środa, 28 października 2020

Prezent Marzeń - Yasumi Spa

 
Witajcie Słoneczka!
Dziś post którego jeszcze u mnie nie było! A mianowicie pierwsza relacja i wrażenia po wizycie w salonie Spa! Dzięki stronie Prezent marzeń mogłam pierwszy raz w życiu skorzystać z oferty jaką daje nam Yasumi Spa. W jednym z postów dokładnie wam napisałam co oferuje Prezent marzeń i możecie o tym nieco więcej poczytać tutaj " Prezent marzeń - voucher do Yasumi spa " A tak w skrócie jest to strona która w swojej ofercie proponuje wam możliwość wykupienia różnego rodzaju atrakcji dla siebie,dla dwojga bądź bliskiej wam osoby, a nawet atrakcje dla dzieci i inne rodzinne w każdym zakątku Polski. Super opcją jest to że nawet jeśli komuś wykupujemy voucher to nie musimy się martwić że nie zdąży go wykorzystać, ponieważ jest on ważny cały rok, a nawet gdyby coś niespodziewanego się wydarzyło to zawsze można go sobie przedłużyć. W zasadzie to każdy znajdzie tam coś dla siebie od tych nieco kreatywnych, kulinarnych, relaksujących po nieco bardziej ekstremalne atrakcje.
Mój voucher był do Yasumi Spa znajdującego się kilka miejscowości dalej od mojego miejsca zamieszkania. Nie ukrywam że byłam trochę zestresowana bo możecie wierzyć lub nie ale nie korzystałam wcześniej z tego typu usług. Tym bardziej cieszyłam się możliwością skorzystania z takiej usługi bo od momentu urodzenia Wiki wychodziłam do sklepu na kilka minut i zwyczajnie jak każda kobieta potrzebowałam odrobinę odskoczni i odpoczynku. Sam salon wygląda pięknie i jest tam bardzo przytulnie w tle grała przyjemna muzyka, która sama działała kojąco na zmysły. Przed wizytą zanim umówiłam się na termin rozmawiając z Panią mówiłam że z pewnością chcę manicure hybrydowy na paznokciach i stopach, a resztę jaka zostanie chciałabym wykorzystać na jakiś fajny i ciekawy zabieg na twarz ale że to już ustalimy gdy będę na miejscu aby mi mogły doradzić co dla mnie będzie najlepsze, a jednocześnie mało inwazyjne ze względu na porę roku, choćby zastosowanie kwasów które lepiej jest stosować w okresie jesienno-zimowym.

Tak więc pierwszy zabieg to Pedicure wraz z malowaniem. Jak większość z was wie mam straszne łaskotki na stopach i bardzo często nawet ubieranie skarpetek mnie łaskocze, a co dopiero gdy ktoś dotyka mi stopy. Obawiałam się że będę za mocno wierzgać nogami co utrudni pracę Pani która w tym czasie się mną zajmowała. Natomiast była tak delikatna że dosłownie kilka razy i to delikatnie odskoczyła mi noga. Jak przebiegał zabieg? Początkowo przez chwilę moczyłam stopy i miałam je dokładnie umyte, następnie pani wykonała na nich peeling. Kolejno miałam dokładnie opiłowane, wyczyszczone, skrócone paznokcie i nadano im odpowiedni kształt i na koniec przed malowaniem zostały wypolerowane, a skórki wycięte. Na stopach przy użyciu frezarki został również usunięty zrogowaciały naskórek. Pani ogólnie mnie pochwaliła że mam w bardzo dobrym stanie stopy co mnie niezmiernie ucieszyło. Po całym zabiegu paznokcie u stóp zostały pomalowane lakierem hybrydowym i na sam koniec został nałożony krem i miałam zrobiony masaż stóp, który był niezwykle przyjemny.

 
 
Dostałam takie jednorazowe japonki i przeszłyśmy do kolejnego pomieszczenia w którym miałam wykonany manicure hybrydowy. Oczywiście tutaj klasycznie polegał on na nadaniu kształtu paznokciom, opracowaniu i wypolerowaniu płytki i wycięciu skórek. Oczywiście wcześniej mnie zapytano czy chcę je wycinać bo jak wiadomo nie wszystkie kobiety to robią, natomiast uważam że wtedy paznokcie wyglądają bardziej estetycznie. Po dokładnym przygotowaniu płytki, paznokcie zostały pomalowane na dwa wcześniej wybrane kolory. Efekt końcowy możecie zobaczyć poniżej. Oczywiście jest to wykonane na mojej naturalnej płytce bez przedłużania.

Ostatni element mojej wizyty to zabieg na twarz Oksybrazja - peeling tlenowo-wodny bo na taki zabieg zdecydowałam się po rozmownie z Panią która od początku się mną zajmowała. Są oczywiście dwa warianty do wyboru wersja podstawowa lub pełna i ja oczywiście poszłam na tą drugą. Oczywiście jak to w przypadku każdego zabiegu są również przeciwwskazania do jego wykonania i jest to między innymi: opryszczka, ostre ropne stany zapalne skóry, zakaźne choroby, stan gorączkowy, zapalenie zatok i ciąża. Jakie efekty można uzyskać? Oczyszczenie skóry, złuszczenie martwego naskórka, nawodnienie i dotlenienie skóry, regulacja wydzielania sebum, odświeżenie, rozświetlenie i poprawa koloru skóry.

