środa, 20 grudnia 2017

Formuła Biozgodności nawilżający żel do mycia twarzy i witaminowy tonik regenerujący

Witajcie Kochani!
Tym razem mam dla was pielęgnacyjny duet z marki AA, a mianowicie nawilżający żel do mycia twarzy i witaminowy tonik regenerujący. Z racji tego że ostatnio moje zapasy są dosyć pokaźne, postanowiłam niektórymi kosmetykami podzielić się z najbliższymi. Tym razem to nie ja byłam testerem powyższego duetu ale moja kochana Patrycja, z racji tego że w jej pielęgnacji akurat takich produktów brakowało, to pomyślałam że dobrze będzie się podzielić. Oczywiście odczekałam ponad miesiąc zanim zaczęłam wypytywać Patrycję jak sprawdzają się oba produkty, ponieważ uważam że jest pewna kategoria produktów które wymagają czasu aby dobrze poznać ich działanie. O ile kosmetyki kolorowe można ocenić pod kątem trwałości nawet po kilku użyciach, natomiast to też jest z lekkim przymrożeniem oka bo przykładowo podkład może kogoś zapchać po dwóch tygodniach stosowania. Podobnie jest w kwestii pielęgnacji, można powiedzieć pierwsze wrażenie, natomiast jeśli mówimy o rzetelnych efektach działania lub jego braku w danym produkcie np żelu do mycia twarzy, toniku, kremie itp to jak dla mnie należy taki produkty stosować przez 3-4 tygodnie. Robiąc dla was dzisiejszy wpis zadałam Patrycji po kilka podstawowych i najważniejszych pytań odnośnie tych produktów, dlatego recenzja będzie krótka i rzeczowa. Myślę że przy obecnym szale przed świętami krótsze posty będą znacznie lepsze.

Formuła Biozgodności nawilżający żel do mycia twarzy cera normalna i mieszana
Zacznijmy od tego że Patrycja jest posiadaczką cery suchej więc teoretycznie ten żel bardziej pasuje do mnie niż do niej. Natomiast jest on również dla posiadaczek cery wrażliwych, gdzie ja takiej nie posiadam a ona już tak. Sama konsystencja żelu jest gęsta i nie spływa z twarzy podczas jego aplikacji. Nie pieni się ale dobrze się nim myje twarz. Zapach delikatny i przyjemny ale nie jest w stanie określić do czego jest podobny. Doskonale zmywa podkład, cienie, tusz i z produktami do ust. Natomiast nie do końca radzi sobie z wodoodpornym eyelinerem i pomadą do brwi. Sam w sobie nie podrażnia suchej i wrażliwej cery, natomiast zdarzało się że delikatnie szczypał w oczy. Po ponad miesięcznym stosowaniu nie wystąpiły żadne reakcje alergiczne i nie zapychał skóry. Doskonale nadaje się dla posiadaczek skóry suchej, ponieważ delikatnie ją nawilża, a skóra po umyciu jest miła i aksamitna w dotyku.
SKŁAD:Aqua, Disodium Laureth Sulfosuccinate, Glycerin, Lauramidopropyl Betaine, Betaine, Malpighia Punicifolia Fruit Extract, Acetyl Hexapeptide-8, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Pentylene Glycol, Hyaluronic Acid, Sodium Lactate, Fructose, Urea, Maltose, Allantoin, Hydrolyzed Collagen, Panthenol, Sodium PCA, Trehalose, Sodium Hyaluronate, Glucose, Ammonium Lauryl Sulfate, Coco- Glucoside, Glyceryl Oleate, Hydrogenated Palm Glycerides Citrate, Tocopherol, Ascorbyl Palmitate, Lecithin, PEG-12 Dimethicone, Leuconostoc/Radish Root Ferment Filtrate, Sodium Chloride, Propylene Glycol, Caprylyl Glycol, Benzoic Acid, Citric Acid, Phenoxyethanol, Sodium Hydroxide, Ethylhexylglycerin, Parfum.
Formuła Biozgodności witaminowy tonik regenerujący cera sucha i wrażliwa
Jak to w przypadku toników jego konsystencja to bezbarwna i wodnista ciecz, która nie posiada żadnego zapachu. Podczas stosowania toniku Patrycja odczuwała delikatnie pieczenie, a sama skóra była delikatnie zaczerwieniona. Natomiast było to bardzo krótkotrwałe, zauważyła że przy systematycznym stosowaniu doskonale oczyszczał skórę i pozbywał się większości zaskórników, obie wywnioskowałyśmy że to uczucie lekkiego pieczenia mogło być wywołane właśnie tym efektem oczyszczania. W każdym razie nie było to na tyle niekomfortowe aby odstawiła go w kąt. Nie podrażniał skóry oczu, natomiast Patrycja też nie przemywała ich tym tonikiem. Nadaje się do cery suchej ponieważ nie wysusza jej  i nie powoduje uczucia nieprzyjemnego ściągnięcia skóry. Stosując oba produkty jednocześnie można zauważyć dobre rezultaty w szczególności jeśli chodzi o oczyszczanie skóry z zaskórników.
SKŁAD: Aqua, Glycerin, Betaine, Propylene Glycol, Polysorbate 20, Malpighia Punicifolia Fruit Extract, Camellia Sinensis Leaf Extract, Glyceryl Behenate, Hydrogenated Palm Oil, Glyceryl Stearate Citrate, Borago Officinalis Seed Oil, Squalane, Cholesterol, Ceramide NP, Coco-Glucoside, Glyceryl Oleate, Hydrogenated Palm Glycerides Citrate, Tocopherol, Ascorbyl Palmitate, Lecithin, Pentylene Glycol, Sodium Lactate, Citric Acid, Fructose, Urea, Maltose, Sodium Chloride, Allantoin, Sodium Hydroxide, Sodium PCA, Trehalose, Sodium Hyaluronate, Glucose, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin.

