Witajcie Kochani :*
Tak jak obiecałam będę robić na bieżąco wpisy na temat produktów które pomogły mi zregenerować dłonie, po sytuacji jaka miała miejsce na początku sierpnia, jeśli ktoś z was nie jest w temacie to zapraszam TUTAJ klik, natomiast ostrzegam przed zdjęciami jakie są zawarte w tamtym wpisie. Z początku miał to być jeden zbiorowy wpis, stwierdziłam jednak że nie będzie to dobry pomysł, bo sam wpis byłby strasznie długi i wątpię aby ktokolwiek wtedy go przeczytał. Nie raz widać po komentarzach jak komuś nie chce się jednego wpisu, nawet krótkiego przeczytać co dopiero takiego tasiemca. Z pewnością wpisy będą oznaczane na wstępie jako jeden z tych produktów, które uratowały moje dłonie przed jeszcze większą katastrofą. Te posty o regeneracji, będę umieszczać na blogu również pod etykietą " na ratunek ( problematyczne sprawy ) " myślę że tak będzie wam te wpisy łatwiej odnaleźć, mi samej będzie również lepiej. Zatem tym wstępem wyjaśnień zapraszam was do dalszej części wpisu.
środa, 30 sierpnia 2017
wtorek, 29 sierpnia 2017
Nacomi Shower Jelly Summer In Greece - Galaretka Pod Prysznic Greckie Lato
Witajcie Słoneczka!
Jak wiecie jestem zwolennikiem wszystkich innych udziwnionych produktów, czy to przez samo opakowanie, sposób nakładania/używania, a może jakąś inną ciekawą konsystencję? Nie ukrywam że marki kosmetyczne zaczynają batalię w tym temacie, aby móc się jakoś wybić, pokazać i zainteresować potencjalnego klienta. Tak właśnie swoją nowością zaskoczyła mnie marka Nacomi, wprawdzie ten produkt kupiłam już dawno i sam wpis miał również pojawić się nieco wcześniej. Jak wiecie lub nie wiecie marka Nacomi jest jedną z moich ulubionych na Polskim rynku kosmetycznym. Nie miałam jeszcze przypadku aby jakiś produkt się nie sprawdził, zazwyczaj jeśli coś kupuję to nie zastanawiam się czy się sprawdzi, bo wiem że tak będzie. Dlatego bez większego oporu sięgnęłam po galaretkę pod prysznic o równie przyciągającej nazwie Greckie Lato.
Jak wiecie jestem zwolennikiem wszystkich innych udziwnionych produktów, czy to przez samo opakowanie, sposób nakładania/używania, a może jakąś inną ciekawą konsystencję? Nie ukrywam że marki kosmetyczne zaczynają batalię w tym temacie, aby móc się jakoś wybić, pokazać i zainteresować potencjalnego klienta. Tak właśnie swoją nowością zaskoczyła mnie marka Nacomi, wprawdzie ten produkt kupiłam już dawno i sam wpis miał również pojawić się nieco wcześniej. Jak wiecie lub nie wiecie marka Nacomi jest jedną z moich ulubionych na Polskim rynku kosmetycznym. Nie miałam jeszcze przypadku aby jakiś produkt się nie sprawdził, zazwyczaj jeśli coś kupuję to nie zastanawiam się czy się sprawdzi, bo wiem że tak będzie. Dlatego bez większego oporu sięgnęłam po galaretkę pod prysznic o równie przyciągającej nazwie Greckie Lato.
niedziela, 27 sierpnia 2017
Handcreme Liebestraum sanfte Pflege - krem do rąk Balea
Witajcie Słoneczka!
Jak wam mija weekend? Ja właśnie nadrobiłam wasze wpisy z soboty i stwierdziłam że zrobię dla was króciutki post, bo dziś mam w planach cały dzień leniuchować i odpocząć po tygodniu pracy, bo jutro od nowa się zaczyna maraton. Tak naprawdę niedziela to jest jedyny dzień kiedy mam wolny od pracy, kiedy mogę to zregenerować siły i poświęcić czas tylko sobie, dlatego zazwyczaj właśnie wtedy jestem najmniej aktywna. Dziś mam dla was recenzję kremu do rąk Balea, myślę że marka jest na tyle znana że nie muszę wam jej przedstawiać. Kremem obdarowała mnie Agnieszka z bloga Kosmetyczny Fronesis :) Przesympatyczna niespodzianka sprawiła mi sporo uciechy :), oczywiście z tej marki miałam już kilka produktów, natomiast do rąk nigdy. Krem zaczęłam stosować zaraz po otrzymaniu paczuszki jakoś pod koniec Maja z początkiem Kwietnia.
