środa, 18 października 2017

Cukrowy peeling do ciała MOKKA - Fresh&Natural

Witajcie Pysie!
Kosmetyki Fresh&Natural chciałam już dawno wypróbować, natomiast miałam do nich bardzo słaby dostęp. Nieoczekiwanie pewnego dnia przyszła do mnie paczuszka, zaraz jakoś na początku września. W której to znalazłam ów zachciewajkę. Za wszystkim stała Dominika z bloga Czerwona Filiżanka, która doskonale wiedziała że bardzo chciałam mieć go u siebie, tym bardziej że ja kocham peelingi, o czym doskonale wszyscy wiecie. Zresztą to chyba widać :). Dlatego Kochana bardzo ci dziękuję, bo sprawiłaś mi ogromną niespodziankię i jeden produkt mogę już odhaczyć z swojej listy. Pod koniec września miałam okazję być na targach Ekoteki na których mogłam pooglądać i kupić naturalne kosmetyki. Tym o to sposobem kupiłam jeszcze kilka produktów Fresh&Natural, które na obecny moment są jeszcze w fazie testów więc o nich napiszę dopiero za jakiś czas. Dziś mam dla was recenzję cukrowego peelingu do ciała w wersji zapachowej MOKKA. Jak się sprawdził? Przeczytajcie!
OD PRODUCENTA
Peeling zawiera naturalne kryształki cukru, które usuwają martwe komórki naskórka, przywracając skórze jędrność, blask i świeżość. Specjalna mieszanka olejów roślinnych nadaje skórze jedwabisty i sprężysty wygląd. Peeling pachnie pobudzająco kawą z nutą gorzkiej czekolady.

SKŁADNIKI/INCI: Sucrose, Vitis Vinifera Seed (Grape) Oil, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Argania Spinosa Nut (Argan) Oil EKO, Theobroma Cacao, Coffea Arabica Seed, Parfum, Vanillin*, Dipropylene Glycol*, Coumarin*, Eugenol*, Linalool*, Wheat**składniki naturalnego pochodzenia występujące w olejkach eterycznych
MOJA OPINIA
Kiedy go dostałam tak naprawdę nie mogłam się doczekać kiedy zacznę go testować, ale w myślach miałam najpierw zdjęcia, później testy! Nie minęło może 2 dni, zrobiłam zdjęcia i mimo że miałam w użyciu już inny peeling to ten również zaczęłam stosować zamiennie. Pierwsze co mi się w nim spodobało to z pewnością opakowanie, proste i czytelne. W środku dodatkowym zabezpieczeniem naszego peelingu jest sreberko, jest to nie tylko zabezpieczenie przed ciekawskimi łapkami. Sreberko zabezpiecza przed wylaniem się produktu, bo jak widzicie z wierzchu jest dosyć mokry przez dużą zawartość olejków. Dlatego ważne jest to aby przed użyciem wymieszać ze sobą całość. Gdzieś kiedyś u kogoś czytałam że nie bardzo lubi mieszać, a ja znów uwielbiam w takim peelingu zamaczać paluszki i sobie tak gmerać w środku. Jakkolwiek by to nie brzmiało, tak lubię to! Zapach ma rewelacyjny, jest to połączenie kawy z czekoladą. Kojarzy mi się z czekoladowymi pralinkami które mają w środku nadzienie o smaku cappuccino. Dla takiego słodkiego lubisia jak ja to czysta poezja, tym bardziej że zapach w żaden sposób nie jest mdły, tylko wszystko jest ładnie wyważone.
Cała jego formuła to w czystej postaci cukier zatopiony w olejku z winogron, migdałów, aranowym z dodatkiem drobno zmielonych ziaren kaway i kakao. Peeling jest mokry ale jednocześnie kruchy. Dobrze rozprowadza się po ciele i nie stanowi problemów podczas aplikacji. Stosowałam go zarówno na sucho jak i na mokro. Wszystko zależało od tego jak czy zależało mi na bardziej subtelnym zdzieraniu czy na ciut delikatniejszym. Oczywiście takie peelingi, które mają sporą zawartość olejków stosuję zawsze po umyciu ciała, a jego pozostałości spłukuję wodą. Osuszam ciało i jeśli mam potrzebę to dodatkowo nawilżam jakimś balsamem. Zbrodnią by było zrobienie peelingu, który ma tak fajny skład i w drugiej kolejności umycie ciała jakimś żelem. Jeśli chodzi o moc zdzierania to peeling świetnie sobie radzi z martwym naskórkiem natomiast w kwestii mocy jest on pośredni, więc w tym przypadku powinien się przypodobać każdemu, również osobom z wrażliwą skórą ciała. Jest to peeling cukrowy więc nie ma takiego działania jak solne, które już mogą podrażnić delikatnie skórę, szczególnie jeśli macie jakieś ranki, dlatego nie musicie się tego obawiać.
Peeling bardzo dobrze złuszcza martwy naskórek, wygładza i pielęgnuje skórę. Pozostawia na niej delikatną otoczkę która po chwili sama się wchłania. Wystarczy wykonać peeling ewentualny nadmiar i pozostałości spłukać samą wodą. Jeśli dysponujecie większą ilością czasu polecam pozostawienie skóry do samoistnego wyschnięcia na czas spędzony podczas pielęgnacji twarzy. Jeśli nie chce wam się czekać delikatnie osuszcie ciało ręcznikiem, nie pocierając tylko przykładając go do ciała. Z racji tego że ja uwielbiam rytuały pielęgnacyjne, nakładałam balsam/masło, natomiast peeling miał właściwości na tyle nawilżające że wcale nie musiałam tego robić. Jest to naprawdę fajny peeling, wart polecenia i wypróbowania.

