy miałam nic z TBS, aż nie mogę uwierzyć :D Maska wygląda kusząco!

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja muszę "wykończyć" to co mam pootwierane, dopiero potem ruszę po zakup kolejnych masek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam w sumie otwarte tylko dwie tą i jeszcze glinke :)

      Usuń
  20. Może zacznę też stosować jakieś maseczki :)
    pozdrawiam, mikrouszkodzenia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. Brzmi interesująco. Zawsze jestem ciekawa wegańskich kosmetyków. Nie miałam nigdy takich kosmetyków, ale wizja chwili dla siebie z taką maseczką na twarzy bardzo mnie cieszy :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie spotkałam się z maseczkami z The Body Shop. Świetnie, że widzisz takie efekty, może kiedyś się na nią skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo nie wszędzie sa dostępne, przeważnie sklep internetowy :) ja akurat dostałam ją :)

      Usuń
  23. Uwielbiam maseczki złuszczające. Moja cera (mieszana) jest po nich taka gładka :) Co powiesz na wspólną obserwację?
    http://aboutbeautybysonia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  24. Z tej firmy jeszcze nic nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  25. Oczywiście kochana, w końcu trzeba sobie pomagać :)
    Masz ode mnie głosik (39) :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Odpowiedzi
    1. Jesli masz podobny typ cery do mojej to się sprawdzi :)

      Usuń
  27. Nie miałam jeszcze maseczek od The Body Shop :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Użyła bym sobie chętnie takiej maseczki , po tych remontach i kurzach to była by idealna taki mały Relax:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja sobie często robię taki relaks :) należy nam się :)

      Usuń
  29. Głosik poszedł :) Ja się niestety nie załapałam do testów, super wersje otrzymałaś też bym ją wybrała :D

    OdpowiedzUsuń
  30. Chętnie bym przetestowala, ciekawy produkt, jestem ciekawa jego dzialania, fajna recenzja

    OdpowiedzUsuń
  31. Nigdy nie słyszałam o tej firmie i ich maseczkach, chociaż nie wiem czy sprawdziłyby się dla mojej cery.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w sumie jest 5 wariantów każda ma inne działanie :) więc coś byś pewnie znalazła dla siebie :)

      Usuń
  32. Słyszałam dużo dobrego o tych produktach, muszę wypróbować:)

    OdpowiedzUsuń
  33. lubię takie cudeńka, więc chętnie kiedyś wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Osobiście wolę robić maseczki sama. Z tego co mam w kuchni, lub zwyczajnie sobie dokupię. Efekty są porównywalne, a wiem co na twarz nakładam. :)

    OdpowiedzUsuń
  35. ciekawa jestem tej maseczki:)
    obserwuję
    zapraszam
    kobiecefascynacje.blogspot.com
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  36. Widziałam te maseczki, ale według mnie nie są warte swojej ceny - niby część jest wegańska, część wegetariańska, a co jak co peg-i w składzie mają, gdyby skład był naturalny to max 3-6 miesięcy od otwarcia mogą tylko wytrzymać i to też w dobrych warunkach czyli w lodówce. Niestety tą serią marka mocno mnie zawiodła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest droga to fakt, mnie udało dostać się do testerek, ale sama zanim bym kupiła pełnowymiarowe opakowanie to sięgnęłabym po próbki które też są dostępne :)

      Usuń
  37. A i tylko dodam, że zagłosowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Bardzo dobrze i ciekawie prezentuje się ta maseczka !

    OdpowiedzUsuń
  39. Och czuje, że i ja zakochałabym się w tej maseczce :)
    Głos oddany - powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  40. generalnie jestem ogromną fanką tej marki! kocham ich masła do ciała!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Przydałoby mi się coś na zwężenie porów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) dobra jest też naturalna maseczka z węgla :)

      Usuń
  42. Nie miałam, ale podoba mi się konsystencja. :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Bardzo ciekawa maseczka :P melodylaniella.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  44. Z jednej strony nie sądzą, aby moja cera potrzebowała rozświetlenia, ale z drugiej wyrównanie kolorytu skóry by się przydało.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To są dodatkowe jej plusy :) bardziej działa na oczyszczanie cery :)

      Usuń
  45. Jak usuwa zaskórniki to ja chcę :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Niestety nie stosuję maseczek, ale ostatnio próbował z węgla i jest bardzo fajna ;p
    Mój blog ♥ Serdecznie zapraszam !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama robię tą z węgla :) i lubię :)

      Usuń
  47. Ujednolicenie kolorytu by mi się przydało! Niestety nie mam dostępu do tego sklepu ;(

    OdpowiedzUsuń
  48. Ja mam inną wersję i jestem z niej bardzo zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A którą? One chyba wszystkie są fajne :)

      Usuń
  49. Jak ja chciałabym mieć produkt, który faktycznie oczyszcza pory i je zmniejsza, ale ta cena :(((( może kiedyś wygram w totka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można głosować tylko raz czy raz dziennie? Bo raz się mój punkt dodał, a później już chyba nie :(

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz, natomiast jeśli nie czytasz nie komentuj i nie pisz głupot.

Jeśli zaobserwowałaś/eś mój blog daj znać, będzie mi niezmiernie miło :)

Proszę nie spamuj, trafię do ciebie ;)
( możesz wkleić link do swojego bloga, ale tylko wtedy kiedy nie jest połączony z g+ lub po wejściu w twój profil nie jest on widoczny )

Komentarze typu: ( kom/kom? obs/obs? ty zacznij i daj znać u mnie ) będą usuwane i traktowane jako spam.

Na komentarze staram się odpowiadać na bieżąco. Dziękuję za poświęcony czas i mam nadzieję że będziesz zaglądać tu częściej :)