Jestem bardzo ciekawa czy znacie te produkty i jeśli tak to jak się u was sprawdzają? Lubicie kosmetyki AA czy raczej nie stosujecie ich w swojej pielęgnacji?

92 komentarze:

  1. Stosuję ten duet od dawna, żel praktycznie jest na wykończeniu. Powiem tak, z AA zawsze byłam na bakier. Nie wiem co się z nimi stało, ale wydaje mi się, że coś poszło nie tak, bo jako kosmetyki hipoalergiczne zawsze wywoływały u mnie nieprzyjemności. Żel do mycia twarzy to jedyna nowość, która krzywdy mi nie robi. Nie ma w składzie SLSów więc lipnie się pieni, ale do zmywania resztek oleju jest jak znalazł. Nie wyobrażam sobie jednak umyć nim solo twarzy, bo kompletnie nie daje uczucia czystości. Jeśli chodzi o tonik to jest naprawdę dobry! A zaczerwienienie u mnie także występuje w sytuacji, gdy dzień wcześniej stosuję leki na trądzik ( pewnie za sprawą witaminy C w toniku zachodzi reakcja), więc staram się nie popełniać tego błędu i ląduje on na mojej twarzy tylko wtedy gdy mam kilkudniową przerwę od leków. Wybacz, że zamieściłam tu takie minirecenzje, ale po prostu zgadzam się i nie zgadzam jednocześnie z Patrycją :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To też chyba indywidualnie trzeba podchodzić bo każda skóra jest inna :)

      Usuń
  2. Mam jakieś produkty tej marki, ale jeszcze czekają grzecznie na swoją kolej w zapasach :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Firmę znam, ale wstyd się przyznać, nie miałam jeszcze żadnego ich produktu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ostatnio testowałam bazę w sumie to dwie i maseczkę ;)

      Usuń
  4. żel już miałam dawno temu kupiłam za grosze i miło wspominam go. Co do kolorówki to różnie bywa z oceną do testów, jak zauważyłaś bywa różnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie niektóre osoby po tygodniu robią wpis :)

      Usuń
    2. Niektóre osoby robią wpis 3 dni po otrzymaniu paczki PR ^^

      Usuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. ja jakoś nie używam kosmetyków z AA :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja kiedyś używałam AA, ale już dawno nie miałam z nimi styczności. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. a myslę, że może się kiedyś kusze na żel ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja może też bo Patrycji odpowiadał :)

      Usuń
  9. Z tej firmy już dawno nic nie miałam ;) Ale kiedyś ją lubiłam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Swego czasu Tylko ich produktów używałam :)

      Usuń
  10. Ja nie miałam jeszcze kosmetyków z firmy aa może dlatego że też boje się różnych nowości moja skóra jest dość kapryśna;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Na żel bym się skusilła, toników raczej unikam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jeśli toników nie używasz to polecam hydrolanty :)

      Usuń
  12. Nie dla mojej to cery, bo mam mieszaną wpadającą w tłustą :D Ogólnie to nic nie miałam z tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam troszkę produktów tej marki na półce :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Miałam tonik i płyn micelarny z tej marki i te produkty sprawdzał się u mnie bardzo dobrze ;)

    Zapraszam do Siebie;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Dawno nie miałam niczego z tej marki. Żel do mycia twarzy wydaje się być fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie miałam okazji wypróbować żadnego produkty tej marki. Chyba czas to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
  17. mi kosmetyki tej marki jak do tej pory się sprawdzały, więc nie mogę narzekać

    OdpowiedzUsuń
  18. Kiedyś bardzo dawno temu używałam.. dziś nie. Więc można powiedziec, ze z marka się nie znamy. CHYBA ŻE cierpię na chwilowe zaćmienie mózgu i w tej chwili nie pamiętam.. co mi się zdarza. Tego duetu oczywiście nie znam, ale i nie jest dedykowany mojej skórze więc...

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie wiem dlaczego ale do mnie marka AA nie przemawia :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Z SA chyba nie miałam żadnych kosmetyków.

    OdpowiedzUsuń
  21. Dawno nie miałam nic z tej firmy, żel chętnie bym poznała.

    OdpowiedzUsuń
  22. Miałam tonik z tej firmy i szczerze powiem, że sprawdził się :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie przepadam za tą marką kosmetyków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze mówiąc nie wiem. Po prostu nie kojarzy mi się pozytywnie.

