Witajcie Kochani!
Dziś mam dla was coś dla waszych mężczyzn. Zapewne marka Vabun jest wam już znana, jeśli nie z tegp że wasi Panowie byli w ich posiadaniu, to pewnie z recenzji na innych blogach. Z racji tego że są to produkty męskie, testerami byli Mężczyźni z mojego najbliższego grona. Dzisiejsza recenzja będzie oparta na podstawie ich wrażeń podczas testowania produktów. Nie ukrywam że wyciągnięcie większych informacji od jakiegokolwiek z nich było bardzo trudne, ponieważ zadając pytania odpowiedzi były dosyć okrojone. Kolejnym utrudnieniem dla mnie było podzielenie kosmetyków, więc był to zupełny przypadek, o którym zadecydowało zwykłe losowanie karteczek. Najchętniej obdarowałabym każdego z nich takim samym zestawem, ale nie było to możliwe. W testowaniu brał udział mój kuzyn, brat i oczywiście mój Darek.
poniedziałek, 9 października 2017
sobota, 7 października 2017
Sól do kąpieli - Biała herbata z Pigwą
Witajcie Robaczki :)
Jak wiecie wszelkiego rodzaju umilacze do kąpieli zawsze są u mnie mile widziane. Zużywam ich naprawdę całkiem sporo i w tej dziedzinie wydaje mi się że mam spore doświadczanie. Sole również bardzo często towarzyszą mi podczas kąpieli. Natomiast zazwyczaj sięgam po nieco tańsze warianty, ponieważ wybór droższych produktów nie do końca się u mnie opłaca, bo zużywam ich naprawdę całkiem sporo. Kosmetyki The Secret Soap Store są produkowane przez Scania Cosmetic. Produkty dostępne są w większości galerii handlowych, dlatego z ich dostępnością nie jest trudno.
Jak wiecie wszelkiego rodzaju umilacze do kąpieli zawsze są u mnie mile widziane. Zużywam ich naprawdę całkiem sporo i w tej dziedzinie wydaje mi się że mam spore doświadczanie. Sole również bardzo często towarzyszą mi podczas kąpieli. Natomiast zazwyczaj sięgam po nieco tańsze warianty, ponieważ wybór droższych produktów nie do końca się u mnie opłaca, bo zużywam ich naprawdę całkiem sporo. Kosmetyki The Secret Soap Store są produkowane przez Scania Cosmetic. Produkty dostępne są w większości galerii handlowych, dlatego z ich dostępnością nie jest trudno.
czwartek, 5 października 2017
Willow Organics - Fruity Mousse & Fruity Sugar Scrub
Cześć Skarby!
Dziś mam dla was wyjątkowy wpis! A Przynajmniej będzie on wyjątkowy dla jednej z was.Wiem też że przynajmniej trzy dziewczyny czekały na ten moment kiedy wreszcie i ja dorzucę swoje 5 groszy na temat nowej marki Willow Organics! Założycielką marki jest Marika, nasza blogowa koleżanka (Porcelanowe włosy). To ona jest pomysłodawczynią i producentem tych o to prezentowanych prze zemnie produktów! Czekałam z wielką niecierpliwością kiedy oba kosmetyki będą dostępne w sprzedaży i zamówiłam oba, obecnie teraz dostępny jest również olejek który pewnie za jakiś czas również wypróbuję. Co mnie skłoniło do zakupu? Sam fakt że kosmetyki tworzy osoba która ma nie tylko bogatą wiedzę na temat poszczególnych składników, ale również jest pomysłowa i robi to co kocha - z pasją. Tworzy produkty które żyją w zgodzie z naturą, są wegańskie i przede wszystkim bezpieczne, takie jak sama chce używać. Dlatego w tej kwestii ufam Marice bezgranicznie, a wiadomo że indywidualną sprawą jest to czy dane kosmetyki się sprawdzają, bo przecież każdy z nas jest inny. Doskonale wiecie że w kwestii peelingów mam duże doświadczenie i jestem wręcz uzależniona od nich, dlatego zacznę od musu :)
Dziś mam dla was wyjątkowy wpis! A Przynajmniej będzie on wyjątkowy dla jednej z was.Wiem też że przynajmniej trzy dziewczyny czekały na ten moment kiedy wreszcie i ja dorzucę swoje 5 groszy na temat nowej marki Willow Organics! Założycielką marki jest Marika, nasza blogowa koleżanka (Porcelanowe włosy). To ona jest pomysłodawczynią i producentem tych o to prezentowanych prze zemnie produktów! Czekałam z wielką niecierpliwością kiedy oba kosmetyki będą dostępne w sprzedaży i zamówiłam oba, obecnie teraz dostępny jest również olejek który pewnie za jakiś czas również wypróbuję. Co mnie skłoniło do zakupu? Sam fakt że kosmetyki tworzy osoba która ma nie tylko bogatą wiedzę na temat poszczególnych składników, ale również jest pomysłowa i robi to co kocha - z pasją. Tworzy produkty które żyją w zgodzie z naturą, są wegańskie i przede wszystkim bezpieczne, takie jak sama chce używać. Dlatego w tej kwestii ufam Marice bezgranicznie, a wiadomo że indywidualną sprawą jest to czy dane kosmetyki się sprawdzają, bo przecież każdy z nas jest inny. Doskonale wiecie że w kwestii peelingów mam duże doświadczenie i jestem wręcz uzależniona od nich, dlatego zacznę od musu :)
wtorek, 3 października 2017
Krem do rąk 20% masła shea - Passiflora ( The Secret Soap Store )
Witajcie Kochani!
