piątek, 26 stycznia 2018

Przyciemniacz do podkładów Foundation DARKENING SHADE & Rozjaśniacz kolorów podkładów Brightener of Foundation Colour & Rozświetlacz iluminator do podkładów ILLUMINATOR glow effect

Cześć Perełki!
Witajcie dziś przychodzę do was z mini mixem i mam dla was recenzję aż trzech produktów marki Hean. Zapewne wiecie jak ciężko jest dobrać odpowiedni kolor podkładu do swojego odcienia skóry, szczególnie jeśli w drogerii panuje sztuczne światło, kolory są przekłamane i mogłoby się wydawać że kupiliśmy idealny odcień dla siebie, natomiast kiedy przychodzimy do domu okazuje się że kupiliśmy zdecydowanie za ciemny kolor lub za jasny. Dlatego cieszy mnie fakt że wiele marek kosmetycznych zaczęło wypuszczać właśnie takie produkty, które przychodzą nam z pomocą aby taki podkład doszlifować i zrobić sobie idealny odcień dla siebie. Dziś mam dla was właśnie dwa takie produkty, które przydadzą się i posiadaczkom ciemnej karnacji jak i z pewnością może przydać się tym o jasnej karnacji. Na jednym ze zdjęć będzie również zestawienie jak oba zachowują się na dokładnie tym samym podkładzie w identycznych proporcjach. Ostatnim produktem jaki będę dla was miała to rozświetlacz z tej samej linii.

