Witajcie Mordeczki!
Dziś post z tej kategorii, która raczej na moim blogu pojawia się sporadycznie. Jakoś bliżej mojemu sercu i lepiej opisuje mi się produkty do pielęgnacji twarzy i ciała, niż te do paznokci. Jednak paznokcie również wymagają pielęgnacji, a podobno ładne i zadbane dłonie to atut każdej z nas. W zasadzie sama nie wiem czemu tego typu produkty tak rzadko się u mnie pojawiają, a przecież kremy do rąk używam codziennie, a do paznokci przynajmniej dwa razy w tygodniu. Jak sprawdził się set od Trind? Jeśli chodzi o samą markę to już kiedyś gdzieś mi mignęła na blogach,
natomiast sama miałam z nią styczność pierwszy raz. Zestaw zawiera
balsam do skórek, balsam do paznokci, odżywkę i krem do rąk. Jednak aby
cała kuracja była skuteczna należy wykonywać ją systematycznie i bez
tego oczekiwanych efektów nie będzie.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą PAZNOKCIE. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą PAZNOKCIE. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 7 lutego 2019
poniedziałek, 3 lipca 2017
Maga Cosmetic Company - lakiery do paznokci Diamond
Cześć Robaczki
Dzisiejszy wpis miał się pojawić już dawno temu w sumie jakoś pod koniec marca ale jakoś mi tak zeszło że inne posty publikowałam i o tych lakierach zupełnie zapomniałam. Dzisiejszy wpis będzie bardzo króciutki bo o ile na temat produktów do pielęgnacji mogę się naprawdę rozpisać konkretnie to jakoś o lakierach troszkę mniej.Wszystkie trzy lakiery dostałam na spotkaniu Blogerek. Wszystkie trzy przetestowałam zarówno ja jak i moja mama i obie mamy identyczną opinię na ich temat pod kątem jakości. Natomiast robiąc zdjęcia do wpisu malowałam paznokcie każdym kolorem i zmywałam w razie gdyby gdzieś mi się później jakiś lakier zawieruszył a wszystko chciałam mieć w jednym wpisie. Jak widzicie dwa lakiery są dość podobne do siebie i różnią się jedynie tym że jeden jest o kilka tonów ciemniejszy od poprzedniego.
Dzisiejszy wpis miał się pojawić już dawno temu w sumie jakoś pod koniec marca ale jakoś mi tak zeszło że inne posty publikowałam i o tych lakierach zupełnie zapomniałam. Dzisiejszy wpis będzie bardzo króciutki bo o ile na temat produktów do pielęgnacji mogę się naprawdę rozpisać konkretnie to jakoś o lakierach troszkę mniej.Wszystkie trzy lakiery dostałam na spotkaniu Blogerek. Wszystkie trzy przetestowałam zarówno ja jak i moja mama i obie mamy identyczną opinię na ich temat pod kątem jakości. Natomiast robiąc zdjęcia do wpisu malowałam paznokcie każdym kolorem i zmywałam w razie gdyby gdzieś mi się później jakiś lakier zawieruszył a wszystko chciałam mieć w jednym wpisie. Jak widzicie dwa lakiery są dość podobne do siebie i różnią się jedynie tym że jeden jest o kilka tonów ciemniejszy od poprzedniego.
niedziela, 9 kwietnia 2017
Vipera Lakiery do poaznokci Belcanto - Wizaż
Cześć Miśki!
Dziś przychodzę do was z recenzją dwóch lakierów jakie otrzymałam w prezencie od sklepu Wizaż. Nie ukrywam że bardzo rzadko maluje paznokcie, choćby z tego względu że do pracy niestety nie bardzo mogę. Natomiast i tak stwierdziłam że warto je przetestować, choćby z blogerskiej ciekawości. Opinia będzie podwójna ponieważ używała i dalej używa ich również moja mama, ale zdanie na temat lakierów obie mamy identyczne. Nie ukrywam że lakiery miały dość duże wyzwanie choćby z tego względu że w mojej pracy paznokcie są narażone na różnego typu uszkodzenia, szczególnie przy wykładaniu towaru i na częsty kontakt z wodą. Jak się sprawdziły?
Pierwszy kolor jaki testowałam razem z mamą to pomarańcz o ile w butelce nie prezentuje się zbytnio ciekawie to na paznokciach nie wyglądał aż tak źle. Natomiast nie ukrywam że ten kolor kompletnie nie jest w moim typie, przynajmniej nie jeśli chodzi o lakiery do paznokci. Aplikacja nie była łatwa, pędzelek zdecydowanie jest za długi, nabiera za dużo produktu i trzeba wycierać go o ścianki buteleczki aby ładnie pokryć płytkę paznokcia. Mógłby być nieco grubszy i krótszy, bo malowanie nim zajmowało sporo czasu.