Tym razem mam dla was kolejny produkt, krem do rąk który używam już od jakiegoś czas i jest stałym gościem w mojej torebce. Jak wiecie zazwyczaj stroniłam nieco od kremów do rąk, a ich posiadanie było dla mnie zbędne. Nie byłam w stanie zrozumieć jak dziewczyny potrafią więcej zapłacić za jakiś tam krem do dłoni, bo i po co? Wszystko do czasu.. jednego wydarzenia i nie będę się powtarzać bo większość z was jeśli mnie czyta doskonale wie o czym mowa. Szczerze? gdybym miała znów kolejną taką przygodę, to za cokolwiek co mogłoby poprawić ich stan i złagodzić objawy wydałabym krocie, aby tylko było lepiej. Ten krem w sumie leżał sobie w zapasach, natomiast kiedy większość swoich kremów tych bardziej treściwszych wykończyłam to zasięgnęłam tego. Nawet już nie tyle co z potrzeby, bo dłonie wróciły do normalnego stanu, ale chyba już z przyzwyczajenia.
Tym razem mam dla was kolejny produkt, krem do rąk który używam już od jakiegoś czas i jest stałym gościem w mojej torebce. Jak wiecie zazwyczaj stroniłam nieco od kremów do rąk, a ich posiadanie było dla mnie zbędne. Nie byłam w stanie zrozumieć jak dziewczyny potrafią więcej zapłacić za jakiś tam krem do dłoni, bo i po co? Wszystko do czasu.. jednego wydarzenia i nie będę się powtarzać bo większość z was jeśli mnie czyta doskonale wie o czym mowa. Szczerze? gdybym miała znów kolejną taką przygodę, to za cokolwiek co mogłoby poprawić ich stan i złagodzić objawy wydałabym krocie, aby tylko było lepiej. Ten krem w sumie leżał sobie w zapasach, natomiast kiedy większość swoich kremów tych bardziej treściwszych wykończyłam to zasięgnęłam tego. Nawet już nie tyle co z potrzeby, bo dłonie wróciły do normalnego stanu, ale chyba już z przyzwyczajenia.
poniedziałek, 2 października 2017
Lactacyd, Precious Oil, delikatny olejek do higieny intymnej
Witajcie Słoneczka!
Jak wasze dzisiejsze nastroje? Przestawiliście się już całkowicie na jesienny czas? Szczerze mówiąc wolałabym okres przejścia z zimy na wiosnę, kiedy wszystko pięknie i fajnie budzi się do życia. Co mam dziś dla was? Zupełną nowość, którą dorwałam w sierpniu, robiąc zakupy w Lidlu. Olejek akurat był na promocji i zapłaciłam za niego 13 zł więc i tak całkiem nie mało, a że akurat wszystkie emulsje Laktacyd lubię to stwierdziłam że olejek mogę wypróbować, tym bardziej że jak sprawdzałam ceny przez internet to olejek kosztuje 20-24 zł czyli naprawdę dużo. W tej cenie zanim bym go kupiła, to poczekałabym na opinie w sieci czy aby na pewno warto. Z tego co zauważyłam to dziewczyny jakoś w drugiej połowie września otrzymały go do testów. Bardzo mnie ciekawi czy moja pokryje się z ich wrażeniami.

Subskrybuj:
Posty (Atom)