124 komentarze:

  1. Ja mam teraz z Silcare peeling i ma właśnie taką sama formę i ja chyba nie przepadam z tym gmeraniem w środku 😁 może dlatego że teraz mam taki blotny i długie paznokcie a to niezbyt ciekawe połączenie 😁😁😁

    Super kochana 💖 daj znać czy mamy podobnych ulubieńcy z tej kolekcji, czy może jednak zupełnie odwrotnie 😁

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oglądne oczywiście później po pracy :)

      Usuń
  2. No ja tez nie lubie gmerać. :D Produkty Fresh & Natural bardzo lubię. Fajnie się u mnie sprawdzają! Tej wersji nie miałam, ale to dlatego, że peelingi kawowe robię sobie sama. Więc jak już kupuję gotowy produkt to szukam innych opcji zapachowych. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale on tylko zawiera odrobinę kawy i kakao, to peeling cukrowy :)

      Usuń
  3. uwielbiam peelingi, które mają naturalne oleje , nie tylko złuszczają ale też nawilżają skórę

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak przeczytałam czym pachnie to sobie pomyślałam - nie dla mnie, jak przeczytałam Twój opis zapachu to pomyślałam - CHCĘ :D I też lubię 'pogmerać' w takich kosmetykach;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam kawę i peelingi. Sama jednak robię sobie peeling kawowy w domu i dodaję olejki według uznania. mniej mniej jednak też też wygląda dobrze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie jest peeling kawowy tylko cukrowy. Zawiera w sobie olejki i tylko minimalną ilość kawy i kakao.

      Usuń
  6. Bardzo lubię ich peelingi, spodobała mi się też kiedyś sól do kąpieli :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sól też mnie kusiła ale postawiłam na inne kosmetyki :D

      Usuń
  7. ha ha ha.. gmeranie w środku :-D Ja mam dokładnie odwrotnie ale wsadzić łyżkę to dla mnie żaden problem ;-) Mam ten peeling w zapasach i to w największym opakowaniu :-D skusiłam się na malinę chociaż mokka bardzo mnie ciekawiła :-) lubię peelingi, choć chyba najbardziej kawowe za to mega porządne ścieranie.. ale też nie zawsze mam na to chęć.. za to cukrowy peeling to zawsze taki bezpieczny dla mnie wybór :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz będziesz mogła się kąpać w takim, który otuli cię soczystą pomarańczą, nawet już dziś :D

      Usuń
  8. wow ale cudnie wygląda! ten olejek to bym zużyła do kąpieli :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie na blogu jest taka jedna Panna która systematycznie dodaje komentarze nie o produkcie o którym pisze tak jak ta tutaj haha :D

      Usuń
    2. No właśnie ja nie wiem o co chodziło z tym olejkiem :)

      Usuń
  9. Produktu ani firmy nie znam, ostatnio u mnie ubogo z peelingami do ciała. Ciągle męczę małe oapkowania od Farmony ale mam ochotę na coś innego ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja peelingi zużywam w hurtowych ilościach :) strasznie mi szybko schodzą :)

      Usuń
  10. Już dla samego zapachu warto mu się przyjrzeć, a jak do tego świetnie złuszcza i nawilża to rewelacja :)
    Chcę go mieć, nie...wróć...muszę go mieć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chcę jeszcze wypróbować inne warianty :)

      Usuń
  11. Ależ mam ochotę po niego sięgnąć. Dziś wyciągam :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Monia aż jestem ciekawa jak u ciebie wypadanie :)

      Usuń
  12. Uwielbiam peelingi, ale zdecydowanie wolę takie ktore sama zrobiłam: )

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie znam ani produktu ani marki ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. uwielbiam ich peelingi, malinowy i korzenny jest moim ulubionym:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te wersje też mam w planach wypróbować :)

      Usuń
  15. Jak zawsze nie znam tego produktu hehe :) ale fajnie się prezentuje ten peeling.