      Usuń
    2. Szczerze mówiąc nie wiem. Po prostu nie kojarzy mi się pozytywnie.

      Usuń
  24. Dawno nie miałam nic z AA, ale kiedyś lubiłam:) co do tych opinii to w sumie zależy jaka kategoria produktu:) Ja ostatnio dla urozmaicenia próbuje trochę odchodzić od tradycyjnych recenzji i np napisać jakieś pierwsze wrażenia, przedstawić produkt etc. Ale jak typowa recenzja no to wiadomo, powinno być dłużej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to wiadomo pierwsze wrażenie jak najbardziej wcześniej :)

      Usuń
  25. Mam produkty z AA, które regularnie kupuję, ale poza nimi rzadko po coś sięgam, tonik mógłby się u mnie sprawdzić.

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie wiem czy kiedykolwiek miałam kosmetyki AA mimo tego, że zbierają wiele dobrych recenzji ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie znam tych kosmetyków, ale chętnie je wypróbuję jak zużyję swoje zapasy :)

    OdpowiedzUsuń
  28. produkty aa się u mnie sprawdzają :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Komentarz usunięty bo zawierał link.

      Usuń
  30. Jak nie lubie toników, tak z tego duetu to właśnie jego bym bardziej wybrała :P

    OdpowiedzUsuń
  31. Jakoś kosmetyki AA nie wzbudzają mojego zaufania mimo, że miałam ich kilka produktów to nie wiem zawsze wybieram co innego ;p

    OdpowiedzUsuń
  32. chętnie poznałabym ten żel. toniki stosuję rzadko bo po prostu po myciu chwytam za krem i zbyt późno i się przypomina, że jeden krok pominęłam.

    OdpowiedzUsuń
  33. oj jak dawno nie miałam nic z AA, najchętniej sięgam po micele i żele właśnie :-)

    OdpowiedzUsuń
  34. Nie miałam nigdy tych produktów, żel fajnie, że nawilża, tonik szkoda, że powoduje szczypanie, ale może tak jest jak myślicie, że to przez oczyszczanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możliwe ja na sobie ich nie próbowałam więc nie wiem :)

      Usuń
  35. Nie miałam, ale ostatnio ich produkty pozytywnie mnie zaskakują :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dobrze :D mnie ostatnio dużo produktów zaskakuje oczywiście pozytywnie :)

      Usuń
  36. Tych produktów nie miałam, ale jedne mnie rozczarowują jeśli chodzi o AA, a drugie znowu bardzo mi odpowiadają. Na szczęście żadne mnie nie uczulają, a słyszałam że wiele osób własnie ma uczulenie na produkty AA :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem co powoduje taką reakcję.

      Usuń
  37. Ja z AA nie miałam do czynienia oprócz z podkładem, który totalnie mnie zniechęcił do tej firmy. Obserwuje :)))))))

    OdpowiedzUsuń
  38. Tonik wygląda bardzo ciekawie, ale obawiam się odrobinę tego szczypania. Mam wrażliwą skórę i nie luię jak coś powoduje dodatkowy dyskomfort.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm to nie wiem czy byłby dla ciebie :)

      Usuń
  39. znam produkty AA, ale nie te konkretnie ;) teraz mam krem do twarzy i jest fajny, bardzo łądnie pachnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  40. Tak sobie próbuję przypomnieć i wychodzi na to, że chyba jeszcze nie miałam nigdy nic tej marki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oo to ciekawe ale ogólnie zauważyłam że marka od jakiegoś czasu jest mniej popularna.

      Usuń
  41. z AA miałam kiedyś żel i diabelnie piekł w oczy. Z działania też nie byłam zadowolona, bo niezbyt dobrze sobie radził. Ten może byłby lepszy, ale jakoś mnie do niego nie ciągnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja go oddałam mojej Pati bo mam inne produkty do mojej skóry ;)

      Usuń
  42. Nie dziwię się, że żel nie radzi sobie np. z pomadą, gdyż nie służy on do demakijażu. Ja jestem za dwuetapowym oczyszczaniem - najpierw mleczko/micel potem żel/pianka i w takim połączeniu myślę, że spokojnie żel pozbyłby się resztek makijażu czy sebum/kurzu. Ja jeszcze tego duetu nie zaczynałam :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Nie używałam ani tego żelu ani płynu micelarnego. Fajnie, że ten drugi tak dobrze oczyszcza cerę. :) Szkoda tylko, że wywołuje to lekkie pieczenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda ale może to dlatego że jej cera jest wrażliwa :)

      Usuń
  44. Ten żel do mycia twarzy musze koniecznie wyprobować. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak będziesz próbować to daj znać jak wypadł :)

      Usuń

PROSZĘ - NIE SPAMUJ!! TRAFIĘ DO CIEBIE, TO NIE JEST MIEJSCE NA TWOJĄ REKLAMĘ, JEŚLI W KOMENTARZU UMIEŚCISZ JAKIKOLWIEK LINK Z PEWNOŚCIĄ TRAFI ON DO SPAMU. JA SZANUJĘ CIEBIE, A TY USZANUJ MNIE!