Przyciemniacz do podkładów Foundation DARKENING SHADE. Zapewne ten produkt nie będzie dla każdej z was, ponieważ większość osób posiada nieco jaśniejszą karnację. Natomiast mi dość często zdarza się że podkłady które kupię okazują się zbyt jasne, szczególnie latem kiedy słońce bardzo szybko mnie opala i nawet wtedy kiedy nie korzystam z jego uroków leżąc plackiem i wygrzewając się. Zresztą od dawna nie opalam się na słońcu, a mimo to zawsze w okresie letnim jestem dosyć ciemna. Natomiast nawet w okresie zimowym jaki mamy teraz zdarza się że niektóre podkłady są dla mnie zdecydowanie za jasne. Sam przyciemniacz ma na tyle mocną pigmentację że wystarcza dosłownie jego kropelka aby zmienić kolor podkładu nawet o kilka tonów. To co zasługuje na dużą uwagę to fakt że w żaden sposób nie zmienia on podstawowej formuły naszej bazy, czyli tego podkładu który chcemy przyciemnić. Jest to dość istotne, ponieważ chyba każdej z nas zależy na tym aby podkład który używamy nie stracił na swojej trwałości ani samym wykończeniu jaki daje solo. Nie używam go teraz jakoś bardzo często i w zasadzie mam tylko teraz jeden podkład który jest dla mnie za jasny. Natomiast jest też fajny do konturowania i używania jako płynnego bronzera. W takiej formie sprawdzi się tylko i wyłącznie u osób mających ciemną karnację. W okresie letnim kiedy moja skóra będzie znacznie bardziej opalona to będę sięgać po niego znacznie częściej. Obecnie używam go bardzo sporadycznie i jedynie okazjonalnie, kiedy mam nieco więcej czasu aby pobawić się makijażem.
Rozjaśniacz kolorów podkładów Brightener of Foundation Colour. Z pewnością ten produkt zdobędzie większe grono zainteresowań niż wcześniejszy który opisywałam. Mimo że mam ciemną karnację to mnie również się przydaje, stosuję go do tych podkładów które w okresie letnim są dla mnie odpowiednie, a w okresie zimowym odrobinę za ciemne. Sam jego kolor jak widzicie jest biały, a konsystencja kremowa. Mimo tego podobnie jak przyciemnacz w żaden sposób nie wpływa na jakość i trwałość bazowego podkładu który używacie. Tutaj w zależności od potrzeby jaki odcień chcecie uzyskać możecie dać go mniej lub więcej, natomiast lepiej jest sobie go sobie dołożyć odrobinę niż zrobić sobie za jasny kolor podkładu. Oczywiście jeśli wam wyjdzie zbyt jasny to zawsze możecie dodać podkład lub sam przyciemniacz. Tutaj możecie mieszać dowolnie i wszystko zależy tak naprawdę od waszych potrzeb.
Z takich ciekawostek dodam od ciebie że czasami w ramach eksperymentu mieszałam sam przyciemniacz z rozjaśniaczem. Robiłam w taki sposób że dawałam dwie krople jasnego i jedną ciemną, dzięki temu uzyskałam podkład idealny dla siebie. Który całkiem nieźle zastyga na skórze, daje średni efekt krycia, a jego wykończenie jest trochę jakby matowe? Natomiast nie tworzy maski i nie wygląda sucho na twarzy. Dlatego jeśli zostaną wam te dwa produkty, a wasz podkład akurat dobił dna i nie macie możliwości kupienia na szybko innego, to możecie się również ratować właśnie w taki sposób. Ja tak naprawdę wpadłam na taki pomysł bardzo spontanicznie i zupełnie przypadkiem. Natomiast nie ukrywam że całkiem dobrze mi ta kombinacja wypadła.
Aby dokładniej wam zobrazować jaki efekt możecie uzyskać używając obu produktów, zrobiłam dla was swatche. Ponieważ zależało mi na takim prawdziwym efekcie w obu przypadkach użyłam dokładnie tego samego podkładu i mieszałam go w tych samych proporcjach. Na samym środku macie sam podkład w sobie, natomiast po lewej stronie z użyciem rozjaśniacza, a po prawej stronie z użyciem przyciemniacza. Oczywiście bazując na tym samym podkładzie możecie uzyskać zarówno jaśniejszy kolor i ciemniejszy. Wszystko tak naprawdę zależy od proporcji jakich użyjecie. Natomiast efekty widać jak na dłoni i możecie sami zobaczyć jak to wygląda.
Ostatni produkt to rozświetlacz ILLUMINATOR glow effect. To jest taki produkt który albo się używa albo leży bezużyteczny. Nie będę was okłamywać że po same rozświetlacze sięgam dosyć rzadko i nie jest to spowodowane tym że ich nie lubię, natomiast zwyczajnie w świecie nie zawsze rano mam czas na to aby poświęcić nieco więcej uwagi na makijaż. Wiecie jak człowiek codziennie wstaje zaraz po 4 rano to woli sobie pospać 10 min dłużej niż bawić się w "tapetowanie". Stąd też po rozświetlacz sięgam sporadycznie, chyba że wstanę wcześniej to wtedy chętniej sięgam po takie produkty. Sam w sobie jest dość uniwersalny i będzie odpowiedni dla posiadaczek zarówno ciemnej jak i jasnej karnacji. Dużym plusem jest to że możecie stosować go na trzy sposoby. Oczywiście standardowo, chociażby na szczyty kości policzkowych i łuk kupidyna, dając go na sam koniec po zrobieniu całego makijażu. Jeśli lubicie mocno rozświetlający efekt możecie również nałożyć go na całą twarz solo. Osobiście miałam takie rozświetlacze w postaci płynnej które nakładałam w taki sposób, natomiast w jego przypadku nie robiłam tak z racji tego że zawiera w sobie dość dużo drobinek , a ja raczej za nimi nie przepadam.
Ostatni sposób w jaki możecie go użyć to zwyczajnie jeśli zmieszacie go sobie z obecnym podkładem który używacie. Jeśli macie podkład matujący, a efekt jaki daje na skórze jest bardzo suchy i pudrowy, możecie dodać odrobinę rozświetlacza aby nieco go zmiękczyć. Uzyskacie wtedy całkiem fajny rozświetlający podkład, który nieco odświeży cały makijaż nadając zdrowy wygląd wypoczętej cery. Właśnie ta ostatnia kombinacja przypadła mi do gustu najbardziej, podkład ładnie rozświetlał skórę, a same drobinki już nie były tak widoczne. Możecie go również nałożyć na powieki, pod cienie jako taką rozświetlającą bazę i na cienie. To się sprawdzi bardzo fajnie w przypadku makijażu wieczorowego i uzyskacie delikatny efekt takiego foliowanego cienia. Natomiast jeśli już go nakładacie na cienie to starajcie się to robić delikatnie go wklepując aby ich nie rozetrzeć. Na ciemniejszych cieniach lub w kąciku oka bardzo ładnie wygląda. Jest przyjemny i uniwersalny, przynajmniej dla mnie. Zresztą nikt nie powiedział że rozświetlacz można stosować tylko na jeden sposób.
Tak więc dobrnęliśmy do końca i tak prezentuje się cała trójka. Jestem ciekawa który z produktów najbardziej was zainteresował, a może miałyście już któryś z nich? Jakie macie ich zastosowania i czy często sięgacie po takie kosmetyki? Znacie produkty marki Hean?

103 komentarze:

  1. Rozjaśniacz może być przydatnym produktem dla sporej grupy osób :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Rozświetlacz mnie zainteresował.O przyciemniaczu słyszę pierwszy raz. W okresie letnim mieszam zwykle jaśniejszy podkład z ciemniejszym ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak też oczywiście można z tym że dwa różne podkłady mogą zmienić stopień krycia i trwałości.

