wtorek, 20 sierpnia 2019

Hydrolat Kwiat Lotosu - Senkara

Witajcie Kochani!
Już niebawem kolejne targi kosmetyków naturalnych! Czas biegnie szybko, za szybko! Lato powoli się kończy, a w powietrzu wisi zbliżająca się jesień i mimo że pogoda ostatnio jest piękna, to ja i tak już ją czuję. Senkara to kolejna marka która na zeszłorocznych targach przykuła moją uwagę. Nie tylko swoją niebanalną i oryginalną nazwą firmy ale również bardzo ciekawym wachlarzem kosmetyków jakie mają w swojej ofercie. Oczywiście to nie jest jedyny kosmetyk na jaki się skusiłam i o innych również będę pisać, wszystko w swoim czasie. Jak dobrze kojarzę to marka obecnie posiada nieco inne odświeżone etykiety.


Uwielbiam hydrolaty i zużywam ich naprawdę sporo, a obecnie nie mam już ani jednego w użyciu i muszę się w jakieś zaopatrzyć. Często używam ich zamiast toniku lub w trakcie dnia dla odświeżenia skóry. Zdecydowałam się na kwiat lotosu, ponieważ nie miałam jeszcze takiego i byłam niezmiernie ciekawa jak się u mnie sprawdzi. Pojemność niewielka i z tego powodu stosowałam go jedynie na skórę twarzy, szyi i dekoltu. Szkoda mi było go marnować na całe ciało bo zużyłabym go w tydzień! Zapach niezwykle przyjemny, kwiatowy ale nieco orientalny i świeży. Bardzo wygodny atomizer który rozpylał go niczym delikatną mgiełkę do ciała dając uczucie odświeżenia skóry. Chciałam użyć ponownie opakowanie bo buteleczkę ma szklaną, niestety gdzieś je posiałam. Bywało że czasami stosowałam go w ciągu dnia, jednak systematycznie było to zawsze rano po umyciu twarzy i wieczorem po dokładnym jej oczyszczeniu i przed nałożeniem produktów do pielęgnacji jako właśnie taki tonik. Świetnie sprawdził się w tej roli i dobrze ją przygotował do kolejnych etapów.
Doskonale tonizuje skórę, daje niezwykłe uczucie odświeżenia i ukojenia. Myślę że genialnie sprawdziłby się jako taki łagodzący spray po opalaniu lub po depilacji. Dodatkowymi właściwościami hydrolatu jest uczucie nawilżenia jakie daje, skóra jest miękka i przyjemna w dotyku, dobrze ją pielęgnuje. Gdyby jego pojemność była nieco większa to z pewnością miałby zastosowanie przy sypkich maseczkach, które bardzo często stosuje, myślę że równie dobrze sprawdziłby się jako odżywka w sprayu do włosów. Cóż mogę wam więcej napisać? Sprawdził się u mnie genialnie i w zasadzie nie mam się do czego przyczepić, jedynie jego cena jest dosyć wysoka jak na 50ml produktu. Jednak warto pamiętać że na cenę przekłada się również szklane opakowanie i to że nie posiada konserwantów, jest w 100% naturalnym produktem. Warto pamiętać że nie każdy kosmetyk który nazwany jest hydrolatem, jest naturalny i trzeba czytać składy. Jak najbardziej uważam że warto go było poznać i chętnie kiedyś do niego wrócę. Kusi mnie jeszcze wypróbowanie dwóch innych ich hydrolatów, z ogórka i z aloesu, a marka ma jeszcze inne w ofercie.
Nie wiem czy w tym roku marka pojawi się na targach, jeśli będą to warto zaglądnąć na ich stoisko. Mają naprawdę sporo i wiele ciekawych produktów w swojej ofercie. Chociażby mus banana, dezodorant bergamota i serum, a dokładniej dwa które mają u siebie w ofercie. Może w najbliższym czasie coś sobie kupię i przetestuję dla was. Niebawem pojawi się post o ciekawym duecie do demakijażu skóry, również od Senkara.

