piątek, 6 stycznia 2017

Black Mask - Pilaten

Witajcie Kochani :)
Dziś przychodzę do was z recenzją maski która od dłuższego czasu podbija rynek kosmetyczny. Jest wiele filmików na YouTube, recenzji na jej temat i wiele zapytań czy ta maseczka faktycznie działa. Sama chciałam ją już od dawna wypróbować i mam ją od września dlatego wyrobiłam sobie już naprawdę konkretne zdanie na jej temat. W dzisiejszym poście napiszę wam czy jej działanie jest faktycznie dobre i czy ściąganie jej sprawia taki ból jak niektóre dziewczyny pokazywały to na filmach YT, zrobiłam również porównanie do wersji domowej tego typu maski. Nie przedłużając zapraszam was do dalszej części wpisu.


Maseczka jak wspomniałam od dłuższego czasu cieszy się dużą popularnością, można ją dorwać na wielu stronach internetowych i stacjonarnie, więc obecnie dostęp do niej jest naprawdę uproszczony. Należy jednak uważać na ceny, spotkałam się ostatnio z jednym sklepem internetowym który ów maseczkę na promocji sprzedaje za 129zł i uwaga to cena -50% bo sugerują że maska kosztuje 260zł... Nie wiem czy jest ktoś na tyle naiwny aby zapłacić za taką maskę taką kwotę nie sprawdzając innych cen. W większości drogeriach internetowych jak i sklepach stacjonarnych maseczkę dorwiecie już za 20zł ale widziałam że ktoś pisał kiedyś że są zagraniczne strony gdzie na nasze dostępna jest w cenie 8zł z tym że nie mam pewności co do oryginalności produktu. Ja swoją maseczkę kupiłam stacjonarnie w Krakowie w Drogerie Polskie w cenie 19.99zł więc uważam że cena jest bardzo dobra.



Samo opakowanie jest takie w sumie normalne, nie jest złe ale też nie zachwyca. Wyróżnia się jedynie tym że jest całe czarne, tuba dość miękka więc nie ma problemu aby wykończyć produkt do samego zera. Pierwszy minus jaki nasuwa mi się to sam otworek jest zdecydowanie za duży, na szczęście przed pierwszym otwarciem jest on zabezpieczony dość plombą, więc nie ma obaw że podczas transportu produkt się wyleje. Zapach maseczki  nie jest zły lekko ziołowo-słodkie nuty które nie są drażniące. Po wydobyciu  produktu z opakowania ukazuje nam się czarna maź o średniej gęstości. Osobiście dla mnie mogłaby być ciut gęściejsza bo czasami za dużo tego produktu wychodziło. Aplikacja nie jest trudna, wystarczy nałożyć cienką warstwę na oczyszczoną skórę twarzy i odczekać do wyschnięcia a następnie zdjąć wszystko w całości, jest to typowa maska peel-off. Z tego co się orientuje maseczka powinna być gotowa do zdjęcia już po 20 min co uważam że nie jest prawdą ponieważ u mnie wysychała nieraz 40min. Nie polecam nakładanie grubszej warstwy, ponieważ może trochę zjeżdżać z twarzy i w efekcie może kapać na ubranie. Lepszą opcją jest nałożenie cienkiej warstwy i po chwili kiedy lekko zastygnie dołożyć kolejną i wtedy uzyskujemy najlepszy efekt. Znów nałożenie zbyt cienkiej warstwy będzie miało taki efekt finalny że owszem maseczka szybciej zastygnie, natomiast zdjęcie jej w całości graniczy z cudem bo się będzie rwała. Dlatego trzeba znaleźć złoty środek. Czy maseczka faktycznie działa i czy ból przy ściąganiu jest naprawdę aż tak duży?. Otóż nie.. normalnie aż mi się śmiać chce z tych dziewczyn które wydają z siebie różne dziwne dźwięki podczas zdejmowania tej maski, te filmiki to gruba przesada. Owszem jeśli nałożymy maskę tam gdzie mamy minimalne włoski ( taki meszek bardziej ) to troszkę boli ale nie na tyle abym musiała podczas jej zdejmowania krzyczeć, płakać i drzeć się na całego. Chyba że nie wiem ja jestem jakiś harpagan i nie odczuwam bólu? Bardziej mogłabym stwierdzić że lekko ciągnie niż sprawia ból. Podczas noszenia w momencie kiedy maseczka zastyga dodatkowo czuć takie lekkie ściąganie. Maseczka sama w sobie całkiem nieźle sobie radzi, oczyszcza ale nie jest to jakiś spektakularny efekt który zadowalałby mnie na tyle żeby mogla skraść moje serce i żebym chciała kupić ją ponownie. Wydaje mi się że przez to że jest taka czarna i wyrywa drobny meszek to po zdjęciu wygląda jakby nie wiadomo ile wyciągnęła ale jeśli dobrze się ktoś przyglądnie to zobaczy że większość to zwyczajnie drobne włoski z twarzy a nie same zaskórniki. Ogólnie to myślę że za 20zł można ją wypróbować bo nie jest to jakaś duża kwota a maska w sobie jest sama wydajna. Maseczki używałam średnio 2 razy w tygodniu tak co 3 dni, nie spowodowała wysypu, uczulenia, nie zapchała i nie wywołała podrażnień.



