Hej Kochani!
Dziś przychodzę do was z recenzją bibułek matujących od selfie project. Produkt doskonale znany chyba każdej kobiecie, szczególnie tym które mają cerę mieszaną bądź tłustą. O ile w okresie zimowym po takie bibułki nie sięgam to w okresie letnim często noszę je w torebce. Noszę je nawet wtedy kiedy nie mam na sobie makijażu, szczególnie gdy temperatura na zewnątrz jest naprawdę wysoka.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą SELFIE PROJECT. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą SELFIE PROJECT. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 23 lipca 2017
piątek, 21 lipca 2017
Lekki krem matująco-nawilżający - Selfie Project
Witajcie Robaczki
Marka Selfie Project jest większości wszystkim znana, jeśli nie z zastosowania to chociażby z blogów. Generalnie większość ich produktów przeznaczona jest dla skóry młodej, która boryka się z niedoskonałościami. Natomiast w moim przekonaniu nie oznacza to że osoby które nie są już nastolatkami takich produktów nie mogą stosować. Osobiście znam kilka osób i część między innymi z blogów, które mimo wieku 20+, a nawet 30+ mają właśnie problem z niedoskonałościami. Tak naprawdę stosując ten krem nie oczekiwałam jakoś wiele, a sama jakoś nie mam dużego problemu z niedoskonałościami, jedynie od czasu do czasu gdzieś mi coś wyskoczy. Natomiast jak większość z was uwielbiam testować.
Marka Selfie Project jest większości wszystkim znana, jeśli nie z zastosowania to chociażby z blogów. Generalnie większość ich produktów przeznaczona jest dla skóry młodej, która boryka się z niedoskonałościami. Natomiast w moim przekonaniu nie oznacza to że osoby które nie są już nastolatkami takich produktów nie mogą stosować. Osobiście znam kilka osób i część między innymi z blogów, które mimo wieku 20+, a nawet 30+ mają właśnie problem z niedoskonałościami. Tak naprawdę stosując ten krem nie oczekiwałam jakoś wiele, a sama jakoś nie mam dużego problemu z niedoskonałościami, jedynie od czasu do czasu gdzieś mi coś wyskoczy. Natomiast jak większość z was uwielbiam testować.
niedziela, 9 lipca 2017
3w1 żel myjący, peeling, maseczka - Selfie projekct
Witajcie Robaczki :*
Dzisiejszy wpis miał się pojawić rano ale od wczoraj walczę z migreną dlatego też na waszych blogach mnie nie było ale myślę że jeszcze to dziś nadrobię. Dalej mnie główka boli ale już na tyle umiarkowanie że mogę coś dla was napisać. Z marką selfie project miałam okazję poznać się już w marcu, na ten typ miałam już produkty z innych firm i nie zawsze byłam zadowolona. Ogólnie sama w sobie marka bardziej kojarzy mi się z produktami dla nastolatek, a nie dla kobiet w wieku 30 lat. Jak się sprawdził produkt który jednocześnie ma nam służyć jako żel do mycia twarzy, peeling i maseczka? Co mówi producent? A co ja o nim sądzę? Przeczytajcie!
Dzisiejszy wpis miał się pojawić rano ale od wczoraj walczę z migreną dlatego też na waszych blogach mnie nie było ale myślę że jeszcze to dziś nadrobię. Dalej mnie główka boli ale już na tyle umiarkowanie że mogę coś dla was napisać. Z marką selfie project miałam okazję poznać się już w marcu, na ten typ miałam już produkty z innych firm i nie zawsze byłam zadowolona. Ogólnie sama w sobie marka bardziej kojarzy mi się z produktami dla nastolatek, a nie dla kobiet w wieku 30 lat. Jak się sprawdził produkt który jednocześnie ma nam służyć jako żel do mycia twarzy, peeling i maseczka? Co mówi producent? A co ja o nim sądzę? Przeczytajcie!
Subskrybuj:
Posty (Atom)