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo zachęciłaś mnie tą recenzją, wpisuję go na listę zakupów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę że warto, jest naprawdę fajny :)

      Usuń
  17. Za sam zapach bym pokochała ❤ Świetna niespodzianka i bardzo przyjemny produkt ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. lubię takie cukrowe peelingi z olejkami :)

    OdpowiedzUsuń
  19. bardzo sie cieszę że produkt sprawił radość:) ja ze względu na zapach na pewno tą wersje kupię <3 ahhh jak cudownie było by pachnieć wonią mokka <3

    OdpowiedzUsuń
  20. Zupełnie nie znam produktów tej marki,ale PEELINGI CUKROWE jak najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Faktycznie dużo peelingów zużywasz, ja korzystam z tego zabiegu jak sobie przypomnę:-) Powyższy produkt zainteresował mnie, jestem ciekawa tego zapachu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jak peeling ciała wykonuje kilka razy w tygodniu czasami mam tak że robię to nawet codziennie ale tylko i wyłącznie ciała.

      Usuń
  22. Nie znam tego peelingu. Kiedyś wypróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Macałam je na targach,a le wolę mniej olejowe, bardziej zwarte i nietłuste. Ale ich masło orzechowe kocham :)))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masło orzechowe przez ciebie chodzi mi po głowie :D jak kiedyś zbankrutuje to między innymi ty będziesz jedną z tych osób które będą temu winne :P

      Usuń
  24. Uwielbiam zapach kawy i czekolady, a ich połączenie musi być istną poezją dla zmysłów. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uwielbiam słodkie więc takie połączenie dla mnie to był czysty rarytas :)

      Usuń
  25. Zapach z pewnością przypadł by mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  26. Uwielbiam cukrowe peelingi. Dzięki za recenzje. Jak wpadnie mi w oko ten kosmetyk to z chęcią kupie. Na pewno bym się z nim polubiła. Pozdrawiam, buziaki ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli tylko lubisz takie peelingi to uwierz mi że na pewno go polubisz :)

      Usuń
  27. Oj nie wiem czy bym go nie zjadła ha ha ha :) musi być cudowny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest taka opcja :D choć nie wiem jak smakuje bo nie próbowałam 😋

      Usuń
  28. Uwielbiam peelingi tej marki. Ten wariant zapachowy na pewno by mnie oczarował :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja w sumie peelingi lubię przygotować samodzielnie :) ale w sumie ten prezentuje się całkiem dobrze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też często robię takie peelingi sama w domu :) ale tego typu gotowe z tak bogatym składem też są fajne :)

      Usuń
  30. Odpowiedzi
    1. :D istnieje takie prawdopodobieństwo że można się pomylić :p

      Usuń
  31. Oj kusisz mnie tymi peelingami na swoim blogu. A ten wygląda tak apetycznie :D

    OdpowiedzUsuń
  32. Nie miałam jeszcze kosmetyków tej marki.

    OdpowiedzUsuń
  33. Bardzo lubię takie peelingi, więc pewnie byłabym z niego zadowolona :D Do tego po samym opisie zapachu wiem, że bardzo wpisuje się w moje gusta ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapach to jest to wszystkie misie lubią najbardziej :D

      Usuń
  34. Och Kochana! Ja też uwielbiam gmerać i zamaczać paluszki hahahah!!!!! Jest to miłe uczucie hihih :* Ja też jak Ty Kocham Peelingi , aczkolwiek większej maniaczki od Ciebie to nie widziałam hahah ! Buziaczki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie dla mnie bardzo miłe, ale tak robią tylko i wyłącznie w pilingach ze względu na higienę :) bo w kremach już nie :)

      Usuń
  35. Mówisz, że lubisz sobie pogmerać ;) bardzo mnie kusi ten peeling, choć ja akurat jestem zwolenniczką mocnych, solnych zdzieraków ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo lubię Mam przed tym trochę radości i zabawy :P

      Usuń
  36. Miałam peeling tej marki tylko inny rodzaj, ale też cukrowy był w porządku. :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Twój szał na peelingi chyba zacznie mi się udzielać. 😂

