Macie czasami tak że przychodzi wam smak lub chęć spróbowania czegoś nowego? Ja tak właśnie miałam otóż zobaczyłam w jednej z ofert sklepowych że można dostać stek z Rekina. Oczywiście bardzo lubię ryby ( owoce morza niekoniecznie...) Ale myślę rekin? Tego jeszcze nie jadłam i kupiłam na próbę jeden stek z Rekina nie mając bladego pojęcia jak tą rybę się przyrządza... Zrobiłam go na wyczucie po swojemu, tak jak to najczęściej zemną jest ;)
Stek z Rekina
Przepis na 1 osobę :czas 30-40 min:
Składniki:
- 1 Stek Rekina ( ok 180-200 g)
- 3 Ząbki czosnku
- 1/2 Cytryny
- 1 Malutki pomidor
- 1 Cebula dymka
- 1/4 Papryki czerwonej
- 1 Łodyga selera naciowego
- 1 Łyżka ziaren słonecznika
- Garść Rukoli
- Szczypta kiełków
- 1 Ziemniak batat *jeśli nie lubicie może być zwykły :)
- Olej , sól i pieprz
Sprzęt:
- Patelnia
- Miska
- Garnek z wodą
- Ręcznik papierowy
SAŁATKA:
Do garnka z wodą wrzucamy umytego batata i gotujemy go w całości ( nie obieramy go ).
Do miseczki wlewamy ok 2-3 łyżki oleju przyprawiamy solą i pieprzem i mieszamy następnie wrzucamy nasiona słonecznika. Pomidora , selera , cebule i paprykę myjemy i kroimy w drobną kosteczkę wrzucamy do miski z olejem i nasionkami i mieszamy. Na talerz układamy rukolę robiąc coś jak gniazdo gdzie będziemy dawać naszą sałatkę.
REKIN:
Rybę osuszamy na ręczniku papierowym a następnie odkrawamy z 1/2 cytryny 1 plasterek (do ozdoby) a resztą skrapiamy rekina , przyprawiamy go solą i pieprzem.
Międzyczasie rozgrzewamy patelnie z olejem i na nią wrzucamy rekina z nieobranymi ząbkami czosnku, z każdej strony przez pierwszą minutę podczas smażenia rekina, dociskamy go łopatką do patelni (dzięki temu nie straci aż tyle na objętości) Później już smażymy normalnie na średnim ogniu aby uzyskał złocisty kolorek.
Ugotowanego batata kroimy w krążki wraz ze skórką i układamy wedle uznania (lub jak na zdjęciu poniżej :) )
Kiedy wszystko mamy gotowe i rekin już nam się ładnie zarumienił delikatnie przekładamy go na talerz( dobrze zrobić to płaską łopatką ponieważ jest dość delikatny) na wierzch rybki kładziemy plasterek cytrynki , szczyptę kiełków i nasz czosnek :) ( kiedy smażymy czosnek w skórce daje inny delikatny posmak potrawie a sam po usmażeniu w "mundurku" jest niezwykle smaczny łagodny i delikatny )
Będąc w sklepie zastanawiałam się czy go kupić , jego cena i chęć spróbowania czegoś innego przekonała mnie. Rekin jest naprawdę bardzo smaczną rybą jest niezwykle delikatny, łagodny i nie ma typowo rybiego posmaku a nawet odrobinę przypomina kurczaka. Jego zaleta to że praktycznie nie posiada ości ja może na całego steka miałam jedną która sama w palcach się rozdrabniała ( dla mnie to istotne bo nie lubię uważać na każdy kęs czy aby się nie zadławię jakąś ością kiedy jem daną rybę) .
Z czystym sumieniem mogę go polecić każdemu i gdybym miała porównać do innej ryby to się nie da bo jest inny niż wszystkie.
Pyszota :D Zdrowy i smaczny posiłek super ! :D Zapraszamy http://agssymi.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńWygląda ładnie. Ciekawa jestem jak smakuje. Jeszcze nie widziałam nigdy rekina w sklepie ;-)
OdpowiedzUsuńRekina jadłam raz w życiu i już nie pamiętam smaku. Twoja potrawa prezentuje się jednak smakowicie :)
OdpowiedzUsuńZ chęcią również spróbowałabym tego nowego dla mnie smaku :)
OdpowiedzUsuńfajnie, że go rekomendujesz :) nigdy nie jadłam, choć myslę że mógłby mi posmakować a danie przyrządzone przez Ciebie wyglada naprawde wspaniale
OdpowiedzUsuńWow ;o Nigdy nie jadłam. Ciekawe jak smakuje :) Wiadomo opis to nie to samo co degustacja :p
OdpowiedzUsuńMój blog ♥ Serdecznie zapraszam !
Hm czytam i tak się zastanawiam, czy bym skosztowała :) i mam mieszane odczucia. Prezentuje się smakowicie.
OdpowiedzUsuńNo muszę przyznać, że kreatywnie :)
OdpowiedzUsuńwow, bardzo ciekawa potrawa
OdpowiedzUsuńŚwietny wpis :-)
Pozdrawiam
Nie jem miesa wiec rekin nie dla mnie. Ale musze przyznac, ze salatka na zdjeciu wyglada smakowicie :-) Bataty rowniez uwielbiam ^^ Slicznie to wszystko przyrzadzilas. Ja niestety jestem malo kreatywna w kuchni :-(
OdpowiedzUsuńNigdy nie jadłam rekina, Twój wygląda bardzo apetycznie. Chętnie wypróbuje twojego przepisu. Mmm aż ślinka cieknie :D
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i obserwuję!
Ciekawa jestem jak smakuje. :)
OdpowiedzUsuńnie jadłam rekina;p nie lubię ryb:)
OdpowiedzUsuńNie przepadam za rybami :D
OdpowiedzUsuńOFFICIAL PATTY (klik)
Moje pierwsze eksperymenty z rekinem również były bardzo intuicyjne, ale jak najbardziej udane :) Bardzo podoba mi się Twój przepis oraz cała propozycja podania posiłku z rekina. Z chęcią kiedyś wypróbuję :)
OdpowiedzUsuńJa w ogóle nie przepadam ani za owocami morza, ani za rybami. Dlatego ten stek z rekina kompletnie do mnie nie przemówił. No bo jak to tak - jeść rekina? Niee.
OdpowiedzUsuńAle cieszę się, że Tobie smakowało. No i fajnie, że w sumie to nie czuć tej ryby tylko w jakimś niewielkim stopniu kurczaka... Pewnie jakby nikt mi nie powiedział co jem to bym wszamała, a tak.. Odpadam :D
Ja w ogóle nie przepadam ani za owocami morza, ani za rybami. Dlatego ten stek z rekina kompletnie do mnie nie przemówił. No bo jak to tak - jeść rekina? Niee.
OdpowiedzUsuńAle cieszę się, że Tobie smakowało. No i fajnie, że w sumie to nie czuć tej ryby tylko w jakimś niewielkim stopniu kurczaka... Pewnie jakby nikt mi nie powiedział co jem to bym wszamała, a tak.. Odpadam :D
Rekina nigdy nie jadłam i jakoś mi się do niego nie śpieszy.
OdpowiedzUsuń>foxydiet<
Nigdy jeszcze nie próbowałam rekina ;D
OdpowiedzUsuńSuper pomysł :) i jak wiosennie, zdrowo wygląda ;)
OdpowiedzUsuńThe balance of my life
Dziękuję :)
Usuń