A jak przebiegał sam zabieg? Zaczyna się od dokładnego oczyszczeniu skóry i demakijażu. Z racji tego że wiedziałam że będę korzystać z jakiegoś zabiegu to postanowiłam że nie będę się malować bo w sumie i tak nie miałoby to sensu. Oczywiście wyżej wam podlinkowałam zabieg abyście nieco więcej mogły o nim poczytać. Już samo przygotowanie skóry do zabiegu było tak przyjemne że po kilku sekundach czułam taki błogi relaks, jeszcze jak dodatkowo miałam wykonany masaż to zwyczajnie się rozpływałam. Oksybrazja to peeling - mikrodermabrazja tlenowo-wodna, która jest bezinwazyjna i całkowicie bezbolesna. Polega ona na wtłaczaniu tlenu pod ciśnieniem i w efekcie martwy naskórek zostaje całkowicie usunięty. Sam zabieg daje przyjemne uczucie zimna na skórze i podczas jego trwania już wyczuwalne jest odświeżenie i ukojenie skóry. Kolejny etap to  Infuzja tlenowa z ampułką  przy której jak dobrze pamiętam również został wykonany masaż i zanim zdążyła się całkowicie wchłonąć została nałożona maska algowa. Ja często stosuję maski algowe w domu, natomiast jak wiadomo aby móc się poruszać to nie nakładam ich na oczy jedynie na usta. Tutaj miałam możliwość i miałam ją również nałożoną na powieki. Dziwne uczucie jak po 15-20 minutach nagle zobaczyłam światło. Po zdjęciu maski na koniec został mi zaaplikowany krem.
 
Jakie efekty uzyskałam chyba najbardziej wyczuwalnym było mocne nawilżenie i odżywienie skóry. Czułam że jest ona bardzo czysta, odświeżona, a jednocześnie ukojona. W dotyku była gładka, z pory które mam najbardziej rozszerzone w okolicy nosa i policzków wyraźnie zmniejszyły  się. Skóra w żaden sposób nie była podrażniona, a samo nawilżenie było tak intensywne że przez kilka najbliższych dni stosowałam jedynie lekkie kremy bo nie miałam potrzeby aby używać coś cięższego.
Na sam koniec przed wyjściem dostałam miły upominek od Yasumi, który był pięknie zapakowany i oczywiście pudełeczko musiałam sobie zachować. Dzięki Prezent Marzeń mogłam wreszcie się zrelaksować i odpocząć od codzienności. To był niezwykle przyjemnie spędzony dzień. Korzystaliście kiedyś z takich voucherów? A może bywacie czasami w Spa?


17 komentarzy:

  1. Super, można sie poczuć wyjątkowo :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Rewelacyjny prezent dla każdej kobiety :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow, ale super wypad :) Świetny manikiur, bardzo miło, że dostałaś nawet jakiś upominek :) Kiedyś dostałam voucher na prezent, ale wstydziłam się sama iść :D innym razem wygrałam i udało mi się wymienić go na podwójny i w końcu skorzystałam z masażu i nie załuje :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam zabiegi w Yasumi! Oksybrazję też miałam i infuzję tlenową. Piękne paznokcie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię bywać w Yasumi, mają fajną atmosferę:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Z chęcią bym się wybrała, szczególnie ten peeling mnie zaciekawił i z chęcią poczytam o nim więcej :)

    OdpowiedzUsuń
  7. No rewelacja! Każda z nas potrzebuje takiej chwili!

    OdpowiedzUsuń
  8. Extra prezent! chyba każda kobieta by się z niego ucieszyłą ;) ja właśnie mam wybrać się do Yasumi ale na przekłucie uszu ;P

    OdpowiedzUsuń
  9. chciałabym się wybrac na jakies zabeigi na jakies przyjemnosci no ale znowu wszystko pozamykane :( Buziackzi Kochana

    OdpowiedzUsuń
  10. Ależ ja lubię takie prezenty haha, świetny sobie relaks wybrałaś, my byliśmy z prezentem marzeń na jedzonku w restauracji :) Na taki zabieg na twarz chętnie bym się sama wybrała <3

    OdpowiedzUsuń
  11. fajnie, ja jeszcze nigdy nie byłam w SPA :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Tylko pozazdrościć takiego prezentu :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Fantastyczny prezent, zasługujesz na wiele kolejnych tego typu wyjść :D

    OdpowiedzUsuń

PROSZĘ - NIE SPAMUJ!! TRAFIĘ DO CIEBIE, TO NIE JEST MIEJSCE NA TWOJĄ REKLAMĘ, JEŚLI W KOMENTARZU UMIEŚCISZ JAKIKOLWIEK LINK Z PEWNOŚCIĄ TRAFI ON DO SPAMU. JA SZANUJĘ CIEBIE, A TY USZANUJ MNIE!