Kolejna wada jaką znalazłam to zdecydowanie krycie, musiałam użyć aż trzech warstw aby pokryć całą płytkę paznokcia... tak aby moja naturalna nie przebijała. Nie ukrywam że było to naprawdę uciążliwe, ponieważ robienie takiego zwykłego mani trwało naprawdę długo. Jeśli chodzi o trwałość jak na zwykły lakier jest dość dobrze zarówno u mnie jak i u mamy lakier bez odprysków wytrzymał spokojnie 4-5 dni więc tutaj nie mam najmniejszych zastrzeżeń. Natomiast przeraziło mnie to co zobaczyłam po zmyciu tego lakieru... Zabarwił mi płytkę i wyglądało to naprawdę źle i żałowałam że nie nałożyłam pod niego jakieś odżywki aby tego uniknąć. Paznokcie wyglądały tak jak brudne albo chore.. zwyczajnie źle. Musiałam moczyć je w kwasku cytrynowym... aby doprowadzić je do normalnego kolorytu. Dlatego więcej po niego nie sięgnę i moja mama raczej też nie. Może jeszcze spróbujemy z użyciem odżywki jako bazy i zobaczymy, ale wtedy z pewnością spróbuję tylko na jednym paznokciu a nie na obu dłoniach.

Drugim kolorem jaki testowałam jest taki bardzo delikatny miętowy odcień, akurat w tym przypadku kolor jest jak najbardziej trafiony, choć wolałabym aby był nieco żywszy. Natomiast i tak bardzo mi się podoba. Sytuacja podobna jak u poprzednika, pędzelek jest beznadziejny i bardzo niewygodny. Krycie fatalne, znów musiałam nałożyć trzy warstwy, aby dobrze pokryć płytkę paznokcia. Może jest to kwestia tego że oba lakiery są strasznie rzadkie. Dlatego przy malowaniu nimi trzeba być bardzo precyzyjnym bo można zalać skórki.
Fajnie by było gdyby producent troszkę zmienił pędzelek, na ciut grubszy, przypuszczam że długość pędzelka wynika z tego że sama butelka jest długa. Pewnie są osoby które lubią długie pędzelki w lakierach do paznokci ale ja do nich z pewnością nie należę.
Trwałość lakieru jest podobna jak u poprzednika 4-5 dni spokojnie wytrzymuje na płytce paznokcia bez użycia bazy. Na szczęście akurat ten wariant kolorystyczny nie barwi płytki tak jak ten pomarańczowy. Tutaj dodatkowo ratuje go również kolor który zdecydowanie bardziej mi odpowiada i chętnie będę go używać. Podsumowując z wersji pomarańczowej nie jestem zadowolona ( najbardziej pod tym względem że barwił moją płytkę ), natomiast miętusek jak najbardziej przypadł mi do gustu. Mimo że malowanie tym pędzelkiem jest dość męczące i to że lakier jest jest tak rzadki to i tak z efektu końcowego jestem zadowolona. Z pewnością największym atutem lakierów jest ich trwałość. Cena lakierów wynosi 8.99zł za sztukę.
Lakiery otrzymałam w prezencie na spotkaniu blogerek w Bochni. Dziękuję firmie Wizaż za możliwość przetestowaniu ich produktów.
poniedziałek, 22 sierpnia 2016
2 X 5 Balsam do Paznokci - Herba Studio
Hej Pysie :)
Dzisiaj przychodzę do was z recenzją jednego z produktów do paznokci który stosuję już naprawdę długo więc po takim okresie użytkowania jestem wam w stanie dać 100% opinię na jego temat. Oczywiście zmieniam sobie raz na jakiś czas odżywki aby płytka paznokcia się nie przyzwyczaiła do składników aktywnych. Ten produkt gości już u mnie jakieś 4 lata i nie jestem wam w stanie powiedzieć ile słoiczków tak naprawdę już zużyłam bo było ich naprawdę sporo. Po takim wstępnie możecie się domyślić jaka będzie recenzja ale jeśli jesteście ciekawe opisu to zapraszam do dalszego czytania.
poniedziałek, 27 czerwca 2016
Sally Hansen - nailgrowth Miracle
Hej Kochani :*
Jak wam minął weekend? U mnie sobota minęła dość szybko. Do 14 byłam w pracy a wieczorem umówiłam się z przyjaciółmi na spacerek wokół Kryspinowa. Za to niedziela była dość leniwa, rano był straszny skwar a w południe burze i ochłodzenie z 32° na 22° niby dalej ciepło ale było wyraźnie czuć różnicę temperatur. Nie ukrywam że uwielbiam przyglądać się burzy z strzelającymi piorunami. Zresztą nawet dobrze że popadało bo w polu jest maskrycznie sucho! A noszenie wody w wiadrach ze studni jest bardzo męczące i wymaga dużo siły. Dziś przychodzę do was z recenzją odżywki na przyspieszenie wzrostu paznokci.
Jak wam minął weekend? U mnie sobota minęła dość szybko. Do 14 byłam w pracy a wieczorem umówiłam się z przyjaciółmi na spacerek wokół Kryspinowa. Za to niedziela była dość leniwa, rano był straszny skwar a w południe burze i ochłodzenie z 32° na 22° niby dalej ciepło ale było wyraźnie czuć różnicę temperatur. Nie ukrywam że uwielbiam przyglądać się burzy z strzelającymi piorunami. Zresztą nawet dobrze że popadało bo w polu jest maskrycznie sucho! A noszenie wody w wiadrach ze studni jest bardzo męczące i wymaga dużo siły. Dziś przychodzę do was z recenzją odżywki na przyspieszenie wzrostu paznokci.
sally hansen
nailgrowth miracle
Subskrybuj:
Posty (Atom)







