środa, 27 czerwca 2018

Love Your Body - Peeling soczysta truskawka 🍓

Witajcie Słoneczka!
Pogoda dalej przypomina bardziej jesień niż w lato i powiem wam że taki klimat mnie strasznie męczy bo jednak jestem z tych osób które wolą zdecydowanie tropiki. W końcu mamy lato i pogoda powinna być taka jak na lato przestało, a nie jak na jesień. Chociaż tyle pocieszenia że przynajmniej mamy już środę i połowa tygodnia została już przepracowana. W dzisiejszym poście mam dla was recenzję peelingu od Love Your Body w wersji soczystej truskawki. Wiecie doskonale że jestem miłośniczką wszelakiego rodzaju peelingów, cukrowe, solne, kawowe i z różnych pestek lub nasion. Uwielbiam wszystkie, jednak coraz częściej sięgam po te peelingi które mają naturalne drobinki złuszczające i bardziej naturalne składy. Jak doskonale wiecie możecie znaleźć takie które nie będą miały naturalnego składu ale jednak te drobinki będą naturalne chociażby w postaci ziarenek kawy lub kryształków cukru.

Peelingi kawowe kocham i bardzo często wykonuje jest sama w domu. Oczywiście tutaj nie mamy stricte samej w sobie czystej kawy ale jest też dodana niewielka ilość cukru i soli morskiej + inne dodatkowe składniki. Zdecydowałam się na wersję soczystej truskawki ponieważ sama nazwa kojarzy mi się z latem, czyli jedną z najpiękniejszych pór roku. Jednak jeżeli chodzi o sam zapach to tutaj zdecydowanie dominuje kawa, oczywiście truskawka jest jak najbardziej wyczuwalna natomiast tworzy ona jedynie delikatny akcent w całym peelingu. Wizualnie opakowania wygląda naprawdę bardzo ładnie i jest wykonane z nieprzemakalnego z papieru. Do jego aplikacji używałam drewnianej łyżeczki którą widzicie na zdjęciach, natomiast akurat ją miałam i nie jest ona dołączona do zestawu. Muszę przyznać że taka drewniana łyżeczka ułatwia aplikacje, ponieważ unikamy wysypania nadmiernej ilości peelingu i przy tym dodatkowo nie marnuje się bo dozujemy dokładnie tyle ile potrzebujemy.
Skład peelingu Jest naprawdę świetny, jednak różni się od gotowych kawowych peelingów jakie do tej pory miałam. Na wielu blogach czytałam recenzje że jego konsystencja jest zbita. Natomiast mój peeling był suchy. Dosłownie był sypki i w takiej postaci jak bym sobie kupiła zwykłą kawę mieloną do której dałabym odrobinę cukru i soli. Dlatego zastanawiam się czy dawniej Zrobili go bardziej właśnie w formie takiej zbitej czy mi się akurat trafiło takie opakowanie. Więc między innymi dlatego właśnie aplikowałam go za pomocą drewnianej łyżeczki, dając na skórę niewielką jego ilość. Sam sobie w peeling nie ma mocnej przyczepności do skóry, można ją oczywiście zwiększyć jeżeli będzie ona nieco bardziej wilgotna. Jeżeli chodzi o jego działanie to w tej kwestii nie mam mu nic do zarzucenia. Rewelacyjnie wygładza i złuszcza martwy naskórek. Jeżeli masaż za pomocą peelingu będziecie wykonywać okrężnymi ruchami, kierując się od dołu w stronę serca to dodatkowo poprawicie sobie krążenie. Doceną to w szczególności osoby które mają problemy z puchnięciem nóg w okresie letnim. Dodatkowo peeling w minimalny sposób ma działanie również nawilżające, ponieważ ma w sobie kilka takich składników które mają na to wpływ, natomiast nie na tyle intensywnie aby nie użyć dodatkowo balsamu. Ogólnie z tego typu peelingów miałam już znacznie lepsze ale były również przynajmniej 3 razy droższe. Uważam jednak że jak najbardziej można go wypróbować bo od tych bardziej znanych jest sporo tańszy, a opakowanie 100g kosztuje ok 24zł i jest bardzo wydajne.
SKŁAD: Coffea Robusta Seed Powder, Sucrose, Sodium Chloride, Theobroma Cacao Seed Powder, Elaeis Guineensis Oil, Argania Spinosa Kernel Oil, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Tocopheryl Acetate, Parfum

64 komentarze:

  1. Mam peeling kawowy (innej firmy) muszę wreszcie się za niego zabrać

    OdpowiedzUsuń
  2. Szybka jesteś, ja jeszcze żadnego peelingu ze spotkania nie używałam :P otwarty mam kokos od Ciebie i śliwkę nie tylko Twoją ulubioną :DD a lato mieliśmy wiosną więc w tym roku znowu pogoda nie dopisała a ziarno będzie słabe

    OdpowiedzUsuń
  3. miałam ten peeling, bardzo przyjemnie pachnie, dobrze złuszcza i nie musiałam po nim szorować wanny

    OdpowiedzUsuń
  4. Great post...
    Have a nice day.