      Usuń
  3. Nie miałam, ale kręcę się koło nich już od jakiegoś czasu ;) Chętnie capnęłabym rozjaśniacz i przyciemniacz ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Rozjaśniacz to coś dla mnie :) Mam w domu przynajmniej 3 podkłady, które są dla mnie za ciemne :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ojj... zdecydowanie nie dla mnie. Może dlatego, ze nie esperymentuję z podkładami. A jak kupuję coś nowego, to wykorzystuję rade Ewy Red Lipstick Monster i idę do sklepu z malutkim pudełeczkiem i pytam, czy mogę wziąć próbkę podkładu z próbnika. Wychodzi na to samo, gdybym sobie wzięła na rękę.. a tak spokojnie w domu sobie sprawdzam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Odpowiedzi
    1. wiesz tak sobie. Rzadko go używam;p

      Usuń
    2. mam wrażenie że za dużo go zawsze daję

      Usuń
    3. No rozjaśniacz trzeba w większej ilości a przyciemniacz odrobinę tylko :)

      Usuń
  7. Póki co używałam tylko przyciemniacz, by nieco zażółcić ten płynny podkład z Hean i efekt był zadowalający, ale zdecydowanie takie zabawy nie są dobre nad ranem, gdy jest ciemno i śpieszę się do pracy. Znacznie lepiej jest to robić w dziennym świetle, na spokojnie. Rozświetlacz i rozjaśniacz póki co leżą ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja się muszę zaopatrzyć w rozjaśniacze, bo każdy podkład mam za ciemny, a jaśniejszych nie produkują hahaha :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Rozświetlacz wydaje się być fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  10. mam rozjaśniacz i w sumie raz zastosowałam ;P

    OdpowiedzUsuń
  11. Cześć Perełko :D Rozjaśniacza potrzebuję :P

    OdpowiedzUsuń
  12. Od pewnego czasu rozglądam się za rozjasniaczem podkladu. Zastanawialam sie nad słynnym Nyxem - ale cena zabija, ten z makeup revolution jest prawie niedostępny a o rozjasniaczu z Hean nie miałam pojęcia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobno są identyczne :) oglądałam u kogoś filmik na YT :)

      Usuń
  13. pierwszy raz słyszę o tego typu produktach :D wygląda na to ze malo wiem :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Jak już pisałam na IG bardzo się cieszę, że coraz więcej marek wprowadza takie produkty, zwłaszcza rozjaśniacze ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Odpowiedzi
    1. Sama marka chyba jest od niedawna na rynku kosmetycznym :)

      Usuń
  16. Przydałyby się :) ale firmy kompletnie nie znam.

    OdpowiedzUsuń
  17. a ja markę znam od dawna, ale przyznam, że nie wiedziałam o poszerzeniu oferty
    muszę się bliżej przyjrzeć tym produktom

    OdpowiedzUsuń
  18. Kurcze jakaś zacofana jestem bo tego ani jednego nie miałam jeszcze.
    Kurczę ciekawe produkty

    Przypominam o Walentynkowym konkursie :)
    Zapraszam ! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Wolę rozjaśniacz z NYX, jest lepszy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja znów słyszałam że są identyczne :D

      Usuń
    2. Nie są :) NYX jest dużo lepiej napigmentowany

      Usuń
    3. To nie wiem mi tak ktoś mówił :) ale ja nie próbowałam :)

      Usuń
  20. Cieszy mnie, że coraz więcej marek wprowadza rozjaśniacze i przyciemniacze do podkładów i to w przystępnych cenach :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nawet nie wiedziałam że istnieją przyciemniacze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O przyciemniaczach też nie wiedziałam wcześniej :)

      Usuń
  22. Nie wiedziałam, że Hean wypuściło takie kosmetyki:) Fajnie:) Wypróbuję jak będę mieć okazję :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Pamietam jak do slubu Pani dobierala mi podklad, a w domu okazal sie za ciemny... Bylam taka zla! Aktualnie staram sie nie uzywac tych plynnych, a mineralne, ale sa to na pewno fajne produkty :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Rozświetlacz jest bardzo ciekawy dla mnie...

    OdpowiedzUsuń
  25. Rozjaśniacz to genialny wynzalazek :) Uwielbiam

    OdpowiedzUsuń
  26. Oh very great products
    This brand is new for me
    xx

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja już mam ulubiony podkład i już nie będę eksperymentowała z nimi

    OdpowiedzUsuń
  28. Ostatnio kupiłam na promocji pod wpływem impulsu zbyt ciemny podkład. Akurat szukałam produktu, który mógłby mi pomóc go rozświetlić i jak widać jest :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Zazwyczaj nie używam podkładu na opaloną skórę.:) Ale generalnie pierwszy raz słysze o przyciemniaczu.

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie słyszałam jeszcze o przyciemniaczu ale w razie jakiej awarii warto wiedzieć, że coś takiego jest.

    OdpowiedzUsuń
  31. Nie miałam nigdy takich produktów i nie wiem czy kiedykolwiek wypróbuję, jednak dobrze wiedzieć, że są dostępne tego typu produkty. W razie potrzeby można zakupić.

