środa, 9 października 2019

Basiclab - krem na zimę i pomadka ochronna

Cześć Mordeczki!
Dziś na blogu duet od BasicLab, który otrzymałam na listopadowym spotkaniu blogerek. Markę miałam okazję poznać już wcześniej ale to były produkty do włosów. Tym razem mam dla was pomadkę do ust i krem ochronny na zimę. Ten duet zaczęłam używać praktycznie zaraz po jego otrzymaniu. Większość z was wie jakie miałam warunki w pracy i że w okresie zimowym temperatura w sklepie nie przekraczała 10° więc było naprawdę zimno. W dodatku z racji tego że miałam styczność cały czas z pieniędzmi i produktami spożywczymi to musiałam non stop myć dłonie, w efekcie miały zapotrzebowanie na solidną dawkę nawilżenia i ochrony aby skóra nie była wysuszona i nie pękała. Podobnie jak usta, również w okresie zimowym wymagały większej uwagi podczas pracy.


Krem  stosowałam nie tylko na skórę dłoni i sporadycznie na skórę twarzy ( jeśli nie byłam umalowana ) jako taki produkt ochronny przed mrozem i wiatrem. Nie jest to produkt na okres letni i potrzebuje trochę czasu aby mógł się wchłonąć. Dlatego jest dobrą opcją na teraz kiedy na zewnątrz wieje i na czas typowo zimowy. Mocno nawilża i natłuszcza skórę, tworząc delikatnie wyczuwalną warstwę ochronną. Stosowałam go za każdym razem po umyciu dłoni. Bardzo dobrze chroni skórę przed mrozem i wiatrem. Dłonie przez cały okres zimowy ciszyły się ładnym wyglądem, a skóra nie była wysuszona, podrażniona i czerwona. Wydawało mi się że jest nie do wykończenia, wystarczy naprawdę niewielka ilość aby dokładnie pokryć całe dłonie. Jest bardzo wydajny i taka tubka wystarczyła mi na około 4 miesiące, mimo że w pracy używałam go kilkanaście razy w ciągu dnia, a jak po nowym roku przeszłam na L4 to za każdym razem po wyjściu z łazienki. Bardzo dobry krem do rąk, kosztuje ok 18zł i biorąc pod uwagę jego wydajność i działanie, to myślę że można się nim zainteresować. Krem jest całkowicie pozbawiony zapachu więc wrażliwe noski będą zadowolone.
SKŁAD: Aqua (Water), Olea Europaea (Olive) Fruit Oil, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Caprylic/Capric Triglyceride, Cetearyl Alcohol, Glyceryl Staerate SE, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Glycerin, Tocopheryl Acetate, Pentylene Glycol, Trehalose, Linum Usitatissimum (Linseed) Seed Oil, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Cocos Nucifera (Coconut) Oil, Argania Spinosa Kernel Oil, Persea Gratissima (Avocado) Oil, Panthenol, Allantoin, Copper Gluconate, Magnesium Aspartate, Zinc Gluconate, Citric Acid, Rosmarinus Officinails Leaf Extract, Hydroxyacetophenone.
Kiedyś byłam anty-pomadkowa, zarówno jeśli chodzi o te kolorowe jak i te zwykłe pielęgnacyjne, ochronne. Zawsze o pomadkach zapominałam lub zwyczajnie nie chciało mi się po nie sięgać, do momentu kiedy nie zobaczyłam jak zbawienne mogą mieć działanie i jaką przynoszą ulgę. Tym bardziej że mam tendencję do oblizywania ust, co oczywiście jeśli jest mróz lub wiatr, zmaga ich wysuszenie. Pomadka BasicLab doskonale nawilża usta, zarówno wciągu dnia, jak i po wieczornym peelingu, jest doskonałym zakończeniem ich pielęgnacji. Usta są miękkie i pozbawione suchych skórek, dodatkowo dobrze nawilżone. Pomadka spełnia obietnice producenta, robi to co robić powinna, chroni, pielęgnuje i nawilża. W zależności od sklepu kosztuje od 7 do 10zł
SKŁAD/INCI: Ricinus Communis Seed Oil, Cera Alba, Cetearyl Alcohol Alcohol, Cetyl Palmitate, Cetyl Alcohol, Hydrogenated Microcrystalline CEra, Ethylhexyl Methoxycinnamate, Diethylamino Hydroxybenzoyl Hexyl Benzoate, Isopropyl Myristate, Aroma, Tocopheryl Acetate, BHT.

12 komentarzy:

  1. Krem będę miała na uwadze, muszę najpierw skończyć zapasy ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Basic Lab używałam i sobie chwaliłam. Pomadka niestety mi się kończyła, ale chyba w okresie przedzimowy postawię na zwykła wazelinę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Z tej marki jeszcze nic nie miałam, ale chyba czas to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie dla mnie, ale cieszę się że jesteś zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam właśnie na wykończeniu tą pomadkę do ust :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pomadką mnie zaciekawiłaś, choć nie wiem, czy zdążę ją jeszcze poznać tej jesieni/zimy, mam chyba z 4 czy 5 w zapasie :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Super, że jesteś zadowolona z testowania 😉 Pomadka mnie zainteresowała, ale póki co mam zapasy.

    OdpowiedzUsuń
  8. Krem zdecydowanie jest wart uwagi. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardziej ciekawił mnie krem na zimę i w sumie jego mogłabym spróbować :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Zaciekawiłaś mnie i kremem i pomadką :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja muszę mieć dużo pomadek zimą, więc może ją wypróbuję. ;)

    OdpowiedzUsuń

PROSZĘ - NIE SPAMUJ!! TRAFIĘ DO CIEBIE, TO NIE JEST MIEJSCE NA TWOJĄ REKLAMĘ, JEŚLI W KOMENTARZU UMIEŚCISZ JAKIKOLWIEK LINK Z PEWNOŚCIĄ TRAFI ON DO SPAMU. JA SZANUJĘ CIEBIE, A TY USZANUJ MNIE!