A teraz przepis i porównanie do domowej czarnej maseczki DIY :
  • 2 kapsułki  węgla aktywnego ( ja używam takie już w postaci proszkowej )
  • 2 łyżki żelatyny
  • 3 łyżki gorącej wody
Węgiel i żelatynę mieszamy w misce, dodajemy świeżo przegotowaną wodę i energicznie mieszamy tak aby nie powstały gródki,  następnie odczekujemy chwilę aby maska nie była zbyt rzadka i gorąca i nakładamy na oczyszczoną skórę twarzy. Oczekujemy do całkowitego wyschnięcia i zdejmujemy w całości.

Przepis na domową wersję jest prosty, tani i szybki, dzięki temu możecie sprawdzić czy taka forma maseczki oczyszczającej będzie wam odpowiadać. Jakie efekty uzyskałam? W moim przekonaniu domowa wersja znacznie bardziej mi odpowiada, wprawdzie jej ściąganie już bardziej czuć ale wydaje mi się że oczyszcza o wiele lepiej. Zdecydowanie wolę robić wersję domową niż używać gotowej Pilaten. Myślę że warto najpierw spróbować sobie domowej wersji tej maseczki. Niektóre osoby zamiast wody dają mleko ale np u mnie z mlekiem już nie działa. Przed użyciem domowej wersji zróbcie sobie próbę uczuleniową, czytałam że niektórych maseczka uczuliła natomiast ja nie miałam nawet lekko zaczerwienionej skóry.


Znacie Pilaten? a może któraś z was postawiła na maseczkę wersji domowej?

147 komentarzy:

  1. Takie oczyszczeni by mi się przydało.
    Osobiście jeszcze nie słyszałam o tej maseczce. Ta czarna tuba wygląda troszkę złowrogo, a tutaj proszę - całkiem fajny produkt.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja przy izoteku wolę używać łagodnych kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to wiadomo, też bym była ostrożna :)

      Usuń
  3. ja tę maskę uwielbiam! wyciąga u mnie wągry jak magia jakaś:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wolę zdecydowanie wersję domową :)

      Usuń
    2. ja domowej jeszcze nie robiłam:D

      Usuń
  4. Już od dawna poluje na tą maseczkę ale stacjonarnie nigdzie jej nie widziałam. Ciekawe do której grupy ja bym się zaliczała do tej cichej czy krzyczącej wniebogłosy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kosmyk, drogeria pigment, drogerie polskie, jaśmin :)
      Dostępne też są w saszetkach :)

      Usuń
  5. Znam ale nie używałam i nie wiem czy bym się odważyła przy mojej aktualnej cerze ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Muszę jej poszukać i sprawdzić :)

    OdpowiedzUsuń
  7. kiedyś robiłam maseczkę z drożdży :) o takiej jeszcze nie słyszałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami też robię maseczkę z drożdży :)

      Usuń
  8. Oglądałam ją na allegro ale dałam sobie spokój, nie lubię peel off i męczyłabym się tylko. Filmów na yt nie widziałam na szczęście bo bym chyba zwątpiła :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Jestem ciekawa tej maseczki. Tylko nie wiem czy udałoby mi się ją gdzieś dostać w drogeriach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest dostępna stacjonarnie w wielu drogeriach :)