    OdpowiedzUsuń
  32. Produkty bardzo przydatne! gdybym używała płynnych podkładów, to na pewno bym kupiła i rozjaśniacz i przyciemniacz, ale że ja używam głównie mineralnych podkładów, to trochę się z nimi nie sprawdzą takie produkty;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co się orientuje to na rynek wchodzą też sypkie :)

      Usuń
  33. Nie jestem fanką takich rzeczy. Mimo wszystko fajnie, że są dostępne dla każdej z nas i mogą uratować zbyt ciemny lub zbyt jasny podkład. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie to jest na plus choć wiadomo że dobrze jest dobrać idealny podkład do siebie :)

      Usuń
  34. nie używam podkładów także nie skorzystam, ale myślę, że to super sprawa, bo nie zawsze udaje się dobrać odpowiedni odcień do cery :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie :) więc dla osób które lubią podkłady takie produkty są przydatne :)

      Usuń
  35. Tez się cieszę, ze wypuszczają tego typu rzeczy. Przydają się zdecydowanie . Już nie ma potrzeby wymieniania podkładu :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  36. Uwielbiam produkty Hean! Myślę, że wszystkie produkty sprawdziły by się u mnie. :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Muszę mieć ten rozjaśniacz :) Może on mnie wybawi w poszukiwaniu idealnie jasnego podkładu ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. Ten rozjaśniacz przydałby mi się;)

    OdpowiedzUsuń
  39. Taki rozjaśniacz zdecydowanie by mi się przydał. Nawet nie wiedziałam, że Hean ma już coś takiego w ofercie. Bardzo fajnie, że tańsze marki też wychodzą na przeciw ;)

    OdpowiedzUsuń
  40. Kiedys myslalam o takich rozjasniaczach i przyciemniaczach ale stwierdzilam ze nie ma sensu, dążę do znalezienia jednego podkladu w odpowiednim dla mnie kolorze. Zwykle te za jasne czy za ciemne oddaje bo nie chce mi sie kombinowac. Teraz mam pare podkladow we wlasciwym kolorze, a ze nie opalam się to caly rok mniej wiecej mam ten sam ton skóry. A tak ogolnie to szata graficzna tych opakowan nie zacheca. Mogliby jednak zrobic cos ladniejszego wizualnie :) No ale to tak na marginesie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak zgodzę się ale to też jest dobry sposób jeśli używasz jednego i tego samego a w ciągu roku kolor skóry się zmienia :) bo mimo wszystko ja np też się nie opalam a w ciągu okresu letniego jestem bardzo ciemna.

      Usuń
  41. Taki rozjaśniacz by mi się przydał :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Mam z wielu firm i lubię tego typu produkty :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Ja kiedyś Kochana chciałam sobie kupić przyciemniacze i rozjaśniacze, ale szczerze mówiąc to nie mam czasu bawić się w koloryt mojego podkładu :( Ostatnio kupuje po prosru najjaśniejszy :( Buziaczki Kochana :*

    OdpowiedzUsuń
  44. Oo zaciekawiłaś mnie tymi produktami! :) do tej pory słyszałam tylko że firma Nyx takie posiada jednak zawsze szkoda mi było , wolałam za tą cenę kupić podkład ;P . Nawet nie wiedziałam że hean ma takie w ofercie i jeśli nie zmienia właściwości podkładu to super! :) Muszę przetestować!

    OdpowiedzUsuń
  45. To nie dla mnie :D Ja zdecydowanei potrzebuje rozjaśniaczy do podkładów, jednak odkąd używam true much od Lorealna, to w końcu znalazłam kolor dla siebie, którego nie musze rozjaśniać ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby tak ale w ciągu roku kolor skóry się zmienia a odcień podkładu jest ten Sam bo nawet wybierając ciemniejszy lub jaśniejszy może mieć inne tony bardziej różowe lub żółte ;)

      Usuń
  46. Takie rozjaśniacze i przyciemniacze są bardzo przydatne. Sama często mieszam ze sobą dwa odcienie podkładu żeby uzyskać odpowiedni kolor. Jako posiadaczka suchej cery lubię takie płynne rozświetlacze dodawać do podkładu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też czasami mieszam ale zazwyczaj otwarty mam jeden :)

      Usuń
  47. ten przyciemniacz by mi się przydał, a rozświetlacz z drobinkami mam i się spisuje ;)

    OdpowiedzUsuń

PROSZĘ - NIE SPAMUJ!! TRAFIĘ DO CIEBIE, TO NIE JEST MIEJSCE NA TWOJĄ REKLAMĘ, JEŚLI W KOMENTARZU UMIEŚCISZ JAKIKOLWIEK LINK Z PEWNOŚCIĄ TRAFI ON DO SPAMU. JA SZANUJĘ CIEBIE, A TY USZANUJ MNIE!