poniedziałek, 16 kwietnia 2018

Peeling do stóp zielona herbata - Biolove

Witajcie Kochani!
Jak tam wasze nastroje po weekendzie? Pogoda była cudna i mam nadzieję że zdążyliście wypocząć! Dzisiaj niestety pogoda u mnie jest deszczowa, natomiast i tak temperatura wskazuje 20° więc jest całkiem przyjemnie, a przecież deszcz też jest potrzebny. Tematem dzisiejszego wpisu jest kolejny peeling jaki dostałam w listopadzie od Ani ( co kreci Anule ) w prezencie urodzinowym. Wcześniej mogliście poczytać o innym peelingu, który również podarowała mi Anula.




Więc jeśli macie ochotę dowiedzieć się czegoś więcej na jego temat to odsyłam was do jego recenzji.

Jak doskonale wiecie jestem miłośniczką peelingów, zużywam ich naprawdę spore ilości. Jeśli chodzi o typowe peelingi to stóp to tutaj zawsze mam problem, ponieważ mam straszne łaskotki. Może dla niektórych wydawać się to dziwne ale mnie czasami nawet łaskocze ubieranie skarpetek. Tak więc dotykanie moich stóp grozi utratą zębów :P
Oczywiście próbowałam używać go na stopy jednak moje łaskotki wygrały i już kiedyś wam wspominałam że to jest jedyna część ciała której nie potrafię peelingować, no cóż bywa i tak :)
Dlatego peelingu użyłam standardowo do całego ciała. Jak widzicie po zdjęciach jego konsystencja jest treściwa, ma mnóstwo grubych kryształków cukru. Z wszystkich peelingów cukrowych od Biolove ten ma najmocniejszą moc zdzierania, zapewne dlatego że jest przeznaczony do stóp.
Jednak jeśli chcecie używać go do peelingu całego ciała, a nie lubicie mocnych zdzieraków, to polecam jego aplikacje na dobrze zwilżoną skórę, wtedy drobinki szybciej się rozpuszczą i będzie zdecydowanie delikatniejszy. Peeling w żaden sposób nie podrażnia skóry i świetnie wygładza całą powierzchnię ciała. W momencie kiedy podczas masażu drobinki cukru rozpuszczają się, peeling zaczyna uwalniać olejki które wspaniale nawilżają ciało, pozostawiając na jej powierzchni delikatną powłoczkę, która po czasie idealnie się wchłania. Skóra po jego użyciu jest nie tylko wygładzona, miękka w dotyku, a jednocześnie tak dobrze nawilżona że nie ma konieczności używania balsamu.

36 komentarzy:

  1. Nie znam tego peelingu, ja zazwyczaj używam zwyczajnie fusów z kawy ale teraz szukam jakiegoś gotowca :)

    OdpowiedzUsuń
  2. spodobałby mi się, uwielbiam delikatne złuszczanie i kosmetyki na bazie olejków.

    OdpowiedzUsuń
  3. bylam ostatnio w ich sklepie stacjonarnym i faktycznie wiele produktow po testerach mnie zauroczylo, ale poki co nie kupilam nic. Moze za jakis czas ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja chetnie wyprobowalabym takiego peelingu do stop :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Peelingu do stóp jeszcze nie próbowałam zazwyczaj używam skarpetek :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja miałam ten peeling pod nazwą Nacomi i stosowałam do stóp. Też mam łaskotki, ale widzę że mniejsze niż Ty;p

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam kilka peelingów, które muszę wykończyć, a wtedy będę się rozglądała za kolejnymi :)Marka Biolove już od dawna mnie ciekawi, więc mam nadzieję, że w końcu się skuszę na coś od nich ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja tam lubię, jak mnie mocno zdziera :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Też mam problem z peelingowaniem stóp :D.

    OdpowiedzUsuń
  10. mam jeden peeling do stóp i ciężko mi go zużyć, bo w prysznicu jakoś mi marnie idzie gimnastyka :D poza tym łaskotki na stopach to też i moja domena :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Jestem zbyt leniwa na peelingowanie stóp, więc pewnie też zużyłabym do ciała :D Chyba muszę znów postawić na maskę złuszczającą :D

    OdpowiedzUsuń
  12. kusisz kolejnym peelingiem!:D

    OdpowiedzUsuń
  13. Moje stopy potrzebują na prawdę dobrego i mocnego peelingu, jego intensywność zdzierania byłaby wielkim plusem. Łaskotek na nogach na szczęście się pozbyłam, ale tez używałabym go do całego ciała :D

    OdpowiedzUsuń
  14. moje stopy peelinguje pumeksem. Tani i najlepszy sposób:)

    OdpowiedzUsuń
  15. też jestem miłośniczką peelingów :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Hmmm... aż takie łaskotki? I nikt Cie nie obstrachał? Buuuu... :D

    OdpowiedzUsuń
  17. uwielbiam Biolove, muszę dorwać ten peeling żeby zadbać o swoje stópki

    OdpowiedzUsuń
  18. Do ciala i stop lubie mocne zdzieraki. Do twarzy wole enzymatyczne:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Kuszą mnie produkty tej firmy, mają takie piękne opakowania <3 ja z peelingowaniem stóp nie mam aż takich problemów, jednak często o nich zapominam :P

    OdpowiedzUsuń
  20. Jestem strasznie nieregularna z peelingowaniem stóp.. mam z Fushwohl i stoi i stoi..

    OdpowiedzUsuń
  21. Najważniejsze, że nie był najgorszy :DDDDDD
    A wiesz, jak go kupowałam to nie zwróciłam uwagi, że on do stóp :DDDDD wzięłam, bo był z zieloną herbatą :DDDDD dopiero potem się doczytałam.

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja gilgotek nie mam i lubię peelingi do stóp :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja zapewne też zużyłabym go jako produkt do ciała aby przygotować dobrze skórę do opalania :-)

    OdpowiedzUsuń
  24. fajnie wygląda, ale nie planuję na razie zakupów w Kontigo

    OdpowiedzUsuń
  25. Oj teraz przydadzą mi się produkty tego typu. Lato, preparaty przeciwko poceniu się stóp i wielkie wyszuszenie. A potem nic tylko ratować skórę na stopach :(

    OdpowiedzUsuń
  26. Lubię peelingi, jestem ich fanką ... a teraz jak lato tuż, tuż to o stopy trzeba specjalnie zadbać ... nie da się ich schować ... a TWOJE RECENZJE SĄ RZETELNE, więc będę musiała się skusić:-))

    OdpowiedzUsuń
  27. Nigdy nie używam peelingów do stóp, albo do całego ciała albo wcale. Do stóp mam tarkę elektryczną :P Ale skoro spisuję się do całego ciała także ... :P

    OdpowiedzUsuń
  28. Rozwaliłaś mnie z tymi łaskotkami ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Wpadłam że śmiechu ż tych łaskotek:D

    OdpowiedzUsuń

PROSZĘ - NIE SPAMUJ!! TRAFIĘ DO CIEBIE, TO NIE JEST MIEJSCE NA TWOJĄ REKLAMĘ, JEŚLI W KOMENTARZU UMIEŚCISZ JAKIKOLWIEK LINK Z PEWNOŚCIĄ TRAFI ON DO SPAMU. JA SZANUJĘ CIEBIE, A TY USZANUJ MNIE!

Na komentarze staram się odpowiadać na bieżąco. Dziękuję za każdy komentarz i poświęcony czas, mam nadzieję że będziesz zaglądać tu częściej.Natomiast jeśli nie czytasz nie komentuj i nie pisz głupot.