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty nawet nie wiesz ile mam już zużytych peelingów do ciała... Której jeszcze czekają na swoje 5 minut na moim blogu :P

      Usuń
    2. :P haha....to podchodzi o uzależnienie ;-) w razie co pracuję na odwyku więc służę pomocą😂😘

      Usuń
  38. Nie znam tej marki, ale czuję ze mnie również by się spodobał. Nie dość że ma ciekawy zapach to jeszcze to co w peelingach lubię najbardziej - olejki które tak pięknie nawilżają skórę :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Mam sporo peelingów ale jakoś nie umiem używać ich regularnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja znowuż używamy w hurtowych ilościach i mógłbym powiedzieć że nie nadążam z kupowaniem :D

      Usuń
  40. Mam na razie tylko ich balsam do skórek, o którym ciągle zapominam :p, ale mam jeszcze chęć na ich peelingi, masła i pastę do mycia twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na targach ekotyki kupiłam sobie olejek, balsam malinowy i właśnie pastę. Dopiero będę je testować więc zobaczymy jak to będzie :)

      Usuń
  41. Jest świetny, bardzo przypadł mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A próbowałeś może inne wersje? bo jestem ciekawa bo jestem ciekawa:)

      Usuń
  42. He he ja też lubię sobie gmerać w podobnych substancjach ;) Peelieng wygląda apetycznie ;)
    Tę firmę kojarzę, ale tylko z wpisów, nie miałam jeszcze żadnego produktu od nich.
    Fajnie dostawać takie paczki niespodzianki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie fajnie jest dostawać takie paczki i fajnie jest też takie paczuszki dawać. Dużo radości to sprawia :)

      Usuń
  43. Wydaje mi się, że bym się z nim polubiła.
    Naprawdę świetna propozycja.
    Zdecydowanie - do przetestowania, bo peelingi cukrowe to ja lubię! :)
    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  45. Lubię peelingi i wydaje mi się, że polubiłabym się z nim. Fajnie, że nie tylko złuszcza, ale też ma właściwości nawilżające. Co do gmerania, to nie przeszkadza mi to, lubię kosmetyki zarówno w tubce jak i w słoiczku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię tak w peelingach w innych produktach jednak zachowuje rozwagę :)

      Usuń
  46. Z tej firmy kupiłam pastę i bardzo polubiłam,następnym razem skusze się na peeling :) jeszcze ten zapach...musi być boski :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paste też mam właśnie jestem w trakcie testów. Z pewnością będę o niej pisać :)

      Usuń
  47. Na początku chciałam Ci bardzo podziękować za komentarz! Dziękuję dziękuję dziękuję:D
    Ja Cię podziwiam, że uwielbiasz tak peelingi.. ja to mam je tylko w głowie, a nie potrafię się przemóc w sobie i jakikolwiek kupić. Ten wygląda bardzo fajnie ale najpierw bym musiała go powąchać bo ta gorzka czekolada nie do końca do mnie przemawia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pisałam Szczerze :) mam nadzieję że ktoś przeczyta mój komentarz i choć częściowo w jakiś sposób to do niego dotrze :* zawsze doceniam tych którzy robią coś własnego :)

      Usuń
  48. No i co zrobiłaś, teraz ja na niego zachorowałam :D I do tego moje zapachy!

    OdpowiedzUsuń
  49. Już na samą myśl o zapachu się rozmarzyłam. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak tylko Lubisz kawowe zapachy to z pewnością ci się spodoba :)

      Usuń
  50. No i czuję się mocno skuszona :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uwielbiam wszystkiego rodzaju peelingi :)

      Usuń
  51. Oj ta konsystencja do mnie woła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślę że byś go polubiła tak jak ja :)

      Usuń
  52. Jestem wielbicielką mocnego ździerania ale przyznam że na dekolt takie mocne tarcie nie zawsze mi służy więc ten peeling byłby fajną alternatywą:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no akurat na dekolt nie używałam ale do ciała super :)

      Usuń
  53. Kawa i kakao bardzo do mnie mówi :D I baza cukrowa - którą lubię najbardziej :DD

    OdpowiedzUsuń
  54. Zapach Kawy z czekoladą. Przekonałaś mnie do niego :D <3

    OdpowiedzUsuń

PROSZĘ - NIE SPAMUJ!! TRAFIĘ DO CIEBIE, TO NIE JEST MIEJSCE NA TWOJĄ REKLAMĘ, JEŚLI W KOMENTARZU UMIEŚCISZ JAKIKOLWIEK LINK Z PEWNOŚCIĄ TRAFI ON DO SPAMU. JA SZANUJĘ CIEBIE, A TY USZANUJ MNIE!