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajnie się zapowiada, ale ja naprawdę nie znoszę myć łazienki po tego typu peelingach ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zapach idealny na lato. Uwielbiam takie peelingi :)

    OdpowiedzUsuń
  7. I would love to try this out!
    Kisses ))

    OdpowiedzUsuń
  8. Nastawiłam się na soczystą truskawkę, a tu raczej kawa.. :D I tak wygląda fajowo, ale jednak sucha konsystencja średnio do mnie przemawia ;DD Za to bardzo się lubimy z kokoskowym litrowcem ;DD :***

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam peelingi kawowe. Jednak zazwyczaj wolę przygotowywać je sama ze względów ekonomicznych, ale miałam już gotowce i byłam z nich równie zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też o ile mam takie oleje którymi mogę go wzbogacić żeby jeszcze fajnie dodatkowo nawilżał skórę

      Usuń
  10. Ja uwielbiam te peelingi :)

    OdpowiedzUsuń
  11. A ja mam mydełko peelingujące kawowe :D Lubię wszystko co z kawą związane, kiedyś miałam takie sypkie peelingi z body boom i fajnie się sprawdziły :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Od jakiegoś czasu czaję się na peelingi w takiej formie i chyba w końcu się skuszę... tylko o innej nucie zapachowej, bo nie cierpię truskawek ;D

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam kawowe peelingi a zwłaszcza jak zrobię sama ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie lubię tego typu produktów ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Lubię kawowe peelingi, ale wolę robić je sama. Jakoś mi tak lepiej noo...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bardzo często robię sama o ile mam w domu za sobą jakieś olejów żeby móc go wzbogacić

      Usuń
  16. peelingi kawowe maja cudowne właściwości stosowane regularnie działają cuda - uwielbiam
    truskawka brzmi kusząco!

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie przepadam za zapachem kawy, więc szkoda że nie pachnie bardziej truskawką niż kawą, ale myślę że jest wart przetestowania. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jakie peelingi lubisz najbardziej albo może jakie zapachy?

      Usuń
  18. Lubie zapach kawy w kosmetykach ale truskawki już nie. :/

    OdpowiedzUsuń
  19. mam kawowego minisa innej firmy, ale te wszystkie peelingi tak brudza.. :P

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja to niekoniecznie lubię kawowe peelingi :P

    OdpowiedzUsuń
  21. To nie jest mój ulubiony typ peelingu, notorycznie mam wrażenie, że śmierdzę paskudną, kwaśną kawą lub papierochami :/

    OdpowiedzUsuń
  22. Zapowiada się fajnie i wielka szkoda, że nie pachnie mocniej truskawkami, a jedynie lekka nuta :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Lubię peelingi kawowe, najlepiej własnej roboty, ale jakoś trudno mi się za nie zabrać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też często takie peelingi Robię sama w domu ale jak mam w odpowiednie oleje

      Usuń
  24. Swietny peeling. Dawno nie mialam zadnego peelingu do ciala. Musze sie w jakis zaopatrzyc :)

    OdpowiedzUsuń
  25. zapach musi być naprawdę wspaniały <3

    OdpowiedzUsuń
  26. kawa i truskawka ? trudno mi to sobie wyobrazić ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mało truskawkowy jest praktycznie nie czuć truskawki

      Usuń
  27. Ja nie przepadam za tego typu konsystencją peelingów, mam dwa, ale ciężko i problematycznie mi się używa. Zapach na pewno super, ja mam kawa z kokosem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tej samej firmy maska wyskoczy sam bo jestem ciekawa zapachu :)

      Usuń
  28. Miałam wersję z kokoskiem i byłam bardzo zadowolona, ale nie oszukujmy się, za taką cenę warto zrobic taki peeling samemu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie jestem to się zgodzę z tobą w 100% chociaż te peelingi i tak są tanie biorąc pod uwagę inne o tej samej gramaturze :)

      Usuń
  29. całkiem ciekawy, ale szkoda,że bardziej wyczuwalna jest kawa niż truskawka, ale w końcu to peeling kawowy:D

    OdpowiedzUsuń
  30. Używałam tego peelingu we wszystkich wersjach zapachowych i muszę przyznać, że jest fantastyczny! Uwielbiam go :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Nie używam peelingów, ale jeśli najdzie mnie na nie ochota, robię je sama :)

    OdpowiedzUsuń

PROSZĘ - NIE SPAMUJ!! TRAFIĘ DO CIEBIE, TO NIE JEST MIEJSCE NA TWOJĄ REKLAMĘ, JEŚLI W KOMENTARZU UMIEŚCISZ JAKIKOLWIEK LINK Z PEWNOŚCIĄ TRAFI ON DO SPAMU. JA SZANUJĘ CIEBIE, A TY USZANUJ MNIE!