50 komentarzy:

  1. Właśnie używam teraz lawendowego hydrolatu i jestem pod wrażeniem, bo wcześniej jakoś rzadko po nie sięgalam ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ciekawy hydrolat, moźe uda mi się kiedyś trafić na niego :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nalepka na kosmetyku jest najlepsza

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj ja też uwielbiam hydrolaty :). Może właśnie przy okazji targów się zdecyduję, chyba powoli trzeba tworzyć listę zakupów :D

    OdpowiedzUsuń
  5. ja przyznam się bez bicia że nigdy hydrolatu nie używałam, muszę chyba nadrobić jak najszybciej ten stan rzeczy:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kiedyś o nim czytałam i opinia była negatywna, ale sama nie testowałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak a gdzie? bo marka nie jest tak długo na rynku ;) i stacjonarnie tego nie dostaniesz :)

      Usuń
  7. Często sięgam po hydrolaty, ale tego nie znam. Masz radzę, składy trzeba czytać zgłasza, gdy zależny nam na naturalnym składzie.

    OdpowiedzUsuń
  8. O hydrolacie z kwiatu lotosu słyszę pierwszy raz :) Ja tej marki mam dezodorant w kremie Bergamotka, ale u mnie na upały się nie sprawdza :/

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam hydrolaty, ale ani od nich nic nie miałam, ani takiego nie miałam :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak będą na targach to też chętnie odwiedzę stoisko, pandziocha mnie kusi :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kup sobie duet do demakijażu też super :)

      Usuń
    2. Właśnie poszperałam i teraz o tym duecie czytam :D

      Usuń
  11. Ten hydrolat zaciekawił mnie bardzo i chętnie bym się na niego skusiła :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak ja już dawno nie miałam żadnego hydrolatu :)
    Ten prezentuje się ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. I mnie też kusi ten z ogórkiem i aloesem.
    Czuje że moja cera byłaby zadowolona 😀
    Pozdrawiam
    Lili

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam wrazliwa skore i musze uwazac co uzywam. Do odswiezania uzywam zwykle wody. ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mi się te etykiety podobają! Ciekawe jak wyglądają teraz :)
    Chyba nigdy nie testowałam tego typu produktów, wiec to dla mnie nowość.
    Kwiat lotosu brzmi naprawdę wspaniale!
    Nie wiedziałam, że są organizowane targi produktów naturalnych, jeśli chodzi o kosmetyki. Ostatni targ na jakim byłam to jedzenia - produktów pomorskich, ale też wytworów z truskawek itp. :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sprawdź sobie Ekotyki lub Ekocuda :) może będą u ciebie :)

      Usuń
  16. matko, a ja dalej nie umiem używać hydrolatów haha!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dobra, to jak już będziesz mogła pić, przy alko nauka wypada dużo lepiej!

      Usuń
  17. Super, że Ci się sprawdza. Przyznam nie znam kompletnie marki dlatego lubię czytać twojego bloga bo zawsze zaskakujesz mnie czymś nowym:):**Buźka

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie znam tego produktu.A na targi chyba w tym roku się nie wybiorę...Przehulałam multum kasy od początku roku ...I chyba najwyższy czas powiedzieć stop...40 wycieczek wystarczy ( w tym 9 dniowe wakacje )

    Buziaki Kochana ! :*

    OdpowiedzUsuń
  19. Niestety nigdy nie miałam okazji. Może taka się jeszcze nadarzy? :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie znam tego hydrolatu, ale panda jest przeurocza.

    OdpowiedzUsuń
  21. Mam kilka hydrolatów w swoich zasobach, ale tej marki jeszcze nie znam. :)

    OdpowiedzUsuń

PROSZĘ - NIE SPAMUJ!! TRAFIĘ DO CIEBIE, TO NIE JEST MIEJSCE NA TWOJĄ REKLAMĘ, JEŚLI W KOMENTARZU UMIEŚCISZ JAKIKOLWIEK LINK Z PEWNOŚCIĄ TRAFI ON DO SPAMU. JA SZANUJĘ CIEBIE, A TY USZANUJ MNIE!