wtorek, 25 kwietnia 2017

La Roche-Posay Toleriane Żel do mycia twarzy


Witajcie Kochani :)
W dzisiejszym wpisie ma dla was La Roche-Posay Toleriane Żel do mycia twarzy który dostałam wraz z resztą dziewczyn do przetestowania. Te osoby które mnie już dobrze znają i śledzą od dłuższego czasu wiedzą że jestem osobą która raczej tego typu produktów nie używa i że jestem zwolenniczką pianek do mycia twarzy. Uwierzcie mi że naprawdę jest mi ciężko znaleźć dobry żel do twarzy który nie podrażnia moich oczu zazwyczaj 90% takich produktów zwyczajnie się u mnie nie sprawdza pod tym kątem. Ponieważ produkt dostałam do przetestowania stwierdziłam że spróbuję, a jeśli okaże się że że się nie sprawdza zużyję go do ciała lub oddam mamie, ewentualnie komuś bliskiemu. Jeśli chodzi o samą markę La Roche-Posay to bardzo ją lubię i chyba jeszcze nie miałam od nich takiego produktu który nie sprostałby moim oczekiwaniom. Natomiast bez względu na markę do wszystkich żeli podchodzę z lekką rezerwą, jak było w jego przypadku?


Żel przeznaczony jest do codziennej pielęgnacji skóry normalnej i mieszanej, czyli idealnie dopasowany do mojego typu cery. Producent zaleca stosowanie żelu rano i wieczorem aby oczyścić skórę z wszelkich zanieczyszczeń i nadmiaru sebum. Żel nie nakładamy bezpośrednio na skórę twarzy tylko jego niewielką ilość rozcieramy w zwilżonych dłoniach do utworzenia się piany i dopiero wtedy nakładamy go na twarz delikatnie masując i omijając okolice oczu. Natomiast ja i tak przemywam oczy choćby niewielkimi resztkami ponieważ jeśli bym tego nie zrobiła to nie czułabym satysfakcji że mój demakijaż był w 100% pełny, a na to zwracam szczególną uwagę. Żel ma kremową i bardzo gęstą konsystencję i naprawdę wystarczy jego niewielka ilość aby umyć naszą buzię. Mimo że jego formuła jest dość treściwa to tuba jest na tyle miękka że nie stanowi to żadnego problemu podczas jego dozowania, natomiast dłonie muszą być dobrze zwilżone aby wytworzyła się nam piana. Podczas nakładania na twarz robiłam masaż przez 1-2 minuty, a następnie delikatnie spłukiwałam go letnią wodą uważając aby piana nie weszła mi do oczu, jeśli miałam mocniejszy makijaż to bywało że dla pewności aby dokładnie oczyścić skórę czynność powtarzałam.



Pierwsze co mnie bardzo ucieszyło to że żel w żaden sposób nie podrażniał moich oczu i nie powodował ich łzawienia. Bardzo dobrze, a zarazem delikatnie oczyszcza. Cały makijaż, podkład, pomadka, tusz zostają całkowicie usunięte. Oczywiście musicie mieć na uwadze to że obecnie nie używam wodoodpornego tuszu, natomiast mam taki w zapasach i jeśli go użyje, a żel jeszcze będę miała to dam wam znać jak się wtedy sprawdził. To co również przemawia na plus tego żelu to fakt że po osuszeniu twarzy nie występuje uczucie ściągnięcia, swędzenia czy pieczenia. Skóra jest odświeżona, miękka i przyjemna w dotyku. Żel doskonale przygotowuje naszą skórę do dalszych czynności pielęgnacyjnych natomiast ja i tak zawsze ale to zawsze bez znaczenia czym myję twarz, dodatkowo używam hydrolantu, płynu micelarnego lub toniku. Wszystko zależy od tego co obecnie mam w użyciu. Żel jest bardzo wydajny i mimo że używam go codziennie wieczorem na zmianę z innym, który używam tylko rano i o którym również niebawem będzie wpis, to mam go jeszcze ponad połowę. Podsumowując jestem z niego naprawdę zadowolona i z pewnością jeszcze kiedyś do niego wrócę i myślę że teraz już z większą  chęcią będę sięgać po żele a nie tylko same pianki.


Produkt La Roche-Posay Toleriane otrzymałam w ramach spotkania blogerek. Dziękuję firmie za możliwość przetestowania produktu.

