Witajcie Kochani!
Jak wasze dzisiejsze samopoczucie? Patrząc w kalendarz nie mogę uwierzyć że za 1.5 tygodnia wrzesień dobiegnie końca. Czas dosłownie przecieka mi między palcami! Dziś mam dla was recenzje kosmetyków GlySkinCare z 24k złotem. Serum miałam już w marcu, natomiast czekało w zapasach na odpowiedni moment, kiedy w połowie sierpnia dotarły do mnie dwa pozostałe kosmetyki z tej linii stwierdziłam że to będzie idealna okazja aby taki zestaw przetestować. Serum już dawno zużyłam, natomiast pozostałe dwa kremy w dalszym ciągu są w użyciu.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą GLYSKINCARE. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą GLYSKINCARE. Pokaż wszystkie posty
środa, 19 września 2018
poniedziałek, 30 kwietnia 2018
Emulsja do twarzy z kwasem glikolowym 10% - GlySkinCare
Witajcie Kochani!
Jak wasz początek nowego tygodnia? Odpoczywajcie już na weekendzie majowym czy może tak samo jak ja jesteście w pracy? Na szczęście 1,2,3 maja mam wolne! Perspektywa weekendu po weekendzie jest rewelacyjna :)
Dzisiaj mam dla was recenzję Emulsji do twarzy z kwasem glikolowym 10% marki GlySkinCare. Tak naprawdę jest to pierwszy kosmetyk tej firmy który miałam okazję wypróbować i nie ostatni jaki obecnie posiadam. Dzisiejsza recenzja tak naprawdę będzie opierać się na dwutygodniowych testach, było to spowodowane tym że trafił mi się kosmetyk który miał zaledwie 2 tygodnie ważności. Trochę to słabo wyszło i nie ukrywam że z tego faktu nie byłam zadowolona bo tak naprawdę chciałam sobie zostawić go na okres jesieni, a osoby które używają kwasy doskonale wiedzą że kwas i słońce to nie najlepsze rozwiązanie.
Jak wasz początek nowego tygodnia? Odpoczywajcie już na weekendzie majowym czy może tak samo jak ja jesteście w pracy? Na szczęście 1,2,3 maja mam wolne! Perspektywa weekendu po weekendzie jest rewelacyjna :)
Dzisiaj mam dla was recenzję Emulsji do twarzy z kwasem glikolowym 10% marki GlySkinCare. Tak naprawdę jest to pierwszy kosmetyk tej firmy który miałam okazję wypróbować i nie ostatni jaki obecnie posiadam. Dzisiejsza recenzja tak naprawdę będzie opierać się na dwutygodniowych testach, było to spowodowane tym że trafił mi się kosmetyk który miał zaledwie 2 tygodnie ważności. Trochę to słabo wyszło i nie ukrywam że z tego faktu nie byłam zadowolona bo tak naprawdę chciałam sobie zostawić go na okres jesieni, a osoby które używają kwasy doskonale wiedzą że kwas i słońce to nie najlepsze rozwiązanie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