Jak wam mija weekend? Ja właśnie nadrobiłam wasze wpisy z soboty i stwierdziłam że zrobię dla was króciutki post, bo dziś mam w planach cały dzień leniuchować i odpocząć po tygodniu pracy, bo jutro od nowa się zaczyna maraton. Tak naprawdę niedziela to jest jedyny dzień kiedy mam wolny od pracy, kiedy mogę to zregenerować siły i poświęcić czas tylko sobie, dlatego zazwyczaj właśnie wtedy jestem najmniej aktywna. Dziś mam dla was recenzję kremu do rąk Balea, myślę że marka jest na tyle znana że nie muszę wam jej przedstawiać. Kremem obdarowała mnie Agnieszka z bloga Kosmetyczny Fronesis :) Przesympatyczna niespodzianka sprawiła mi sporo uciechy :), oczywiście z tej marki miałam już kilka produktów, natomiast do rąk nigdy. Krem zaczęłam stosować zaraz po otrzymaniu paczuszki jakoś pod koniec Maja z początkiem Kwietnia.
piątek, 25 sierpnia 2017
Regenerująco - Łagodząca Maseczka Do Twarzy Bielenda [professjonal]
Witajcie Kochani!
Jak wiecie markę Bieledna bardzo lubię szczególnie z linii professjonal. Dziś poczytacie sobie o maseczce którą używam już od ok 3 miesięcy. Na ten moment jest już na wykończeniu. To co mnie do niej w szczególności przekonało to fakt że można ją używać jako produkt łagodzący po poparzeniach. Byłam jej niezmiernie ciekawa i miałam wobec niej duże oczekiwania. Maseczka nie należy do najtańszych w zależności od tego gdzie ją dorwiecie, kosztuje od 30 do 55 zł więc całkiem sporo. Co mówi producent? A jak maseczka wypadła u mnie? Przeczytajcie!
Jak wiecie markę Bieledna bardzo lubię szczególnie z linii professjonal. Dziś poczytacie sobie o maseczce którą używam już od ok 3 miesięcy. Na ten moment jest już na wykończeniu. To co mnie do niej w szczególności przekonało to fakt że można ją używać jako produkt łagodzący po poparzeniach. Byłam jej niezmiernie ciekawa i miałam wobec niej duże oczekiwania. Maseczka nie należy do najtańszych w zależności od tego gdzie ją dorwiecie, kosztuje od 30 do 55 zł więc całkiem sporo. Co mówi producent? A jak maseczka wypadła u mnie? Przeczytajcie!
środa, 23 sierpnia 2017
Żel micelarny do demakijażu - Biotaniqe [ Macro Cleansing ]
Witajcie Słoneczka!
Na zewnątrz troszkę nam się ochłodziło, rano idąc na busa do pracy o 4.50 dosłownie zamarzam i ubieram już sweter i kurtkę bo inaczej się nie da, wieczory też ciepłe nie są, a w samej pracy mam strasznie zimno. Chyba muszę się wyprowadzić na jakieś ciepłe wyspy aby nacieszyć się bardziej słońcem. Dzisiejszy wpis to kolejny produkt Biotaniqe a zarazem ostatni jaki miałam możliwość przetestować. Tym razem jest to żel micelarny do demakijażu, wcześniej mieliście okajzję przeczytać o Naturalnym Kremie Odżywczym , Dwufazowym Płynie do Demakijażu i Lekkim Matującym Kremie Nawilżającym ( nachodząc na poszczególną nazwę produktu, przejdziecie bezpośrednio do recenzji każdego z nich ). A jak sprawdził się żel micelarny? Przeczytajcie!
Na zewnątrz troszkę nam się ochłodziło, rano idąc na busa do pracy o 4.50 dosłownie zamarzam i ubieram już sweter i kurtkę bo inaczej się nie da, wieczory też ciepłe nie są, a w samej pracy mam strasznie zimno. Chyba muszę się wyprowadzić na jakieś ciepłe wyspy aby nacieszyć się bardziej słońcem. Dzisiejszy wpis to kolejny produkt Biotaniqe a zarazem ostatni jaki miałam możliwość przetestować. Tym razem jest to żel micelarny do demakijażu, wcześniej mieliście okajzję przeczytać o Naturalnym Kremie Odżywczym , Dwufazowym Płynie do Demakijażu i Lekkim Matującym Kremie Nawilżającym ( nachodząc na poszczególną nazwę produktu, przejdziecie bezpośrednio do recenzji każdego z nich ). A jak sprawdził się żel micelarny? Przeczytajcie!
Subskrybuj:
Posty (Atom)