134 komentarze:

  1. Muszę wypróbować ale ciekawe czy jest do skóry suchej ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę że może być bo nie zauważyłam aby w jakiś sposób ściągał, spinał itp :) moja mama też go używa z tego co wiem a ma normalną w stronę suchej skórę, ja natomiast mieszaną :)

      Usuń
  2. Zaciekawił mnie ten produkt :)

    OdpowiedzUsuń
  3. No widzisz jednak się sprawdził. Czasem warto się przełamać i spróbować :)
    Ja jeszcze nigdy nie miałam ich kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam trochę :) zawsze byłam zadowolona :)

      Usuń
  4. bardzo lubię kosmetyki tej marki, niedawno zawitały do mnie nowości do opalania i po opalaniu :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. nie znam kompletnie tego kosmetyku, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. A czy w składzie ma SLS albo jego pochodne?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na stronie produktu jest dostępny cały skład :) na samym dole masz odnośnik do linku :) Taki na różowo :)

      Usuń
  7. Ta firma bardzo mnie ciekawi od dłuższego czasu ;)
    Chyba w końcu skuszę się na coś ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. nie miałam i jakoś mnie nie korci:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja o dziwo polubiłam go :)

      Usuń
    2. to dobrze cieszę się Twą radością:)

      Usuń
  9. Dobra firma, swego czasu miałam od nich większość pielęgnacji, nie zawiedli mnie pod względem uczulenia czy podrażnienia :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Myślę, że kiedyś po niego sięgnę. Kiedyś bo wiesz... zapasy:P

    OdpowiedzUsuń
  11. Nigdy się na tej firmie nie zawiodłam, wezmę go pod uwagę jak wykończę ten który mam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Z La Roche Posay używałam tylko Effaclar Duo i bardzo polecam;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Lubię żele do mycia twarzy i skoro nie powoduje łzawienia to chętnie po niego sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zazwyczaj mam z tym problemem ale tutaj go nie było :)

      Usuń
  14. chętnie kiedyś na pewno wypróbuję ten żel

    OdpowiedzUsuń
  15. Ta marka to dla mnie synonim solidności. Bardzo, bardzo lubię.

    OdpowiedzUsuń
  16. ...bo to jest bardzo dobra marka i mają większość dobrych kosmetyków.

    OdpowiedzUsuń
  17. Naprawdę wspaniała propozycja.
    Bardzo mi się podobają kosmetyki od La Roche Posay.
    To sprawdzona marka apteczna. Z chęcią przetestowałabym ten produkt.
    Pozdrowionka serdeczne! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Fajny jest :) Też muszę w końcu o nim napisac;D Ja za to wolę żele niż pianki :D CHoc jedną ze Skin79 uwielbiam - też muszę napisac ;D Mam zaległości cosik:D

    OdpowiedzUsuń
  19. Wygląda bardzo ciekawie, ale chyba swoich ulubionych żeli z Sylveco nie zdradzę. Własnie do nich wróciłam po dosyć długiej przerwie.

    OdpowiedzUsuń
  20. Widzę, że masz jeszcze bardziej wrażliwe oczy, niż ja ;o. ale super że żel nie podrażnił Ci oczu i dobrze się spisywał.

    OdpowiedzUsuń
  21. Mam go, polubiliśmy się :) Troszkę ściąga moją skórę (bo mam bardzo suchą), ale krem bądź olejek łagodzi sprawę :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Chętnie wypróbuje ten żel :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Uwielbiam tą firmę :) Myślę, że skuszę się na niego w lecie :)
    Zapraszam natalie-forever.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też lubię ich produkty i to bardzo :)

      Usuń
  24. ja też zawsze ignoruję te wskazówki o omijaniu okolic oczu :P po prostu muszę to zrobić, bo w przeciwnym razie czuję się demakijażowo niespełniona :D
    ciekawy produkt ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Używam żeli, lubię mieć dobrze oczyszczona skórę. Tego nie miałam, będę miała go na uwadze :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Skusiłaś mnie, zapisałam go sobie, akurat mam ostatni żelik, więc kupię go przy najbliższej okazji :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja kosmetyków z tej firmy mało testowałam :) Niestety nie znam za bardzo ich działania i jak się spisują :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie miałam tego żelu, miałam za to effaclar i był tragiczny, ale toleraine jest o wiele ciekawszą i skuteczniejszą serią :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Planuję zakup kosmetyków tej marki ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja szukam z kolei jakiegos dobrego peelingu do twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Nie znam, ale będę się rozglądać za nim :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Też ostatnio przerzuciłam się na piankę, chociaż co bym nie zastosowała, to i tak mam uczucie strasznej suchości po umyciu. Czasem bardziej lubię zwykłe mydło, a potem tonik. O firmie słyszałam, jednak do tej pory nic od nich nie stosowałam.

    OdpowiedzUsuń
  33. Zachęciłaś mnie, jak Tobie nie robi krzywdy to mi na pewno też nie :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Lubię kosmetyki tej firmy, jednak żelu nie miałam. Może kiedyś wypróbuję. Ja mam wrażliwe oczy, dlatego zawsze zmywam dokładnie cały makijaż płynem micelarnym, później dopiero twarz myję żelem, by nie podrażnić oczu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbować warto myślę że i tobie się sprawdzi :)

      Usuń
  35. Mam cerę mieszaną. Ciekawe jakby u mnie sprawdził się ten żel.