      Usuń
  10. Ciekawa jestem tej maseczki, bo oczyszczenie by się przydało. Jednak tak jak radzisz zacznę od domowej wersji i najpierw zrobię próbę uczuleniową, bo przy mojej wrażliwej cerze może być różnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę że warto zrobić sobie próbę uczuleniową :)

      Usuń
  11. Mnie to ściąganie właśnie przeraża, może i rzeczywiście nie boli i tak jak piszesz niektórzy pewnie przesadzają, ale wygląda to strasznie xD Jakoś po prostu nie lubię takich maseczek peel off :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię ;) wcale nie jest taka straszna na jaką wygląda :P

      Usuń
  12. nie znam tej maski, ale samo ściąganie maski mnie przeraża, mam bardzo niski próg bólu więc nie sięgnę po nią :P

    OdpowiedzUsuń
  13. kupiłam podróbkę Pilatenu na Wishu i jestem dość z niej zadowolona :D

    OdpowiedzUsuń
  14. U WIEL BIAM!! Moja ulubiona maseczka!

    OdpowiedzUsuń
  15. zrobienie sobie parówki przed wzmaga efekt i otwiera pory, dzięki czemu łtwiej wyrwac zaskórniki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robiłam i nie ma jakieś dużej różnicy ;) lepiej działa maska skin 79 :)

      Usuń
  16. Miałam podobną maseczkę z Chin, strasznie ciężko się ją zmywało, a efekty były mizerne dlatego sobie odpuściłam, ale zaciekawiła mnie domowa wersja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Domowa wersja jest lepsza :) natomiast np skin79 ma fajną maskę oczyszczającą :)

      Usuń
  17. Uwielbiam domowe maseczki,ale takiej nie znalam☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Domowe maseczki bardzo lubię robić :)

      Usuń
  18. Mam ją i szczerze mówiąc, u mnie się nie sprawdziła :P. Też nie rozumiem tych krzyków itp. przy zdejmowaniu :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zła nie jest ale liczyłam na efekt wow :P a teraz mając porównanie będę na filmy z YT patrzeć z przymrużeniem oka :P

      Usuń
  19. Muszę w końcu zamówić sobie tę maskę! Ale dzisiaj sprawdzę wersję domową. Zobaczymy jak się spisze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem ciekawa ;) daj znać jak wyszło :)

      Usuń
  20. miałam okazję używać. niestety strasznie brudzi palce :p ale efekty były niczego sobie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie zdecydowanie lepiej spisała się maska skin 79 :)

      Usuń
  21. Ja jej używam i bardzo ją lubię :) I nie tylko Ciebie ściąganie jej nie boli :D Więc nie wiem o co chodzi tym laskom na filmikach :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie też nie wiem.. może chodzi o większe emocje podczas oglądania :D

      Usuń
  22. Jeszcze jej nie mialam, musze sie skusic :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Miałam i byłam zadowolona z tej maseczki :)

    OdpowiedzUsuń
  24. nie znam produktu i nigdy o nim nie słyszałam
    a to z cenami to faktycznie jakiś przekręt...Ty kupiłaś za 20 zł a na pormo na stronach za 130 ?? WOW - o co chodzi ??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo jest szał na nią i ktoś chce wykorzystać naiwność innych że niby tyle kosztuje :P

      Usuń
  25. Bardzo mnie kusi wypróbowanie jakiejś czarnej maseczki, z tymi DIY nie chce mi się bawić, więc może pokuszę się o zakup takiej gotowej :) 20 zł to niewiele, wypróbować można :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie :) koszt nie jest duży dlatego można się skusić :)

      Usuń
  26. Nie znam tej firmy, ale maseczkę przygotowuję w domu. :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja od dłuższego czasu testuje czarna maskę z innej firmy i mam bardzo podobne odczucia do Twoich. ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. miałam chęć spróbować tej maseczki ;) ale chyba skuszę się na jej domową wersję. Muszę jedynie zaopatrzyć się w węgiel :)
    pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
  29. Chętnie bym poznała osobiście skoro taki hicior

