czwartek, 24 maja 2018

Tonik do twarzy Neroli - Mewa

Witajcie Kochani!
Jak wam mija tydzień? Jutro już piątek i zapewne wiele z was zaczynać będzie weekend. W dzisiejszym wpisie mam dla was tonik Neroli z Polskiej manofaktury Mewa. Jest to jeden z kilku produktów tej firmy który mam wam do pokazania, a zarazem pierwszy który zaczęłam używać. Tonik kupiłam na marcowych Krakowskich targach Ekotyki. Nie pamiętam dokładnie ile płaciłam ale coś w granicy 20zł za 50ml produktu.

Biorąc pod uwagę jego pojemność to do najtańszych nie należy, natomiast w jego składzie mamy tylko: Citrus Aurantium Flower Water, Radish Root Ferment Filtrate. Jest to tak naprawdę hydrolat z kwiatu gorzkiej pomarańczy. Jak wiecie hydrolaty bardzo lubię i zawsze do nich wracam. Mimo tego że pojemność jest naprawdę niewielka to sam w sobie jest bardzo wydajny. Tonik mamy w butelce wykonanej z ciemnego szkła. Posiada jeden z lepszych atomizerów z jakimi miałam do tej pory styczność. Nie ma tutaj "lania wody" po jego wciśnięciu twarz otulona jest delikatną mgiełką, coś jak taka letnia i chłodna bryza osiadająca się na skórze.
Z pewnością zostawię sobie opakowanie na inne podobne produkty. Sam w sobie ma delikatne działanie i zapewne będzie odpowiedni do każdego typu skóry, nawet tej wrażliwej. W szczególności po mocniejszym peelingu kiedy czasami skóra jest lekko podrażniona, a dokładniej zaczerwieniona. Świetnie łagodzi i chłodzi skóre dając jej takiego orzeźwienia. Wchłania się w ekspresowym tempie i w zasadzie zaraz po jego rozpyleniu na twarz można użyć innych produktów pielęgnacyjnych. Skóra po jego użyciu jest nawilżona, wygładzona i miękka w dotyku. Można go również stosować na włosy ale przy takiej pojemności jest mi zwyczajnie szkoda.
Powiem wam szczerze że wcześniej kompletnie nie zwracałam uwagi na składy kosmetyków jakie używam. Natomiast teraz coraz częściej się łapie na tym że kosmetyki które sama kupuje są w 100% naturalne lub przynajmniej większa część składu jest naturalna. Oczywiście stosuje też kosmetyki które nie są naturalne i krzywdy mi one nie robią. Natomiast zauważyłam że im więcej młodych osób tworzy własne kosmetyki, które nie tylko są bogate w same naturalne składniki, a jednocześnie są tworzone z miłością z pasją, to ja tym bardziej chcę ich wspierać!

83 komentarze:

  1. To kwestia obcowania z kochanymi "ecoświruskami".. w sensie to zwracanie uwagi na składy. ;) Ale to tylko dobre dla skóry. :D Czasem tylko mniej dobre dla portfela. :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Czasem takie małe wariaty okazują się całkiem wydajne....

    OdpowiedzUsuń
  3. Też lubię wspierać małe manufaktury i już w sobotę w moim mieście są Ekotyki, na których z całą pewnością się pojawię :D Ostatnio na targach Ekopiękno kupiłam tonik z Polnego Warkocza, ale ten też wydaje się interesujący !:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Noooo to cenią się ;) Na Ecospa 100 ml hydrolatu kosztuje 14.90 zł

    500ml kosztuje tam 60 zł, łatwo obliczyć, z Mewy za tyle wychodzi jedynie 150ml :o

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Troche tak ale jest bardzo wydajny :)

      Usuń
  5. Nie miałam jeszcze tego hydrolatu, ciekawi mnie, ale i tak wiem, że różany jest najlepszy dla mojej cery ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Teraz to ja też chcę 😂 neroli oraz różą damasceńska to moje ulubione hydrolaty 😍 tu rzeczywiście jest bardzo fajny skład bo oprócz czystej wody kwiatowej jest konserwant i to naturalny 😍 Mnie też cieszy fakt że pojawia się na rynku tyle nowych marek z pięknymi składami i pasją tworzenia 😁

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetna recenzja, bardzo mnie zachęciłaś ;) na stronie marki widziałam, że akurat teraz można kupić ten tonik po obniżonej cenie. Także chyba warto skorzystać :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam na niego ogromną ochotę ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja nie mam świra na punkcie naturalnych kosmetyków chociaż nie powiem, że ich nie lubię.:-) bo lubię i używam. Niestety najnormalniej w świecie mnie nie stać przy trójce dzieci :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można tanio kupić naturalne perelki :)