    OdpowiedzUsuń
  36. Wydaje się fajny. Kochana wkradł Ci się mały błąd, a mianowicie masz dwa razy napisane słowo "a jeśli okaże się że że" ;)
    PS.
    Mam nadzieję, że się nie obrazisz :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Chętnie go wypróbuję, obecnie mam tymiankowy żel z Sylveco i go uwielbiam. Jeśli jeszcze go nie miałaś to polecam. Stosunek jakości do ceny jest świetny.

    OdpowiedzUsuń
  38. Pamiętam, że miałam kiedyś próbkę tego żelu, ale jak na złość nie mogę sobie przypomnieć czy byłam z niego zadowolona, czy nie :D Poza tym jednym incydentem, nie miałam styczności z marką, a może najwyższa pora to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Nie miałam jeszcze kosmetyków tej firmy. Ten żel bardzo mnie zaciekawił :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam kilka i byłam zadowolona :)

      Usuń
  40. Ostatnimi czasy niespecjalnie przejmowałam się czym aktualnie myje twarz - żel to żel, miał myć i nie szczypać oczy... no ale do czasu :( Wyskoczyło mi jakieś badziajstwo na jednej stronie twarzy i wyskakują bardziej lub znikają w zależności od żelu kremu i innych czarów do pielęgnacji :(

    OdpowiedzUsuń
  41. Z tej firmy miałam tylko próbki kremów, ale nie zachwyciły mnie na tyle, by sięgnąć po pełną wersję.

    OdpowiedzUsuń
  42. Ja też bardzo lubię La Roche Posay <3 . Żelu akurat używam z innej firmy, ale ich krem do rąk to dla mnie mistrzostwo świata :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Nie mogę się doczekać aż go zacznę używać. Ciekawe jak się u mnie sprawdzi.

    OdpowiedzUsuń
  44. Koniecznie muszę poznać coś tej marki, jest mi zupełnie obca.

    OdpowiedzUsuń
  45. bardzo fajny żel ;) Lubie się z nim ;p

    OdpowiedzUsuń
  46. ja mam suchą skórę chyba by mi nie spasował :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musiałabyś spróbować ewentualnie mogę dać ci troszkę do innego opakowania :) daleko do siebie nie mamy :)

      Usuń
  47. Zainteresował mnie ten produkt :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Odpowiedzi
    1. Cieszę się że u ciebie się sprawdza :)

      Usuń
  49. lubię tę markę, sprawdza się :)

    OdpowiedzUsuń
  50. great product and very nice review!! :) hi...
    would you like to follow each other?
    🌸🌸🌸 That's Amore Blog 🌸🌸🌸

    OdpowiedzUsuń
  51. Akurat ten produkt znam i jestem z niego zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  52. Najlepiej podchodzić do produktów z lekką rezerwą- wtedy można mieć taką miłą niespodziankę jak ta :)

    OdpowiedzUsuń
  53. przy bardzo suchej potrafi ściągnąć ale nie jakoś dramatycznie, ale mimo to jest skuteczny a wystarczy odrobina kremu po myciu i cacy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja akurat nie mam suchej skóry więc nie wiem :)

      Usuń
  54. Też go lubię, jednak u mnie szczypał w oczy. Muszę o nim napisać :)

    OdpowiedzUsuń
  55. Miałam kosmetyki tej firmy i zawsze były super. :)

    OdpowiedzUsuń
  56. Bo to dobra marka jest zdaje się :) Choć mnie do żeli do twarzy też nie ciągnie nadmiernie ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ogólnie wolę pianki ;) ale ten żel jest fajny :)

      Usuń
  57. Nie miałam jeszcze przyjemności testowania tego produktu ;-)

    OdpowiedzUsuń
  58. Po przeczytaniu tak zachęcającej recenzji na pewno go przetestuję :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz, natomiast jeśli nie czytasz nie komentuj i nie pisz głupot.

Jeśli zaobserwowałaś/eś mój blog daj znać, będzie mi niezmiernie miło :)

Proszę nie spamuj, trafię do ciebie ;)
( możesz wkleić link do swojego bloga, ale tylko wtedy kiedy nie jest połączony z g+ lub po wejściu w twój profil nie jest on widoczny )

Komentarze typu: ( kom/kom? obs/obs? ty zacznij i daj znać u mnie ) będą usuwane i traktowane jako spam.

Na komentarze staram się odpowiadać na bieżąco. Dziękuję za poświęcony czas i mam nadzieję że będziesz zaglądać tu częściej :)