    OdpowiedzUsuń
  30. Potrzebowałabym czegoś takiego, ale zawsze bałam się tego bólu,który (tak jak napisałaś) tak opisują dziewczyn przeważnie na YT. Ale jeżeli masz na to inne zdanie, może i ja się na nią skuszę! :D

    Pozdrawiam cieplutko xx

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie nie boli :) chyba że jestem jakaś odporna :P

      Usuń
  31. zrobię sobie wersję domową ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama częściej robię domową niż tą gotową :)

      Usuń
  32. miałam taką jedną saszetkę i efekt nawet nawet,ale musiałabym kupić sobie całą tubkę i używać jej częściej, żeby sobie wyrobić o niej jakieś zdanie :D

    OdpowiedzUsuń
  33. Dużo słyszałam o tej masce, w najbliższym czasie mam zamiar ją zamówić :)

    https://dreamerworldfototravel.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To najpierw wypróbuj wersję domową :)

      Usuń
  34. Ostatnio słyszałam o czymś o wiele lepszym od czarnej maski ,ale zapomniałam nazwy :(
    Może wspólna obs ? zacznij i daj znac marrstyle.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm jak sobie przypomnisz to daj znać :)

      Usuń
  35. Spróbuję dzisiaj zrobić tą maskę DIY :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Muszę kiedyś spróbować tej maski. Jestem za leniwa by zrobić ją sama więc pewnie kupię;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja się lubię bawić w domowe DIY :)

      Usuń
  37. Odpowiedzi
    1. Uwierz mi że ona wcale nie jest taka straszna :) laski z YT przesadzają :)

      Usuń
  38. Nigdy wcześniej nie czytałam o tej masce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w sumie na blogach też nie ale oglądałam filmy na YouTube

      Usuń
  39. Ja robię maseczke sama, ale ta tez kusi :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja osobiście wolę wersję domową :)

      Usuń
  40. Pierwszy raz ją widzę. Ciekawie wygląda;p

    OdpowiedzUsuń
  41. Po Twoim opisie stwierdzam, że prędzej skusze się na tą domowej roboty niż na tą kupną :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem jest lepsza i przynajmniej wiem co nakładam na twarz :P

      Usuń
  42. Wiele dobrego o niej słyszałam. Podobną można zrobić samemu z węgla :) Też działa.
    Mój blog ♥ Serdecznie zapraszam !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pisałam o wersji domowej w tym wpisie... A nawet zrobiłam małe porównanie obu.

      Usuń
  43. Ja wypróbuję najpierw domową wersję :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę że warto, porównując obie domowa jest lepsza :)

      Usuń
  44. Tę domową muszę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Domowa jest fajniesza, lepiej działa :)

      Usuń
  45. Często widziałam filmiki właśnie z tą maseczką w roli głównej i aż sie przeraziłam! Mimo wszystko ta domowa wersja bardzo mnie przekonuje :)
    Obserwuje i zapraszam do siebie, dopiero zaczynam :)
    http://palitka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie byłam przygotowana na ból przy ściąganiu :P ale te filmiki są przesadzone :P

      Usuń
  46. Nie znam tego produktu i muszę przyznać, że takie domowe odpowiedniki są często naprawdę dużo lepsze od gotowych kosmetyków. Super, że sama tworzysz różne domowe kosmetyki i się nimi dzielisz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Domowe sposoby mają to do siebie że wiemy co nakładamy na twarz :)

      Usuń
  47. Lubię takie produkty porządnie oczyszczające.

    OdpowiedzUsuń
  48. Takie oczyszczenie to coś dla mnie :) Muszę skorzystać :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Fajna ta maseczka, chętnie bym ją wypróbowała. :))

    xxveronica.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  50. jak dla mnie ta maseczka jest na czarnej liście - nie mówię, że każda chińska marka jest zła, ale nie wierzę w takie cuda z Chin, za bardzo ta ich branża jest "niekontrolowana".