      Usuń
  10. a mu oddać, że prezentuje się zachęcająco. Trochę szkoda ceny przy tej małej pojemności, bo jednak wiele firm oferuje tańsze hydrolaty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby tak ale nie każda ma go naturalnego :)

      Usuń
  11. chciałabym wypróbować może kiedyś do mnie trafi:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja niestety nie używam toników, mam uraz do nich bo zasze piecze mnie po nich skóra.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo pewnie używałaś o słabym składzie :)

      Usuń
  13. uwielbiam te toniki w sprayu! < 33ale tego konkretnego akurat nie miałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. O to muszę o nim pamiętać w sb ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Toniki w sprayu kocham :)

    OdpowiedzUsuń
  16. uwielbiam hydrolaty ale za 10 zł ze ZSK xd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żak nie wszystkie ma dobre składowo z tego co pamiętam

      Usuń
  17. Też mam coś do spryskiwania twarzy pomarańczowego ale innej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  19. Pierwszy raz spotykam się z tą marką, ale mnie zaciekawiłaś ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. ja od jakiegoś czasu sprawdzam sklady i uwazam na PEG itp

    OdpowiedzUsuń
  21. ja zawsze przecieram wacikiem "toniki" :) i tez lubie wspierac małe firemki ktore oferuja swietne skladowo produkty

    OdpowiedzUsuń
  22. Podoba mi się szata graficzna tego produktu Bez toniku ani rusz więc chetnie go kiedyś wypróbuję :-)Udanego weekendu!

    OdpowiedzUsuń
  23. Ale fajny skład. Lubię toniki w sprayu :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Też do tej pory nie zwracałam uwagi na składy, ale ostatnio coraz częściej sięgam po te bardziej naturalne :P Jednak czy tak zostanie?:P

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja hydrolaty też uwielbiam! ;p o tak miałam zamiar cieszyć się pięknym weekendem a tu deszcz od rana :D JA od jakiegoś roku dopiero zwracam uwagi na skład, nie mam jakiegoś hopla na tym punkcie, ale wolę wiedzieć co nakładam na skórę ;p

    OdpowiedzUsuń
  26. Kiedyś miałam hydrolat z kwiatu gorzkiej pomarańczy i chyba znów do niego wrócę, bo dobrze się sprawdzał. Najpierw jednak wykończę tonik różany evree ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jak ci się sprawdza? Ja go nie lubiłam

      Usuń
  27. skład kusi mocno. skóra byłaby wdzięczna :) Ja wcześniejszym czasie też nie patrzyłam na skład ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. I ja go chcę, muszę się poznać z tą marką :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bartek i mają naprawdę ciekawą ofertę w siebie

      Usuń
  29. Nie słyszałam jeszcze o tym produkcie;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Fajnie jeśli kosmetyk jest naturalny i odpowiednio działa, ja niestety często trafiam na buble. :(

    OdpowiedzUsuń
  31. JA nie zwracam już uwagi na składy ... moja skora nie ma określonego składu który by jej pasował :)

    OdpowiedzUsuń
  32. powiem Ci kochana szczerze, że ja takiego sposobu aplikacji nie lubię :P wolę te klasyczne lejące formy :) a co do składów, chwilę ciągnęło mnie do zmian, ale teraz jakoś przestało i nie zwracam na to aż tak dużej uwagi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja też aż tak bardzo nie ;) ale wolę naturalne :)

      Usuń
  33. uwielbiam toniki do twarzy. tego jednak nie miałam okzji jeszcze używać;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto go poznać bez naprawdę świetny :)

      Usuń
  34. Bardzo kuszący z niego osobnik :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Nie znam tego toniku ale rzadko sięgam po tego typu kosmetyki.

    OdpowiedzUsuń
  36. Zupełnie nie znam tej marki. Co do składów to u mnie z tym różnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie oczywiście też różnie przecież nie będę wyrzucać tych produktów które mam w zapasie a mają gorsze składy :)

      Usuń
  37. fajny ten tonik, zaciekawił mnie, nie wyobrażam sobie pielęgnacji bez użycia toniku!

    OdpowiedzUsuń

PROSZĘ - NIE SPAMUJ!! TRAFIĘ DO CIEBIE, TO NIE JEST MIEJSCE NA TWOJĄ REKLAMĘ, JEŚLI W KOMENTARZU UMIEŚCISZ JAKIKOLWIEK LINK Z PEWNOŚCIĄ TRAFI ON DO SPAMU. JA SZANUJĘ CIEBIE, A TY USZANUJ MNIE!