    OdpowiedzUsuń
  51. Nie znam tej maseczki i przeraził mnie fakt, że gdzieś wystawiają ja za 260 zł :o Nigdy w życiu nie dałabym tyle za maskę, nie wspomnę że lubie i wole naturalne maseczki, ale nie dałabym tyle już za gotową!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, ktoś wykorzystuje niewiedzę innych :P

      Usuń
  52. Bardzo fajny blog :) Ja też ostatnio testowałam Pilaten - http://www.miskejt.pl/2016/11/ekstremalne-oczyszczanie-czarna-maska.html

    OdpowiedzUsuń
  53. Looks so unusual!
    I`m following ur blog with a great pleasure via GFC and Google+
    Please join me
    Sunny Eri: beauty experience

    OdpowiedzUsuń
  54. Ja ostatnio jestem zrezygnowana jeśli chodzi o moją twarz :( z ceną natomiast poszaleli ;)

    OdpowiedzUsuń
  55. I JA MUSZĘ TEN KOSMETYK WYPROBOWAC.BRZMI OBIECUJĄCO

    OdpowiedzUsuń
  56. Zamawiałam ją z neta dwa razy i nigdy do mnie nie doszła :D Nie jest mi przeznaczona :P

    OdpowiedzUsuń
  57. Dużo osób chwali tę maskę, ja jeszcze nie stosowałam, może kiedyś :)

    OdpowiedzUsuń
  58. Nie znam tej maseczki, ostatnio zaopatrzyłam się w kilka jednorazowych. :-)

    Pozdrawiam,
    www.kosmetykiani.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie przepadam za produktami które są zamknięte w saszetkach ;)

      Usuń
  59. Cena zabójcza! Przetestuję wersję domową:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 20 zł :) 260zł to ma jedna strona która lubi naciągać :P

      Usuń
  60. nice post and lovely blog :)

    http://itsmetijana.blogspot.rs/

    OdpowiedzUsuń
  61. jestem ciekawa kto kupiłby tą maseczkę za 129 zł, tym bardziej że można ją znaleźć już za 20 zł. Maski węglowe lubię :) Świetnie oczyszczają i odświeżają skórę , szczególnie ten czarny kolorek na twarzy mi się podoba. Można postraszyć wszystkich w domu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jestem ciekawa kto by dał tyle za nią :P

      Usuń
  62. Ciekawy produkt. pozdrawiam i obserwuję ♥
    -mój blog-

    OdpowiedzUsuń
  63. Ta maseczka kusi mnie od bardzo dawna i jak tylko pojawi się okazja to na pewno ją kupię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najpierw wypróbuj wersję domową :)

      Usuń
  64. Będę musiała się rozejrzeć za nią.

    OdpowiedzUsuń
  65. Z firmy Pilaten nie miałam, ale miałam z innej i dla mnie była to tragedia. A dużo osób poleca tą maskę, ale tez tak myślałam, że to musi być dużo przebarwione, aby każdy zaskórnik nam wychodził. Na zdjęciach wyglądało to dość realistycznie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to są włoski biały meszek z twarzy który ogólnie nie widać chyba że pod światłem :P

      Usuń
  66. Miałam podobnego cudaka, ale był potwornie rzadki, zanim zastygł, spływał mi po twarzy, poplamił bluzkę tak, że już jej nie doprałam, hmmm ja podziękuję :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu jest podobnie jeśli się odrazu nałoży grubą warstwę :P

      Usuń
  67. Miałam pilaten i tą drugą czarną, obie właściwie takie same są. I ta depilacja przy okazji :D

    OdpowiedzUsuń
  68. Lubię ją! Genialnie oczyszcza! :)

    OdpowiedzUsuń
  69. Nie odkładaj tego na później i już dziś poznaj działanie ekskluzywnej Czarnej Maski Oczyszczającej Pory Pilaten Hydra Black Mask 60g. Sprawdź ofertę sklepu kosmetykizameryki.pl jej cena tutaj to tylko 19,99 zł.

    OdpowiedzUsuń

PROSZĘ - NIE SPAMUJ!! TRAFIĘ DO CIEBIE, TO NIE JEST MIEJSCE NA TWOJĄ REKLAMĘ, JEŚLI W KOMENTARZU UMIEŚCISZ JAKIKOLWIEK LINK Z PEWNOŚCIĄ TRAFI ON DO SPAMU. JA SZANUJĘ CIEBIE, A TY USZANUJ MNIE!

Na komentarze staram się odpowiadać na bieżąco. Dziękuję za każdy komentarz i poświęcony czas, mam nadzieję że będziesz zaglądać tu częściej.Natomiast jeśli nie czytasz nie komentuj i nie pisz głupot.